Reklama

50-letni Japończyk przy pomocy Deepfake udawał młodą kobietę

O technologii deepfake znów zrobiło się głośno. Wszystko za sprawą pewnego Japończyka w średnim wieku, który postanowił oszukać internet, przeobrażając się w młodą kobietę.

Deepfake to technologia, która zastosowana wraz z cyfrową modulacją głosu pozwala na generowanie realistycznych, łudząco podobnych do oryginału postaci. Najnowocześniejsze algorytmy sztucznej inteligencji (AI) potrzebują zaledwie jednego zdjęcia i jedynie 5-sekundowej próbki głosu, aby móc wygenerować niemalże identyczny hologram deepfake, którego odróżnienie od pierwowzoru, bez użycia specjalistycznych metod, jest praktycznie niemożliwe. Ostatnio o rozwiązaniu było głośno z powodu filmów na serwisie Instagram, przedstawiających fałszywego Toma Cruise’a.

Reklama

Tym razem z kontrowersyjnej technologii postanowił skorzystać 50-letni Japończyk, który stworzył w mediach społecznościowych fałszywe konto kobiety. W tym celu postanowił wykorzystać innowacyjne algorytmy, by przekształcić się w młodą Azjatkę.

Mężczyzna o przezwisku Zonggu przyznał się do fałszerstwa, tłumacząc, że jego własne konto na którym dzielił się ciekawostkami ze świata motocykli, początkowo nie cieszyło się dużą popularnością. Zdecydował się zatem skorzystać z aplikacji deepfake, takich jak FaceApp i Refacce, by stworzyć swoją nową, kobiecą, osobowość. Zmiana przyniosła efekty w postaci szybko rosnącej widowni, a zdjęcia wrzucone przez Japończyka natychmiast zyskały na popularności.

Zonggu postanowił jednak wyjawić prawdę. Ku jego zaskoczeniu, sytuacja nie wpłynęła negatywnie na stan "obserwujących", a użytkownicy dobrze przyjęli chęć wyjawienia skrywanej tajemnicy. Duży rozgłos związany z sytuacją przyniósł mu nawet dodatkowe korzyści. Co ciekawe Zonggu nadal publikuje posty wcielając się w rolę młodej kobiety.

Pierwsze algorytmy deepfake pojawiły się z końcem 2017 roku, a wykorzystywane były głównie w branży pornograficznej. Do ciała aktora dodawano wygenerowaną cyfrowo twarz celebryty, w efekcie czego otrzymywaliśmy scenę filmową z postacią łudząco przypominającą hollywoodzki pierwowzór. Dziś problem sięga dużo głębiej, a skuteczna walka z deepfake jest trudniejsza niż kiedykolwiek. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje