Reklama

Uważaj: Stres zabija!

Sytuacje stresowe przytrafiają się każdemu. Spotkanie z szefem, rodzinna kłótnia, ważny egzamin czy kierowca, który zajeżdża nam drogę... Organizm jest doskonale przygotowany do radzenia sobie w takich momentach. Ta fizjologiczna broń to przede wszystkim adrenalina i kortyzol. Problem pojawia się, gdy żyjemy w ciągłym stresie...

Oręż do walki ze stresem


Organizm człowieka posiada bardzo skuteczne mechanizmy, które pozwalają na prawidłowe funkcjonowanie w chwilach stresowych. Są to przede wszystkim dwa hormony: adrenalina i kortyzol. Oba działają w pewnym stopniu synergicznie.

Adrenalina to "broń pierwszego kontaktu", odpowiada za gwałtowne reakcje i działa niemal natychmiast. Kortyzol działa nieco wolniej, niejako podtrzymuje i pogłębia zmiany zachodzące pod wpływem adrenaliny. Mechanizm ten ma nas chronić w sytuacjach kryzysowych, jeśli jednak jesteśmy narażeni na przewlekły stres, organizm utrzymuje stale wysokie stężenie kortyzolu, co może być bardzo niebezpieczne.

Reklama

Jak działa hormon destrukcji?


Rozpad mięśni. Kortyzol nasila procesy neoglukogenezy, co oznacza, że organizm zaczyna rozkładać aminokwasy, z których zbudowane są mięśnie, i wykorzystuje je w celach energetycznych. Innymi słowy: długotrwały, wysoki poziom tego hormonu przyczynia się do spalania mięśni.

Odkładanie tłuszczu. Kortyzol odpowiada za równowagę metaboliczną, gospodarkę białkami, węglowodanami i kwasami tłuszczowymi. Jednak w sytuacji długotrwałego stresu wysoki poziom tego hormonu sprawia, że organizm nie radzi sobie z prawidłowym metabolizmem i większość tego, co zjadamy, przekształca się w tkankę tłuszczową. Dlatego w takich sytuacjach bardzo szybko pojawiają się dodatkowe kilogramy.

Obniżony poziom hormonu wzrostu. Kortyzol i hormon wzrostu działają przeciwstawnie. Pod wpływem wysokiego poziomu tego pierwszego, spada poziom tego drugiego, i odwrotnie. Warto podkreślić, że hormon wzrostu pomaga w regeneracji po wysiłku, stymuluje wzrost kości i tworzenie nowych tkanek, pomaga w gojeniu ran, poprawia odporność. Wszystkie te funkcje są niejako upośledzone i nie zachodzą prawidłowo pod wpływem przewlekłego stresu!

Problemy z poziomem cukru. Kortyzol i insulina również wykazują pewne działanie przeciwstawne. Oznacza to, że stres może doprowadzić do wahania poziomu cukru, komórki receptorowe nie reagują prawidłowo na insulinę, przez co organizm stara się produkować ich coraz więcej, pojawia się tak zwana oporność, co może powodować nagłe stany osłabienia, a w krytycznych sytuacjach stać się przyczyną cukrzycy typu II, groźnej choroby cywilizacyjnej.

Spadek poziom testosteronu. Kortyzol uwrażliwia receptory estrogenowe, a przy okazji obniża poziom testosteronu. Może to powodować zaburzenia erekcji czy depresję. Tego rodzaju mechanizm w pewnych przypadkach może sprzyjać powstawaniu ginekomastii, co oznacza przerost gruczołu sutkowego (mężczyznom rosną piersi).

Wypadanie włosów i problemy z prostatą. Pod wpływem długotrwałego stresu nasilają się również procesy przemiany testosteronu w dihydrotestosteron. Jego wysoki poziom powoduje przerost prostaty oraz łysienie, a także problemy skórne w postaci nadmiernego przetłuszczania.

Spowolnienie metabolizmu. Zaburzenia produkcji hormonów tarczycy to kolejny efekt, którego możemy się spodziewać. Kortyzol blokuje jeden z enzymów, który odpowiada za tworzenie trójjodotyroniny - hormonu, który napędza metabolizm. Może to skutkować m.in. przybieraniem tkanki tłuszczowej. Co ciekawe, syntetyczny kortyzol stosowany jest czasem w leczeniu nadczynności tarczycy.

Osteoporoza. Długotrwała ekspozycja komórek na wysokie stężenie kortyzolu powoduje odwapnianie kości i znacznie je osłabia, za sprawą hamowania wydzielania kalcytoniny. Może to być przyczyną osteoporozy.

Kortyzol jest oczywiście niezbędnym hormonem. W normalnych warunkach odpowiada za reakcje obronne organizmu i jego odporność. Należy jednak pamiętać, że sytuacja przewlekłego stresu nie jest dla organizmu normalna i nie do końca potrafi on sobie z nią radzić prawidłowo.

W kryzysowych chwilach, należy:


- zadbać o różnorodne formy relaksu i odnowy biologicznej;

- zwiększyć spożycie witaminy C oraz witamin z grupy B;

- dodać do jadłospisu żeń-szeń oraz imbir;

- spożyć dodatkowe porcje magnezu i wapnia;

- wzbogacić jadłospis o cynamon.

Te proste wskazówki pomogą obniżyć poziom kortyzolu, nic jednak nie zastąpi odrobiny dystansu, który pomoże zaleczyć problem u źródła i zlikwidować czynniki stresogenne.

Jacek Bilczyński Fit&Lifestyle Coach

Dołącz do Jacka na portalu Facebook

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: stres | Adrenalina | kortyzol | nerwy | sauna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy