Złoty pociąg odnaleziony? Poszukiwacze odkryli miejsce ukrycia skarbu
Największy skarb w Polsce ciągle czeka na odnalezienie. Choć nadal nie rozstrzygnięto, czy złoty pociąg istnieje ani co jest w środku, to jego legenda każdego roku przyciąga kolejnych poszukiwaczy. Do składu kolejowego rzekomo ukrytego w Górach Sowich na Dolnym Śląsku w trakcie II wojny światowej miała dotrzeć grupa "Złoty Pociąg 2025". Dokonała ona odkrycia i ma podobno 100% pewności co do miejsca ukrycia skarbu. Zrobiła się jednak afera związana z zezwoleniami na prace geotechniczne. Czy to oznacza koniec poszukiwań?

Spis treści:
Złoty pociąg odnaleziony? Poszukiwacze skarbu mają 100% pewności
Złoty pociąg powraca nie bez powodu. Poszukiwacze skarbów łakomią się na ten prawdopodobnie najcenniejszy unikat w Polsce, a jednak wszystkie dotychczasowe poszukiwania spełzły na niczym. Skład kolejowy, rzekomo ukryty przez Niemców na Dolnym Śląsku pod koniec II wojny światowej, ma być wypełniony złotem, dziełami sztuki, drogocennymi przedmiotami, dokumentami i bronią. Przez kilkadziesiąt lat nikomu nie udało się go odkryć, a władze PRL zdawały się tłumić to zainteresowanie. Teraz jednak wydaje się, że jesteśmy coraz bliżej prawdy. A może to kolejny miraż?
Grupa poszukiwaczy "Złoty Pociąg 2025" twierdzi, że na 100% wie, gdzie jest ukryty złoty pociąg. Mają to być "trzy wagony w tunelu", ale trzeba jakoś do nich dotrzeć. W tym celu odkrywcy poprosili o zgodę Nadleśnictwo Świdnica, które obejmuje m.in. duże części powiatów świdnickiego i dzierżoniowskiego, a także lasy w Górach Sowich. Warto bowiem przypomnieć, że to właśnie Góry Sowie mają być miejscem ukrycia złotego pociągu przez Niemców. Nadleśnictwo wydało zgodę na poszukiwania, ale ta najwyraźniej nie usatysfakcjonowała grupę, prace zawieszono i wynikła z tego afera. Co tym razem poszło nie tak?
Grupa "Złoty Pociąg 2025" potrzebuje zgody na odwierty. Prace stanęły w miejscu
Nadleśnictwo Świdnica potwierdziło, że udzieliło grupie "Złoty Pociąg 2025" pozwolenia na poszukiwania złotego pociągu i wysłało jej pismo ze zgodą. W czym więc problem? Otóż zezwolenie dotyczy tylko użycia sprzętów ręcznych, co stanowi pierwszy z czterech planowanych etapów prac. Wnioskodawca nie odpowiedział - a jest do tego zobowiązany, by mógł rozpocząć prace. Poszukiwania z użyciem sprzętu miały wystartować w sierpniu 2025, jednak prace zawieszono. Najprawdopodobniej sama zgoda Lasów Państwowych nie wystarczy, by prowadzić prace na większą skalę.
Poszukiwacze złotego skarbu potrzebują również zgody Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, w tym na odwiert geotechniczny i nieinwazyjne badania geofizyczne - co może oznaczać np. badania georadarem, pomiary magnetyczne i elektryczne gruntu czy wytwarzanie i pomiar fal sejsmicznych. Na użycie tych sprzętów, a także na wykonanie odwiertu grupa nie otrzymała jeszcze zgody, dlatego nie może ruszyć z miejsca. Samymi sprzętami ręcznymi prawdopodobnie nie dokopią się do złotego pociągu... o ile rzeczywiście jest ukryty w Górach Sowich.
Według legendy złoty pociąg miał być wyładowany skarbami przez Niemców, którzy uciekali w popłochu przed Armią Czerwoną w 1945 r. i starali się uchronić, co się da. Oprócz złota i innych kosztowności w środku mogą być także dokumenty III Rzeszy i zrabowane dzieła sztuki, których polskim właścicielom do tej pory nie udało się odzyskać. Warto podkreślić, że nie odnalazła się żadna niemiecka dokumentacja, która potwierdzałaby istnienie złotego pociągu czy też to, że taki skład z kosztownościami ruszył w drogę.
Tajemnica kompleksu Riese w Górach Sowich. Tam Niemcy ukryli skarb?
Złoty pociąg może być ukryty na terenie podziemnego kompleksu Riese w Górach Sowich i okolicach - w tym pod zamkiem Książ. Naziści nie zdążyli ukończyć jego budowy, a dziś tylko część zabudowań jest otwarta dla turystów. Wiele podziemnych sztolni pozostaje zamkniętych. To właśnie w tych podziemnych korytarzach może być ukryty skarb. Jak wygląda złoty pociąg? To rzekomo 3 wagony towarowe o długości 12 metrów i szerokości oraz wysokości 4 metrów.
Sceptycy uważają jednak, że skład kolejowy o takich wymiarach byłby zbyt duży, aby zmieścił się w wąskich korytarzach kompleksu Riese. Nie wiadomo też, jak miałoby mu się udać tam wjechać. Eksperci są również zdania, że tunel, który mógłby pomieścić złoty pociąg, nie umknąłby uwadze georadaru, a jak dotąd niczego takiego nie odnaleziono. Wspomniana grupa "Złoty Pociąg 2025" przekonywała jednak, że ma 100% pewności co do lokalizacji skarbu.
Pozostaje więc czekać na dalszy rozwój wydarzeń. Póki co złoty pociąg dzieli los bursztynowej komnaty jako największe zaginione skarby w Polsce.