Reklama

Udało się! Naukowcy po raz pierwszy wyhodowali rośliny na księżycowej glebie

Wygląda na to, że poczyniliśmy właśnie ogromny krok w stronę długoterminowego pobytu na Księżycu, bo naukowcy informują, że po raz pierwszy udało im się wyhodować rośliny na księżycowym regolicie. Nie są jeszcze wprawdzie jadalne, ale każdy problem zostanie rozwiązany w swoim czasie.

Wygląda na to, że poczyniliśmy właśnie ogromny krok w stronę długoterminowego pobytu na Księżycu, bo naukowcy informują, że po raz pierwszy udało im się wyhodować rośliny na księżycowym regolicie. Nie są jeszcze wprawdzie jadalne, ale każdy problem zostanie rozwiązany w swoim czasie.
Uprawa roślin w księżycowej glebie jest możliwa - są dowody! /123RF/PICSEL

Księżycowa gleba to nie jest coś, czego mamy na Ziemi pod dostatkiem, więc prowadzenie na niej badań nie jest wcale takie proste. Widzieliśmy już wprawdzie skuteczne próby sadzenia roślin na symulowanej glebie księżycowej, np. przez polskich studentów, którzy wyhodowali rośliny na takim podłożu, wzbogaconym odpowiednimi bakteriami i umieszczonym w module o nazwie SAMPLE 2, ale to nie to samo. W 2019 roku chińska sonda Chang’e 4 zabrała zaś ze sobą w kosmos specjalną miniaturową biosferę i nasiona do wysadzenia na Księżycu, ale efekty jej prac nie przetrwały 24 godzin.

Reklama

Czy w księżycowym regolicie można uprawiać rośliny?

Dlatego każdy sukces w zakresie uprawy roślin w księżycowym regolicie - nawet jeśli te nie są jeszcze jadalne - jest na wagę złota i to dosłownie, bo zaopatrywanie przyszłej kolonii w jedzenie z Ziemi to bardzo droga sprawa. Jeśli więc tylko ta “kosmiczna" okaże się zdatna do uprawy, z pewnością znajdzie się w centrum zainteresowania, podobnie jak wyniki nowych badań, które sugerują, że tak właśnie jest. 


Zespół naukowców, na czele którego stoją Anna-Lisa Paul i Rob Ferl z University of Florida, od 11 lat prowadził badania na księżycowym regolicie, mając do dyspozycji glebę pobraną w czasie misji Apollo 11, 12 i 17, a mówiąc konkretniej... zaledwie 12 gramów tej gleby wypożyczonej od NASA. Okazuje się jednak, że to wystarczająco, by wyhodować sobie mały ogródek.

Gleba księżycowa została podzielona na 1-gramowe porcje, umieszczona w miniaturowych doniczkach wielkości naparstka i zasilona odżywczym roztworem. Następnie w każdej znalazły się nasiona rzodkiewnika pospolitego, czyli gatunku modelowego w botanice (zupełnie jak myszy i muszka owocowa w przypadku badań człowieka), charakteryzującego się szeregiem specyficznych cech, którego niewielkie rozmiary i odporność pozwalają na uprawę w ogromnych ilościach w warunkach laboratoryjnych.

Równolegle badacze prowadzili też badania z udziałem nasion rzodkiewnika w symulowanej glebie księżycowej, symulowanej glebie marsjańskiej i różnych glebach ziemskich. I chociaż nie nastawiali się na wiele, to szybko okazało się, że niemal wszystkie nasiona zasadzone w księżycowym regolicie wykiełkowały.

Nie wszystko poszło jednak gładko, bo rośliny w regolicie z naszego satelity rosną wolniej, a do tego przejawiają sygnały obcowania z czynnikami stresowymi, które są typowe dla  soli czy metali w glebie. Udało się też zaobserwować bardzo ciekawą rzecz, a mianowicie rośliny uprawiane w bardziej dojrzałej glebie, tj. wystawionej na silne działanie kosmicznego wiatru, wykazywały więcej sygnałów stresu, co oznacza, że podczas przyszłych upraw będzie miało znaczenie w jakiej warstwie gleby następuje sadzenie i w jakiej części Księżyca.

Naukowcy zastanawiają się też, jaki wpływ na sam regolit będzie miało uprawianie w nim roślin i to właśnie na tym skupią się w kolejnych badaniach. Mówiąc krótko, przed nami jeszcze wiele pracy zanim będziemy w stanie uprawiać, a następnie spożywać rośliny z księżycowej gleby, ale jedno wiemy na pewno - jest ona w stanie wydawać plony. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy