Reklama

Największy wycieczkowiec świata zwodowany. Zastosowano w nim technologie, które są przyszłością żeglugi

Największy wycieczkowiec świata Icon of the Seas został zwodowany. Stocznia uczciła to wydarzenie wystrzałem z armaty. W weekend trafił do kolejnego doku.

Icon of the Seas to największy statek wycieczkowy na świecie. Jego budowa, na zlecenie Royal Carribean trwa od 2021 r. w fińskiej stoczni Meyer Turku. W piątek 9 grudnia został zwodowany, a w weekend przeniesiony do doku wyposażeniowego. Tu otrzyma ostateczne wyposażenie. Podczas uroczystości zwodowania stocznia uczciła wydarzenie wystrzałem z armaty.

Wycieczkowiec pomieści łącznie 10 tys. osób, w tym 7,6 tys. pasażerów i 2,3 tys. osób załogi. Goście podczas rejsu będą mieli do dyspozycji osiem stref zwanych "dzielnicami". Każda z nich będzie miała swoje własne bary, restauracje i miejsca rozrywki, co dokładniej pokazywaliśmy w październiku. Ma 365 metrów długości i prawie 50 metrów szerokości. Oprócz widocznego luksusu statek wyposażony zostanie w kilka przyszłościowych technologii, które pozwolą zmniejszyć emisję spalin i zwiększyć ogólną wydajność.

Reklama

Ekologiczny napęd wycieczkowca

Icon of the Seas będzie pierwszym statkiem Royal Carribean napędzanym skroplonym gazem ziemnym (LNG) i wykorzystującym technologię ogniw paliwowych, która jest jedną z najbardziej obiecujących technologii generacji energii. Polega na pozyskiwaniu energii na drodze reakcji chemicznych (głównie utleniania), a głównym składnikiem emisji jest... para wodna.

Oprócz tego statek zostanie wyposażony w przyłącza zasilania z lądu oraz systemy odzyskiwania ciepła odpadowego. Zysk firm żeglugowych zależy bowiem od sprawności, z jaką prowadzą działalność na morzu. W związku ze wzrostem kosztów paliwa i eksploatacji statków armatorzy i operatorzy chcą utrzymać jak najwyższy poziom zysków. Jednak żadna maszyna nie ma sprawności rzędu 100 proc., tj. energia dostarczana nigdy nie jest całkowicie przetwarzana na pracę. Zawsze następuje jej utrata, głównie w postaci energii cieplnej. Dlatego na statkach montowane są systemy, które odzyskują tę energię, zwiększając wydajność statku jako całości.

Trwałość kadłuba zwiększona dzięki smarowaniu... powietrzem

Ciekawym rozwiązaniem zastosowanym w statku jest system smarowania powietrzem (ang. Air Bubble Lubrication System) kadłuba poniżej linii wody. Polega na emisji mikroskopijnych pęcherzyków wzdłuż kadłuba w celu zmniejszenia tarcia. Pierwszą firmą, która wprowadziła to rozwiązanie, było Mitsubishi (Mitsubishi Air Lubrication System — MALS). Gdy przemysł żeglugowy zdał sobie sprawę z potencjału tej technologii, do gry weszły inne duże firmy, które rozpoczęły własne badania i eksperymenty. Według firmy DNV — jednego z wiodących na świecie towarzystw klasyfikacyjnych i uznanego doradcy dla branży morskiej — Air Bubble Lubrication System jest jedną z ważniejszych technologii, które pomogą statkom poprawić wydajność i zmniejszyć straty energii.

Ta metoda pozwala na zmniejszenie oporu między kadłubem statku a wodą morską dzięki pęcherzykom powietrza. System połączony z odpowiednią konstrukcją kadłuba może ograniczyć o 10-15 proc. redukcję dwutlenku węgla i w znacznym stopniu wpłynąć na mniejsze zużycie paliwa.

Icon of the Seas zostanie przekazany klientowi pod koniec 2023 roku i wyruszy w swój pierwszy rejs w styczniu 2024 roku. Statek będzie pływał z Miami przez cały rok po wschodnich i zachodnich Karaibach.

Przeczytaj także:

Do Gdańska przypłynie więcej kontenerowców. Ruszyła rozbudowa portu

Tony złota i tragedia na Bałtyku. 10 zaskakujących morskich rekordów

Na tych jachtach popłyniesz na koniec świata

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: statek pasażerski | luksusowy statek | wycieczkowiec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy