Szkocja zezwoliła na akwamację. Ekologiczna alternatywa dla kremacji
Współcześnie państwa zachodnie dają ludziom prawo do decydowania o sposobie pochówku - przynajmniej w pewnym zakresie. Coraz więcej osób wybiera kremację zamiast tradycyjnego pogrzebu. Jej kontekst ekologiczny jest jednak dyskusyjny. Tymczasem pojawiła się metoda alternatywna dla spopielenia - kremacja wodna. Szkocja jako pierwszy kraj w Wielkiej Brytanii i jeden z pierwszych w Europie zezwoliła na jej wykonywanie. Na czym to polega?

Spis treści:
- Kremacja wodna zamiast ogniowej. Na czym ona polega?
- Akwamacja to bardziej ekologiczna forma pochówku
- Gdzie ta metoda jest legalna i co mówi polskie prawo?
Kremacja wodna zamiast ogniowej. Na czym ona polega?
Przez lata główne opcje pochówku w krajach zachodnich ograniczały się do tradycyjnego złożenia ciała w trumnie w ziemi (inhumacji) lub kremacji ogniowej (spopielenia). Obecnie jednak na popularności zyskują zielone alternatywy, a Szkocja stała się właśnie pierwszym krajem w Zjednoczonym Królestwie, który oficjalnie dopuścił zrównoważoną metodę znaną jako kremacja wodna.
Innymi określeniami tej stosunkowo mało znanej metody są akwamacja, biokremacja i resomacja. Opiera się ona na procesie hydrolizy alkalicznej. Jest to w pewnym sensie przyspieszona forma naturalnego rozkładu, który nastąpiłby po pochowaniu ciała w ziemi. Zamiast wielu lat trwa to od kilku do kilkunastu godzin. Ciało umieszcza się w szczelnym, cylindrycznym urządzeniu ze stali nierdzewnej. Komora zostaje wypełniona mieszanką wody (ok. 95%) oraz silnie zasadowego roztworu (ok. 5%), najczęściej wodorotlenku potasu (KOH).
Komora podgrzewana jest do temperatury 90-150 °C, a także zwiększa się panujące w niej ciśnienie, by zapobiec wrzeniu wody. Pod wpływem wysokiego pH, ciepła i ciśnienia wiązania chemiczne w tkankach zaczynają się rozpadać. W ciągu kilku godzin tkanki miękkie zostają upłynnione. Pozostaje szkielet i ewentualnie przedmioty, takie jak biżuteria. Kości, które w wyniku procesu stały się bardzo kruche, są mielone w kremulatorze i przekazywane rodzinie w urnie. Co ciekawe, takich prochów jest ok. 20-30% więcej niż po tradycyjnej kremacji ogniowej, w której część materii ulatuje wraz z ogniem.
Sterylna ciecz pozostała po procesie jest natomiast neutralizowana. Może być bezpiecznie odprowadzana do kanalizacji lub wykorzystywana jako bogaty w składniki mineralne nawóz.
"Wybory, jakie ludzie podejmują odnośnie do swoich szczątków przed śmiercią, są głęboko osobiste, kształtowane przez indywidualne wartości, przekonania i życzenia ich rodzin. Hydroliza oferuje nową, przyjazną dla środowiska alternatywę dla pogrzebu lub kremacji, odpowiadając na znaczące poparcie społeczne dla większego wyboru i będąc pierwszą nową dostępną opcją od ponad 120 lat" - powiedziała Jenni Minto, szkocka Ministra Zdrowia Publicznego i Zdrowia Kobiet. Nawiązuje ona do sondy, w której aż 84% respondentów wyraziło poparcie dla wprowadzenia akwamacji.
Akwamacja to bardziej ekologiczna forma pochówku
Kremacja wodna jest promowana jako przyjazna dla środowiska alternatywa dla tradycyjnego spalania zwłok. Metoda ta nie wymaga usuwania z ciała przedmiotów takich jak rozruszniki serca przed rozpoczęciem procesu. Dodatkowo rtęć z wypełnień dentystycznych nie jest uwalniana do atmosfery, lecz zostaje bezpiecznie wychwycona i może zostać poddana recyklingowi.
Najważniejszym argumentem przemawiającym za akwamacją są korzyści dla planety. Tradycyjne spopielanie wymaga ogromnych nakładów energii i wiąże się z emisją milionów ton dwutlenku węgla oraz szkodliwych pyłów zawieszonych, które szkodzą zdrowiu. Akwamacja zużywa około 1/7 energii potrzebnej w tradycyjnej kremacji i nie generuje żadnych emisji do atmosfery. Pozwala to zredukować ślad węglowy o 75 proc.
Ten sposób pochówku nie jest jeszcze powszechnie dostępny ani znany na całym świecie. Rosnąca świadomość ekologiczna sprawia jednak, że staje się on coraz bardziej atrakcyjnym wyborem. Zdecydował się na niego m.in. Desmond Tutu, biskup z RPA, znany laureat Pokojowej Nagrody Nobla oraz przeciwnik apartheidu.
Gdzie ta metoda jest legalna i co mówi polskie prawo?
Akwamacja jest legalna m.in. w 29 stanach USA, kilku prowincjach Kanady, RPA, niektórych stanach Australii, Nowej Zelandii i Meksyku. Jeśli chodzi o Europę, trwają już prace legislacyjne w Holandii, programy pilotażowe w Belgii i możliwość ubiegania się zezwolenie w Norwegii.
Polska jest pod tym względem bardzo restrykcyjna. Nasze prawo (ustawa z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych) dopuszcza jedynie pochówek ziemny oraz kremację ogniową. Wcześniej pojawiały się zapowiedzi jej nowelizacji, jednak póki co obowiązują przestarzałe przepisy.
Część osób może mieć wątpliwości natury etycznej związane z chemicznym rozpuszczaniem zwłok. "Proces ten będzie podlegał tym samym środkom ochrony i wymogom regulacyjnym, co obecne metody [pochówku], dając rodzinom pogrążonym w żałobie pewność, że ich ukochani są traktowani z troską, godnością i szacunkiem" - zapewnia Jenni Minto.
Decyzja Szkocji o prawnym usankcjonowaniu kremacji wodnej otwiera drogę do dyskusji nad dostępnością ekologicznych pochówków w innych krajach. Akwamacja może być kluczowym elementem strategii zrównoważonego rozwoju sektora pogrzebowego. Pierwsze instalacje w Szkocji mają ruszyć latem tego roku.










