Reklama

Spam - źródło informacji o świecie

Czy tego chcemy czy nie, spam stanowi dzisiaj część naszego życia. Niechcianą pocztę odruchowo usuwamy z naszych skrzynek odbiorczych (i słusznie!), ale spam może być też cennym źródłem informacji o świecie i... globalnej sytuacji gospodarczej.

Tematy niechcianych wiadomości i ogólne tendencje w spamie są ściśle związane z globalną sytuacją finansową - dowodzi Maria Namiestnikowa z Kaspersky Lab w artykule pt. "Jak spam odzwierciedla globalną gospodarkę". Aby jednak zrozumieć ten związek, należy przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie: czym jest spam?

Spam? Co to takiego?

Istnieje powszechnie uznawana i precyzyjna definicja słowa "spam". Oznacza ono anonimową, niechcianą, wysyłaną masowo wiadomość e-mail. Z punktu widzenia odbiorcy, spam to po prostu niechciany śmieć, który zapycha jego skrzynkę odbiorczą. Jednak dla spamerów te anonimowe, niechciane, masowo wysyłane wiadomości e-mail stanowią część ich biznesu. Jak każda inna forma działalności, także biznes spamowy posiada własne zasady, które regulują związek pomiędzy spamerem a jego klientem. Ogólnie biznes spamowy działa według jednego z dwóch modeli: programu afiliackiego lub na zasadzie bardziej standardowej relacji "dostawca usługi/klient".

Reklama

Program afiliacki lub partnerski oznacza, że dystrybutor towarów płaci spamerom nie za samą reklamę, ale od każdego klienta, który zakupi u niego towary. W niektórych przypadkach program partnerski może zostać wprowadzony przez samego dystrybutora towarów, częściej jednak istnieje osoba trzecia, która łączy firmę oferującą towary oraz spamerów, którzy chcą je reklamować. W takiej sytuacji to spamer i organizator programu dostają "dolę" od sprzedawcy towarów.

Program partnerski jest szczególnie popularny wśród osób, które handlują Viagrą, podrabianymi szwajcarskimi zegarkami lub tanim oprogramowaniem. Ponadto, w tego rodzaju programach uczestniczą również dystrybutorzy reklam kasyn online. Odsetek spamu rozsyłanego za pośrednictwem programów partnerskich np. w rosyjskim internecie ciągle zmienia się, rzadko jednak spada poniżej poziomu 30-60 proc. całkowitej ilości spamu.

Najprostszą metodą rozprzestrzeniania spamu jest jednak relacja dostawca usług/klient. Dostawcą usług jest sam spamer, a klientem jest osoba lub firma, która wykorzystuje te usługi do reklamowania swoich towarów. Ten model jest równie popularny w rosyjskim internecie co program partnerski.

Spam - wskaźnik stanu globalnej gospodarki

Analizowanie spamu pozwala monitorować rozwój globalnej sytuacji gospodarczej. Oczywiście, niechciana poczta nie może służyć do poważnej analizy ekonomicznej, ale pozwala obserwować ogólne trendy spadkowe i wzrostowe.

Oznaki ostatniego kryzysu były np. najbardziej widoczne w spamie rozprzestrzenianym według modelu dostawca usług/klient, ponieważ większość klientów spamerów należy do sektora małych i średnich przedsiębiorstw, czyli najbardziej dotkniętego kryzysem. Pierwszy spadek miał miejsce w sierpniu 2008, miesiącu uważanym za początek kryzysu gospodarczego w Rosji. Między sierpniem a październikiem liczba zamówień na spam nieznacznie wzrosła, jednak niedługo później spadła do poziomu niższego niż przed kryzysem.

Drugi poważny spadek nastąpił wiosną 2009 roku. Spadki spowodowane były dwoma czynnikami: klienci spamerów nie mieli wystarczająco dużo pieniędzy, aby się reklamować, a wiele małych i średnich firm, które wykorzystywały spam jako narzędzie reklamy, nie przetrwało w trudnej sytuacji gospodarczej.

Spam na rynku nieruchomości

Trendowi spadkowemu oparła się tylko jedna kategoria spamu - nieruchomości. Ilość tego rodzaju spamu w rosyjskim internecie jest zwykle nieznaczna, ponieważ większość agencji nieruchomości to duże firmy, które nie korzystają z usług spamerów. Jednak w badanym okresie powierzchnia biurowa była wynajmowana głównie przez małe firmy, co spowodowało zwiększenie aktywności reklamowej podczas kryzysu. Jest to dość logiczne. Wiele firm, które zbankrutowały, musiały opuścić swoje biura. Organizacje, które przetrwały, szukały tańszych lokali. Sytuacja zmusiła wynajmujących do obniżenia kosztów i rozpoczęcia kampanii reklamowej wykorzystującej spam. Pierwszy wzrost tego rodzaju aktywności miał miejsce w październiku 2008 roku. Punkt krytyczny został osiągnięty wiosną 2009 roku.

Autopromocja niechcianej poczty

Jak wspomniałam już wcześniej, w spamie biorą udział dwie strony - dostawca usług i klient. Mimo że spamerzy reprezentują czarny rynek, ich "firmy" to zwykle małe lub średnie przedsiębiorstwa, co oznacza, że one również zostały dotknięte kryzysem. Brak klientów spowodował, że spamerzy zaczęli reklamować własne usługi. Naturalnie, ten rodzaj spamu nie jest nowością, nigdy jednak nie był tak agresywny jak podczas kryzysu. Ponadto, chcąc przyciągnąć nowych klientów, spamerzy wysyłali wiadomości, w których twierdzili że reklama za pośrednictwem masowych wiadomości jest idealnym narzędziem dla małych firm, oraz że ich działalność jest całkowicie legalna.

Wzrost odnotował również spam rozsyłany za pośrednictwem programów partnerskich. Programy partnerskie rozwijały się niezależnie od tego, czy spamer posiadał klientów czy nie. Uczestnictwo w takich programach obiecywało spamerom realne zyski. Koncepcja programu partnerskiego jest korzystna dla spamera, ponieważ gwarantuje mu zysk od każdego klienta, który odpowie na reklamę. Z tego powodu gdy spamerzy obawiają się braku klientów, zwracają się w kierunku programów partnerskich w nadziei, że zapewnią regularne wpływy gotówki co miesiąc.

Spamerzy nigdy nie odpuszczą

W związku z tym pojawia się pytanie: dlaczego spamerzy nie zapomną o indywidualnych klientach i nie zdadzą się całkowicie na programy partnerskie? Odpowiedź jest bardzo prosta. Z analizy spamu pojawiającego się w rosyjskim internecie wynika, że większość użytkowników nie kupuje towarów reklamowanych za pośrednictwem programów partnerskich. Z tego powodu spamerzy wolą mieć do czynienia z realnymi klientami, którzy płacą realne pieniądze, a nie czekać, aż jeden na milion odbiorców wiadomości e-mail kupi opakowanie Viagry.

W czerwcu 2009 roku sytuacja w branży spamowej zmieniła się na lepsze; było jednak zbyt wcześnie, aby mówić o jakichkolwiek poważnych trendach. W sierpniu tendencje stały się bardziej wyraźne. Klienci spamerów zaczęli wracać, a ilość spamu zamawianego przez indywidualnych klientów zaczęła szybko wzrastać. We wrześniu przekroczyła poziom 50 proc., podczas gdy ilość spamu rozsyłanego przy pomocy programów partnerskich zaczęła spadać.

Spadła również ilość spamu reklamującego usługi spamerów, które nie były już potrzebne. Do poziomu sprzed kryzysu, co było oznaką poprawy sytuacji gospodarczej, powrócił także odsetek spamu reklamującego nieruchomości . Wynajmujący lokale nie musieli już wykorzystywać spamu jako narzędzia reklamowego w celu znalezienia lokatorów.

Podsumowując, zauważalna stabilizacja w branży spamowej jest oznaką ogólnej stabilizacji w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw. To oznacza, że spamerzy znów mają klientów skłonnych zapłacić za ich usługi, natomiast pojawienie się spamu reklamującego nieruchomości sugeruje, że małe i średnie przedsiębiorstwa, czyli te, które zostały najbardziej dotknięte przez kryzys gospodarczy, powoli z niego wychodzą.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: firmy | e-mail | dostawca | nieruchomości | spam

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama