Reklama

USA fundują milionom Rosjan darmowe VPN. Tak walczą z cenzurą Kremla

Rosja po inwazji na Ukrainę ostatecznie rozprawiła się z niezależnymi źródłami informacji w swoim kraju, odcinając obywateli od prawdziwych wiadomości na temat wojny i sytuacji międzynarodowej, więc Amerykanie postanowili ruszyć im z pomocą.

Rosja po inwazji na Ukrainę ostatecznie rozprawiła się z niezależnymi źródłami informacji w swoim kraju, odcinając obywateli od prawdziwych wiadomości na temat wojny i sytuacji międzynarodowej, więc Amerykanie postanowili ruszyć im z pomocą.
Rosja blokuje większość usług VPN, ale niektóre amerykańskie firmy znalazły sposób obejścia cenzury /123RF/PICSEL

Putin od początku inwazji na Ukrainę przekonuje swoich obywateli, że to tylko operacja specjalna mająca na celu wyzwolenie uciśnionej i prześladowanej ludności rosyjskiej. I niestety wiele wskazuje na to, że robi to bardzo skutecznie, bo regularnie możemy przeczytać czy usłyszeć w mediach komentarze Rosjan, którzy nie widzą powodów do sprzeciwu wobec władzy, której chodzi przecież tylko o dobro ojczyzny.

USA pomogą walczyć z rosyjską cenzurą. VPN za darmo

Trudno się jednak temu dziwić, skoro za samo nazwanie rosyjskiej działalności na Ukrainie wojną dziennikarzom grożą poważne kary, a na porządku dziennym jest też zastraszanie mediów. Z drugiej strony w kraju znacznie wzrosło wykorzystanie wirtualnych sieci prywatnych, umożliwiających obejście lokalnej cenzury, dlatego rosyjskie władze w pewnym momencie zaczęły polowanie na usługi VPN, próbując odciąć obywateli od choćby możliwości sięgnięcia po zachodnie źródła informacji.

Reklama

Dlatego też organizacja non profit o nazwie Open Technology Fund (OTF), przy wsparciu amerykańskiej administracji, ogłosiła inicjatywę finansowego wsparcia dostawców VPN, którzy zdecydują się za darmo udostępnić swoje usługi Rosjanom. Mowa o oprogramowaniu, które pozwala na obejście nałożonych przez Kreml blokad i tym samym skorzystanie z niezależnych źródeł informacji, a także ukrycie swoich danych przed śledzeniem.

O jakiej skali działalności mówimy? Open Technology Fund (OTF) szacuje, że tacy dostawcy usług VPN, jak Psiphon, nthLink czy Lantern, mogli już dotrzeć do 4 milionów Rosjan. Na dowód podaje się liczby dotyczące tego pierwszego - dzień przed inwazją Putina na Ukrainę korzystało z niego ok. 40 tys. Rosjan dziennie, miesiąc później był to już 1 mln, a obecnie mowa o nawet 1,5 mln rosyjskich klientów dziennie. 

Co warto podkreślić, mowa o firmach stosujących bardzo wyszukane sposoby unikania rosyjskich blokad, np. ukrywania instalatorów na krytycznych stronach internetowych, które najpewniej nie zostaną zablokowane czy zamknięte. Jak podkreśla rzecznik Lantern, to nie pierwszy raz, kiedy muszą mierzyć się z taką sytuacją w sieci, dlatego są do tego odpowiednio przygotowani.

Jak podkreśla OTF, miliony dolarów od rządu są obecnie kluczowe dla podtrzymania działalności dostawców VPN w Rosji, którzy zostali z tego rynku oficjalnie wyrzuceni, bo bez nich Rosjanie zostaną całkowicie odcięci od wiarygodnych źródeł informacji, a to właśnie ich w dużej mierze trzeba przekonać do tego, że działalność Putina w Ukrainie to krwawa i brutalna wojna.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy