Reklama

Zdrowe produkty, których możesz nie znać

Na półkach sklepowych coraz częściej można znaleźć produkty - głównie owoce - o egzotycznym wyglądzie i trudnych do wymówienia nazwach. Przyjrzyjmy się im bliżej. Jak wpływają na zdrowie i czy warto po nie sięgnąć?

Karambola

Nazywana jest gwieździstym owocem, to jeden z najmniej kalorycznych egzotycznych owoców. 100 g karamboli to zaledwie 31 kcal. Mimo znikomej kaloryczności, dostarcza sporą dawkę witamin z grupy B, kwasu askorbinowego, potasu, fosforu żelaza, oraz naturalnych przeciwutleniaczy (kwasu galusowego, katechin i kwercetyny). Gwieździsty owoc może być doskonałą, niskokaloryczną przekąską, która dodatkowo działa ochronnie na śluzówkę jelita grubego, obniża poziom wolnych rodników i pomoże kontrolować ciśnienie tętnicze krwi.

Kaki

Kolejny niskokaloryczny owoc, znany również pod nazwą "persymona". Wyglądem przypomina nieco pomidora. Charakteryzuje się dużą zawartością zeksantyny oraz luteiny - substancji, które gromadzą się w plamce żółtej siatkówki oraz soczewce oka i pełnią funkcję "płaszcza ochronnego" przed promieniowaniem UV. Dodatkowo, wykazują silne działanie antyoksydacyjne w obrębie narządu wzroku, co zmniejsza ryzyko wystąpienia poważnych chorób oczu.

Reklama

Trawa pszeniczna

Najczęściej można spotkać ją w postaci soku, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by uprawiać ją samodzielnie w doniczce. Wykazuje silne właściwości detoksykacyjne, sprzyja usuwaniu metali ciężkich. Wpływa pozytywnie na morfologię krwi. Udowodniono również, że stosowanie trawy pszenicznej u osób cierpiących na złośliwe nowotwory, łagodzi przebieg chemioterapii.

Nori

To odmiana wodorostów, stosowana czasem do przyrządzenia sushi. Nazywana sałatą morską, jest niezwykle lekkostrawna, zawiera znikomą ilość kalorii i jest bardzo smaczna. Nori wykazuje właściwości przeciwzapalne, odtruwające, a przy okazji może przyczynić się do regulacji przemiany materii przez pozytywny wpływ na pracę tarczycy.

Rambutan

Przypomina nieco liczi, występuje głównie w Malezji i Indochinach. Owoce są niezwykle bogate w witaminę C. Rambutan usprawnia funkcjonowanie enzymów, a dodatkowo pomaga leczyć objawy biegunki i niszczy pasożyty jelitowe. Owoce z powodzeniem można dostać w wielu sklepach, są słodkie, a przy ich wyborze należy kierować się kolorem, sięgając po te najjaśniejsze.

Flaszowiec

Duży słodki owoc pochodzący z Indonezji. Spowalnia starzenie organizmu. Stosowany jest również w leczeniu chorób pęcherza moczowego, kamieni żółciowych czy stanów zapalnych w obrębie stawów. Dodatkowo, znakomicie poprawia apetyt!

Jagody Goi

Coraz popularniejsze w naszym kraju, często nazywane najzdrowszymi owocami na świecie. Z uwagi na liczne składniki odżywcze, jagody Goi dodają energii, poprawiają koncentrację, spowalniają procesy starzenia skóry i wykazują właściwości antyrakowe. Wprawdzie trudno dostać je w postaci świeżej, ale wiele sklepów oferuje suszone owoce, które można dodawać do jogurtu, płatków śniadaniowych, a nawet wypieków, coraz popularniejsze są również soki robione na bazie owców Goi.

Guajawa

Niezwykle popularny owoc uprawiany głównie w Indiach. Charakteryzuje się ogromną zawartością witaminy C - 100 g guajawy może zawierać od 200 do 700 mg kwasu askorbinowego (zielone owoce zawierają jej najwięcej, wraz z procesem dojrzewania, zawartość ta maleje). To 5-10 razy więcej niż większość cytrusów! W Polsce najczęściej występuje w postaci soków i przetworów. Guajawa przyspiesza gojenie ran, działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjne.

Durian

Tropikalny owoc oprawiany głównie w Azji, zawiera 41 odorantów (substancji zapachowych), przez co wykazuje bardzo charakterystyczny, nieprzyjemny zapach. Podobnie jak awokado, jest bogaty w zdrowe kwasy tłuszczowe, co sprzyja obniżeniu poziomu cholesterolu. Pomaga w utrzymaniu właściwego ciśnienia tętniczego krwi, charakteryzuje się również wysoką zawartością tryptofanu, który w organizmie metabolizowany jest do serotoniny i melatoniny. Działa więc uspokajająco, odprężająco i może pomagać w problemach ze snem.

Materiał pochodzi z książki "FIT jest sexy!" autorstwa Jacka Bilczyńskiego, nad którą portal Interia.pl objął patronat medialny.

Dołącz do Jacka na portalu Facebook




INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy