Reklama

Czas na kawę z laboratorium. Jest smaczniejsza i zdrowsza od tradycyjnej

Produkujemy już ekologiczne mięso przyszłości w laboratorium, to czemu nie spróbować z kawą? Fińscy naukowcy wyprodukowali właśnie pierwszy worek kawy w laboratorium. Według nich, jest ona nie tylko smaczniejsza od tradycyjnej, ale również zdrowsza i przyjazna środowisku naturalnemu.

Oto kawa z laboratorium. Niebawem zastąpi tradycyjną, bo jest ekologiczna

Żywność 2.0 powoli, ale sukcesywnie wdrażana jest w najróżniejszych krajach świata. Celem jest lepsze zadbanie o środowisko naturalne i dostarczenie ludziom znacznie bardziej wartościowych produktów od tych, które są z nami od wielu dekad, ale wiele brakuje im do ideału.

Naukowcy z Fińskiego Instytutu Badań Technicznych VTT pochylili się nad najbardziej rozpowszechnionym na świecie napojem, a mianowicie kawą. Wielu ludzi nie wyobraża sobie bez niej rozpoczęcia dnia i normalnego funkcjonowania. Dlatego specjaliści od żywności postanowili sprawdzić, czy kawa z laboratorium będzie oferowała lepsze walory smakowe i zapachowe od tradycyjnej oraz, czy posmakuje największym entuzjastom czarnego napoju.

Reklama

Okazuje się, że trafili w dziesiątkę. Jak tłumaczą Finowie, w uzyskanym przez nich produkcie w bioreaktorze nie ma nic poza kawą. Jest ona produkowana z grupy kawowych komórek roślinnych w ściśle kontrolowanych warunkach termicznych, naświetlenia i dostępu tlenu. Co ciekawe, kawa 2.0 jest mniej gorzka od klasycznej, a to ze względu na to, że zawiera mniej kofeiny.

Dlaczego naukowcy w ogóle eksperymentują w laboratorium z małą czarną? Otóż globalne ocieplenie i rosnące temperatury wpływają negatywnie na uprawy tej rośliny. Plantacje stają się coraz mniej wydajne, a rolnicy wycinają coraz to nowe obszary lasów deszczowych, by zwiększyć produkcję i sprzedaż. Nie bez znaczenia jest też spalanie w procesie produkcji kawy coraz większych ilości paliw kopalnych.

Kawa z laboratorium ma rozwiązać wszelkie te problemy, dlatego wielu upatruje w niej przyszłości. Można ją produkować przez cały rok, nawet w Finlandii. Mała czarna 2.0 ma szanse trafić na sklepowe półki nie wcześniej niż za 4 lata. Finlandia może stać się pierwszym krajem na świecie, w którym spopularyzuje się ona najszybciej, ponieważ jej obywatele należą do największych na świecie fanów tego napoju.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL