Spis treści:
- Bobas ząbkuje? Podaj mu rtęć
- Znane osoby, które stosowały kalomel
- Kalomel - wyczyści wszystko
- Benjamin Rush - nieświadomy doktor śmierć
- Epidemia żółtej febry - jeszcze większe dawki rtęci
Bobas ząbkuje? Podaj mu rtęć
Niejeden rodzic wie, co oznacza ząbkowanie i niemowlaka. Nic więc dziwnego, że od dawna rodzice szukali środków, które załagodzą ból i pozwolą dziecku na chwilę wytchnienia. Jeszcze do początku XX w. powszechnie wcierano w dziąsła biały proszek o nazwie kalomel.
Ówcześnie znany był jako Proszek Teethina dr. Moffetta (Dr. Moffett’s Teethina Powder) chwalony był nie tylko jako środek przeciwbólowy, ale jako lek, który wzmacnia dziecko, łagodzi problemy jelitowe a dodatkowo dzięki niemu "dziecko będzie pulchne jak prosiaczek".

Znane osoby, które stosowały kalomel
Rtęć była powszechnie stosowana zarówno w postaci płynnej, jak i proszku - chlorku rtęci. Używali go m.in. Napoleon Bonaparte, amerykański poeta Edgar Allan Poe, siódmy prezydent USA Andrew Jackson. Po co? To temat na dłuższe posiedzenie.
Kalomel - wyczyści wszystko
Nazwa powszechnie stosowanego związku wywodzi się z greckich słów kalos (piękny) i melas (czarny), dzięki czernieniu podczas reakcji z amoniakiem. Stąd przylgnęły do niego takie określenia jak "robaczkowy cukierek" czy "robaczkowa czekolada" - chętnie stosowany był także jako środek do leczenia pasożytów.
Jednak jego niepozorny wygląd nie powinien nikogo zwieźć. Jest tak samo nieszkodliwy jak odbezpieczony granat. Zresztą, z taką samą siłą mógł oczyścić wnętrzności. A skoro zaparcia były traktowane jak choroba - lekarstwo chętnie zażywano.

Niektórzy twierdzą, że "czarna" część nazwy pochodzi od wydalanych ciemnych stolców, które mylono z oczyszczoną żółcią. Umożliwienie jej "swobodnego przepływu" było zgodne z teorią humoralną, która głosiła, że zdrowie człowieka zależy od równowagi czterech płynów (humorów) ciała: krwi, żółci, flegmy i czarnej żółci.
Oczyszczające właściwości rtęci wiązały się nie tylko z wypróżnianiem. Innym objawem było obfite ślinienie się. W XVI w. Paracelsus twierdził, że skuteczna (czyt. toksyczna) dawka rtęci jest wtedy, gdy człowiek wyprodukuje trzy litry śliny.

Czytaj także: Czy przetaczanie młodej krwi może wydłużyć życie?
Benjamin Rush - nieświadomy doktor śmierć
Jednym z lekarzy, którzy zakochali się w kalomelu, był Benjamin Ruch, lepiej znany jako sygnatariusz Deklaracji Niepodległości. Choć jego myślenie było bardzo postępowe - opowiadał się za zniesieniem niewolnictwa, dostępem kobiet do edukacji, humanitarnym leczeniu pacjentów psychiatrycznych - to dawki kalomelu, które przepisywał rosły proporcjonalnie to jego wieku.
Poza objawami zatrucia, dzięki toksycznemu działaniu rtęci efektami ubocznymi były depresje, lęki, nieśmiałość i częste wzdychanie, które wraz z drżeniem kończyn często było nazywane chorobą szalonego kapelusznika lub drżeniem kapelusznika (stosowano rtęć w procesie filcowania).
Zatruci pacjenci cierpieli z powodu wypadających zębów, gnijących fragmentów ciała, zgorzeli policzkowych, które powodowały dziury w twarzy.

Epidemia żółtej febry - jeszcze większe dawki rtęci
Kiedy w 1793 roku wirus źółtej febry dotarł do Filadelfii, Rush zaczął stosować ekstremalnie duże dawki kalomelu połączone z upuszczaniem krwi. Mimo swej miłości do "cudownego lekarstwa" ówcześni lekarze uważali to za końskie dawki.
Thomas Jefferson oszacował śmiertelność epidemii żółtej febry na poziomie 33 proc. W drugiej połowie XX w. badacze określili śmiertelność pacjentów Rusha na 46 proc. Trzeba jednak przyznać, że przyczynił się do zakończenia epidemii dzięki zaangażowaniu w problem zalegającej w mieście wody i poprawę warunków sanitarnych. Pomocny okazały się też jesienne przymrozki, które zabiły komary przenoszące tę chorobę.
Nawet Alexander Hamilton, jeden z ojców-założycieli Stanów Zjednoczonych i twórca dolara amerykańskiego uważał, że jego przyjaciel przesadza z rtęcią. Kiedy zachorował, zwrócił się do innego lekarza, stosującego łagodniejsze środki. Być może dzięki temu przeżył.
Kalomel był wciąż stosowany aż do połowy XX w., kiedy w końcu zrozumiano, jak zły wpływ na zdrowie mają metale ciężkie.
Czytaj także:
Największe "legendy" o zatrutym jedzeniu. Każdy z nas je zna!
Połykanie tabletek - prawdopodobnie robisz to źle
Z tych drożdży chleba nie będzie. Mają w sobie ludzki gen i rosną jak szalone











