Pierwszy pacjent z trwałym sztucznym sercem

Sztuczne serca same w sobie nie są niczym nowym, bo stosuje się je już od lat 80. Do tej pory mogły one być używane jednak tylko jako rozwiązania na krótką metę - głównie u pacjentów oczekujących na przeszczep. Ostatnio we Francji przeprowadzono jednak pierwszą skuteczną operację wszczepienia dużo lepszego, trwałego sztucznego serca wyprodukowanego przez firmę Carmat, które ma zagwarantować aż do 5 lat w miarę normalnego życia.

Sztuczne serca same w sobie nie są niczym nowym, bo stosuje się je już od lat 80. Do tej pory mogły one być używane jednak tylko jako rozwiązania na krótką metę - głównie u pacjentów oczekujących na przeszczep. Ostatnio we Francji przeprowadzono jednak pierwszą skuteczną operację wszczepienia dużo lepszego, trwałego sztucznego serca wyprodukowanego przez firmę Carmat, które ma zagwarantować aż do 5 lat w miarę normalnego życia.

Sztuczne serca same w sobie nie są niczym nowym, bo stosuje się je już od lat 80. Do tej pory mogły one być używane jednak tylko jako rozwiązania na krótką metę - głównie u pacjentów oczekujących na przeszczep. Ostatnio we Francji przeprowadzono jednak pierwszą skuteczną operację wszczepienia dużo lepszego, trwałego sztucznego serca wyprodukowanego przez firmę Carmat, które ma zagwarantować aż do 5 lat w miarę normalnego życia.

Klasyczne sztuczne serca uniemożliwiały w zasadzie normalne funkcjonowanie - biją one z jednostajnym rytmem przez co pacjent zmuszony jest do ograniczenia aktywności do minimum. Serce Carmat z kolei dostosowuje tętno do aktualnych potrzeb fizjologicznych człowieka przyspieszając i zwalniając w zależności od zapotrzebowania na tlen w komórkach.

Reklama

Udało się to osiągnąć dzięki kilku sensorom mierzącym cały czas funkcje życiowe i mikroprocesorom nadzorującym pracę organu. Niestety przez to wszystko organ Carmat jest nieco większy od ludzkiego serca przez co powinien on zmieścić się w klatce piersiowej 86% mężczyzn, lecz tylko 20% kobiet, a do tej pacjent musi przy sobie nosić sporą baterię.

Lecz tu minusy się kończą, bo sztuczne serce Carmat ma przedłużać życie pacjenta o około 5 lat (230 milionów uderzeń) - dlatego ma być rozwiązaniem idealnym dla osób starszych, które nie mogą już liczyć na przeszczep organu od dawcy.

Sama budowa ważącego 900 gramów sztucznego organu również jest ciekawa: dwie komory rozdzielone są w nim membranami, które po jednej stronie przetrzymują płyn hydrauliczny, a po drugiej stronie krew. Jej obieg wywoływany jest przez pompę, która na przemian wpompowuje i wypompowuje płyn hydrauliczny do każdej z komór. Co ciekawe - część komór stykająca się z krwią została wykonana z tkanek sercowych pobranych od krowy przez co całe urządzenie jest bardziej biokompatybilne.

Był to pierwszy, testowy przeszczep, lecz jeśli wyniki będą zadowalające możemy już niedługo (w 2015 roku) spodziewać się szerokiej dostępności nowego sztucznego serca na rynku europejskim. Organ ma kosztować około 140-180 tysięcy euro.

Oto nieco starszy materiał wideo o sercu Carmat:

Źródło:

Geekweek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy