Reakcja rosyjskiego pilota zdziwiła Ukraińców. "Uciekł z myśliwca"

Rosyjski pilot tak bardzo przestraszył się systemów obrony powietrznej używanych przez Ukrainę, że wolał się katapultować i rozbić myśliwiec.

Rosyjski pilot tak bardzo przestraszył się systemów obrony powietrznej używanych przez Ukrainę, że wolał się katapultować i rozbić myśliwiec.
Rosyjski pilot rozbił samolot w obawie o trafienie systemem Buk /@MrKovalenko /Twitter

Oddział mjr. Jarosława Melnyka może poszczycić się strąceniem od początku wojny w Ukrainie aż 28 różnej maści rosyjskich pojazdów latających. Wśród nich znalazło się sporo nowoczesnych myśliwców, a najciekawszym z nich był warty 50 milionów dolarów Su-30SM o numerze seryjnym RF81771. Jego katastrofa została udokumentowana na wielu zdjęciach wykonanych właśnie przez oddział.

Tymczasem w trakcie najnowszej akcji, bez jednego wystrzału udało się zniszczyć kolejny cenny samolot. Co ciekawe, Ukraińcom pomógł sam rosyjski pilot. Taka sytuacja zdarzyła się pierwszy raz, ale żołnierze mają nadzieję, że będzie ich znacznie więcej, ponieważ w rosyjskich siłach powietrznych szybko spada morale.

Reklama

Ukraińcy strącają jeden po drugim rosyjskie myśliwce

— Włączyliśmy radar. W tym samym czasie pilot dostał informację od systemów pokładowych, że został namierzony. Zdał sobie sprawę z faktu, że z myśliwego stał się celem. Prawdopodobnie tak bardzo go to zaskoczyło, że natychmiast się katapultował, a samolot się rozbił — powiedział w rozmowie z portalem armyinform.com.ua mjr Jarosław Melnyk, dowódca baterii.

Jego oddział pełni służbę przy baterii pocisków kierowanych ziemia-powietrze 9K37 Buk w obwodzie charkowskim. Najpierw radar namierza cele powietrzne, a później bateria Buk je neutralizuje. Tym razem zniszczenie rosyjskiego myśliwca było dziecinnie łatwe.

Melnyk uważa, że pilot miał przed oczami widmo nadchodzącej śmierci i dlatego wolał się katapultować. Istnieje też możliwość, że zwyczajnie wybrał tę opcję ze względu na niskie morale lub jako sprzeciw wobec agresji jego kraju na Ukrainę. Tak czy inaczej, pilot ocalił swoje życie i może uda się mu już nie wrócić na front.

Przy okazji tematu samolotów, nie można tutaj nie wspomnieć, że od początku wojny, Rosja straciła w Ukrainie 240 samolotów i 210 helikopterów. To bardzo dużo, zwłaszcza, że mówimy tutaj o rosyjskiej wojnie z jednym, słabo uzbrojonym krajem, a co dopiero byłoby w przypadku w starciu z NATO.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Su-30SM | myśliwiec | technologia | samolot

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy