Reklama

Technologia samochodów autonomicznych poprowadzi niewidomych przez miasto

Systemy kamer samochodów autonomicznych coraz lepiej radzą sobie z wykrywaniem przeszkód, pieszych i innych pojazdów w celu unikania kolizji, dlatego pewien szwajcarski startup postanowił wykorzystać podobną technologię do pomocy osobom niewidomym i niedowidzącym.

Systemy kamer samochodów autonomicznych coraz lepiej radzą sobie z wykrywaniem przeszkód, pieszych i innych pojazdów w celu unikania kolizji, dlatego pewien szwajcarski startup postanowił wykorzystać podobną technologię do pomocy osobom niewidomym i niedowidzącym.
Osoby niewidome nie będą musiały już polegać tylko na lasce i innych ludziach /123RF/PICSEL

Samodzielnie poruszanie się po mieście bywa dla osób niewidomych i niedowidzących sporym problemem, bo po drodze czeka wiele potencjalnych niebezpieczeństw, jak przedmioty niewykryte za pomocą białej laski czy trudne do znalezienia przejścia dla pieszych, nie wspominając już o innych uczestnikach ruchu. 

Wygląda jednak na to, że z pomocą mogą przyjść technologie unikania kolizji wykorzystywane w samochodach autonomicznych, na bazie których można skonstruować urządzenia asystujące. A przynajmniej zdaniem szwajcarskiego startupu o nazwie biped, który podzielił się właśnie swoim pomysłem na innowacyjną naramienną “nawigację".

Reklama

Naramienna nawigacja inspirowana samochodami autonomicznymi

Ta wygląda zupełnie jak nowy trend rynku audio, czyli słuchawki naramienne, dzięki którym nasze ręce i uszy pozostają wolne - tym razem do kompletu potrzebujemy jednak osobnych słuchawek (dowolnej marki), dzięki którym będziemy w stanie odbierać komunikaty urządzenia. Producent zdecydowanie poleca tu bezprzewodowe modele z przewodzeniem kostnym, dzięki któremu nie jesteśmy odcięci od świata zewnętrznego i możemy jednocześnie słuchać komend i tego, co dzieje się wokół nas. 

Kluczowym elementem nowego pomysłu biped jest jednak zestaw kamer 3D na podczerwień o polu widzenia 170 stopni, które skanują obszar przed użytkownikiem. Pozyskane w ten sposób dane są analizowane przez sztuczną inteligencję, która jest w stanie zidentyfikować 10 różnych stacjonarnych i poruszających się obiektów.

Śledząc ich trajektorię i położenie użytkownika, system ustala kilka sekund wcześniej, jakie jest ryzyko kolizji - jeśli wykryje zbliżające się zderzenie, poinformuje o tym za pomocą kierunkowego sygnału dźwiękowego w słuchawkach, tj. o przeszkodzie z lewej strony poinformuje dźwięk w lewej słuchawce itd.

Poza tym urządzenie biped może służyć jako klasyczna nawigacja GPS, w ramach której różne sygnały dźwiękowe informują o tym, kiedy i w którą stronę skręcić.

Co bardzo ważne, jest też bardzo intuicyjne w obsłudze, więc można cieszyć się jego możliwościami zaraz po założeniu na ramiona. Do tego wbudowane akumulatory pozwalają na nawet 6 godzin ciągłej pracy, a całość waży mniej niż 900 gramów, więc nawet jego całodzienne noszenie nie powinno stanowić większego problemu.

Firma biped informuje na swojej stronie, że obecnie jest na etapie szukania ochotników, którzy zdecydują się przetestować urządzenie i podzielić swoimi opiniami, by to jak najlepiej odpowiadało potrzebom osób niewidomych i niedowidzących. To właśnie testerzy będą mieli również możliwość w pierwszej kolejności zamówić gotowy produkt, ale na ten moment data premiery i cena pozostają nieznane.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy