Reklama

Szkocki klub nocny wykorzysta spoconych gości do magazynowania energii

Włodarze jednego ze szkockich klubów nocnych wpadli na zaskakujący i interesujący pomysł. Taneczny parkiet kojarzy się ze sporą liczbą osób oddających się zabawie, przy okazji produkując masę ciepła. Ta ma zostać wykorzystana do… zasilania systemu energetycznego.

Odnawialne źródła energii przybierają różne formy. Mogą to być wiatraki, elektrownie wodne czy inne. W Szkocji, a w zasadzie w jednym z nocnych klubów postanowiono pójść kilka kroków dalej. System energetyczny klubu o nazwie SWG3 ma wykorzystać do zasilania ciepło wydzielane przez gości na parkiecie. 

Odnawialna energia pochodząca od ludzi?

Zamysł tego nowatorskiego systemu jest prosty. Nad parkietem umiejscowione zostały specjalne pochłaniacze, które zbiorą ciepło wydzielane przez bawiących się ludzi. To zostanie przetransportowane przy pomocy płynów nośnych do sporej wielkości odwiertów, gdzie następuje proces składowania go w bateriach termicznych. 

Reklama

Składowana w ten sposób energia płynie do pomp ciepła, a po uzyskaniu odpowiedniej temperatury wraca do pomieszczeń klubu. Takie rozwiązanie ma pomóc w ograniczeniu emisji dwutlenku węgla nawet o 70 ton rocznie.

Interesujące rozwiązanie nosi nazwę BodyHeat i korzysta z niego szkocki klub SWG3, gdzie w kilku miejscach została umieszczona omawiana aparatura. Okazuje się, że ta ciekawostka robi wrażenie nie tylko na papierze, ale i przynosi rzeczywiste, wymierne efekty z korzyścią dla środowiska.

BodyHeat przyszłością zabawy na wyspach

Autorzy tego rozwiązania przyznają, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby taki sposób przetwarzania i wykorzystywania energii zagościł w innych miejscach w Wielkiej Brytanii. Dużym plusem takiego pomysłu jest... bierność uczestników. Nikt nie wymaga od gości wydarzenia wykonywania konkretnych czynności, czy korzystania ze specjalnych urządzeń.

Ich zadaniem jest w zasadzie to, po co przyszli do klubu w pierwszej kolejności. Mowa tutaj o dobrej zabawie i tańcu. Technologia zbierania i magazynowania energii zajmie się całą resztą, w efekcie czego kotły gazowe nie muszą już być wykorzystywane do ogrzewania miejsc z reguł charakteryzujących się sporą powierzchnią. 

Warto jednak zaznaczyć, że przynajmniej na razie, takie rozwiązanie może być stosowane w obiektach odpowiednio dużych, które przyciągną na swoje koncerty i wydarzenia odpowiednią liczbę ludzi. Nie wydaje się, aby garstka zapaleńców mogła efektywnie wykorzystać taki system ogrzewania.

Fani wspólnie z muzykami

Taki trend może idealnie zgrać się z nie tylko rosnącą świadomością społeczną, ale i zmieniającymi się nawykami artystów. Czasy, gdy w kontekście ekologii mówiono głównie o Radiohead, minęły, a do grona zwracających uwagę na walkę ze zmianami klimatycznymi dołączają kolejni muzycy — zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy