Reklama

Nielegalny handel akcjami Tesli? Elon Musk i jego brat pod lupą

W jaki sposób można skorzystać na tym, że ma się bardzo wpływowego brata? Na przykład sprzedając akcje firmy w najodpowiedniejszym momencie, a przynajmniej o takie zachowanie podejrzewa się Elona Muska i jego brata Kimbala.

W jaki sposób można skorzystać na tym, że ma się bardzo wpływowego brata? Na przykład sprzedając akcje firmy w najodpowiedniejszym momencie, a przynajmniej o takie zachowanie podejrzewa się Elona Muska i jego brata Kimbala.
Czy Kimbal Musk wiedział, co planuje jego brat i dlatego sprzedał akcje Tesli? /AFP

Kimbal Musk sprzedał 88 500 akcji Tesli dzień przed tym, jak jego brat poinformował we wpisie na Twitterze, że planuje sprzedać 10% swoich udziałów w firmie. Jak informuje The Wall Street Journal, Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd postanowiła więc sprawdzić, czy nie naruszyło to zasad tzw. insider tradingu.

Bo choć teoretycznie transakcje papierami wartościowymi notowanymi na giełdzie, dokonywane przez osoby mające dostęp do informacji niejawnych i wykorzystujące je do osiągnięcia prywatnego zysku, nie są zabronione, to jednak obowiązują tu pewne zasady.

Reklama

Insider trading tak, ale są pewne zasady

Na przykład nie można korzystać z takich informacji, jeśli wcześniej nie poinformowało się o tym rynku, a mogłyby one wpłynąć na kurs papierów wartościowych i wydaje się, że to może być punkt zaczepienia komisji w przypadku braci Musków. 

Kimbal Musk sprzedał bowiem akcje o wartości 108 mln USD dosłownie dzień przed słynnym wpisem Elona, w którym ten pytał swoich followersów o to, czy powinien pozbyć się 10% udziałów w Tesli i obiecywał postąpić zgodnie z wynikiem załączonej ankiety. Ta zakończyła się zaś większością głosów, tj. 57,9%, za sprzedażą akcji, co spowodowało błyskawiczny spadek wartości akcji firmy.

Sytuacja ta była łatwa do przewidzenia, więc Kimbal Musk, jeśli wiedział o planach swojego brata, mógł pozbyć się części akcji jeszcze przed spadkiem ich wartości - jeśli tak właśnie było i komisji uda się to udowodnić, naruszenie przepisów insider tradingu będzie oczywiste, więc będziemy z zainteresowaniem przyglądać się sprawie. 

Nie da się ukryć, że to już kolejny etap “walki" Amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd oraz Elona Muska, bo ten w ostatnich tygodniach nieustannie oskarża ten organ o prowadzenie w stosunku do niego i jego firmy wielu nieuzasadnionych postępowań. Co więcej, wskazuje, że komisja ignoruje niewygodne dla niej informacje i odpowiada za przecieki danych dotyczące postępowań federalnych prowadzonych w stosunku do Tesli, ale jednocześnie... Elon Musk nie przedstawia żadnych dowodów na poparcie swoich tez.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy