Reklama

Tesla Model S Plaid rozpędza się do 348 km/h [WIDEO]

Elon Musk zapowiadał, że najpotężniejsza wersja Tesla Model S, czyli Plaid, rozpędzi się do 320 km/h. Tymczasem inżynierowie z firmy Ingenext zdjęli elektroniczny kaganiec z tego potwora, co pozwoliło osiągnąć 348 km/h.

Elon Musk zapowiadał, że najpotężniejsza wersja Tesla Model S, czyli Plaid, rozpędzi się do 320 km/h. Tymczasem inżynierowie z firmy Ingenext zdjęli elektroniczny kaganiec z tego potwora, co pozwoliło osiągnąć 348 km/h.
Do 346 km/h rozpędziła się Tesla Model S Plaid /Twitter

348 km/h Teslą Model S Plaid na płycie lotniska

Tesla produkuje najszybsze elektryczne sedany na świecie. Najpotężniejszy Model S o oznaczeniu Plaid może rozpędzić się do 282 km/h, ale ze wzmocnionym systemem hamulcowym dobije do 320 km/h. Tymczasem inżynierom z kanadyjskiej firmy Ingenext udało się zdjąć wszelkie ograniczenia elektroniczne i rozpędzić tego potwora do aż 348 km/h.

To rekord Modelu S Plaid. Nikomu dotychczas nie udało się osiągnąć takiej prędkości. Guillaume André, dyrektor generalny firmy Ingenext osobiście przetestował "odblokowaną" Teslę na 3-kilometrowym pasie lotniska Trois-Rivières w kanadyjskim Quebecu.

Reklama

Sedany Tesli mają osiągi jak supersamochody

Materiał filmowy z tego niezwykłego wyczynu pojawił się w serwisie YouTube, dzięki czemu każdy na własne oczy może zobaczyć, jaki ogromny potencjał drzemie w tym elektrycznym sedanie. 348 km/h, a mówimy przecież o samochodzie, który nie ma nic wspólnego z supersamochodami, a pomimo tego, jego osiągi na to wskazują.

W trakcie testów odblokowanego Modelu S Plaid okazało się, że słusznie inżynierowie Tesli ograniczyli elektronicznie prędkość pojazdu do 282 km/h. Chociaż bez problemu może on pędzić 320 km/h, a nawet dobić do 348 km/h, to jednak system hamulcowy budzi poważne obawy o bezpieczeństwo. I mówimy tutaj o wzmocnionym zestawie węglowo-ceramicznym, który Tesla oferuje za dodatkowe 20 tysięcy dolarów.

André rozpędził się do 348 km/h i wyhamował z tej zawrotnej prędkości na dystansie ok. 2 kilometrów. Przyznał, że hamulce są bardzo słabe jak na takie prędkości i podczas zwalniania, miał obawy o to, czy samochód wyhamuje do końca pasa.

— Dźwięk był najbardziej szaloną rzeczą. Brzmiało to tak, jakby tuż przed nami startował odrzutowiec, ale nie, to tylko rodzinny sedan jadący 346 km/h. Pojazd był najgłośniejszy, gdy układ chłodzenia Tesli próbował schłodzić trzy silniki i akumulator — przyznał redaktor Electrek, który nagrał moment ustanowienia nowego rekordu prędkości Modelu S Plaid.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy