Dlaczego nie powinniśmy w 100 proc. ufać naszym smartwatchom?

Posiadacze Pixel Watcha mogli ostatnio doświadczyć dość niefortunnego błędu urządzenia. Zegarek miał dramatycznie zawyżać liczbę spalanych kalorii. Firma jest świadoma problemu i zasugerowała proste rozwiązanie - miał on znikać po ponownym uruchomieniu urządzenia. I choć tego typu błąd może się wydawać nieistotny, to dobry moment do tego, by poruszyć wiarygodność informacji dostarczanych nam przez inteligentne zegarki.

W 2017 roku ukazało się interesujące badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Stanforda. Wykazało, że spośród siedmiu testowanych urządzeń, żaden nie dostarczył wyników dotyczących spalania kalorii, które mieściłyby się w akceptowalnym zakresie. Najbardziej dokładne miało wskaźnik błędu na poziomie około 27 procent, najgorsze zaś aż 93 procent.

Dzieje się tak z kilku powodów. Przede wszystkim warto zaznaczyć, że producenci urządzeń tego typu nie używają tych samych algorytmów do określenia liczby spalanych kalorii. 

Reklama

Jak się okazuje, biegnąc jedną trasą, z mniej więcej tą samą prędkością, jesteśmy w stanie uzyskać zupełnie różne wyniki w zależności od tego, z jakiego urządzenia korzystamy. Co więcej, odmienne treningi będą ćwiczyć inne mięśnie, co również wpływa na spalanie.

Bardzo istotne jest też to, że urządzenia nie biorą pod uwagę kilku ważnych czynników, takich jak nasz stan zdrowia czy choroby, które mogą wpływać na spalanie (np. zespół policystycznych jajników), a także tego, jaki mamy poziom sprawności fizycznej lub czy przyjmujemy leki.

Co to oznacza? Smartwatche nie są idealne, ale...

Wyniki, które przedstawiają nam nasze inteligentne zegarki, możemy zatem traktować raczej orientacyjnie - żadne z dostępnych na rynku urządzeń nie poda nam dokładnej liczby, niezależnie od obietnic producentów w dniu premiery. Warto jednak sprawdzać, czy są one spójne. Ważnym jest, aby smartwatche czy opaski sportowe pokazywały nam podobne wyniki dla tych samych aktywności. Jeśli zaś tak się nie dzieje, to dobrze byłoby poszukać tego przyczyny bądź zrezygnować z konkretnego urządzenia.

Powyższe nie oznacza oczywiście, że dostarczane nam dane są do wyrzucenia, ponieważ z pewnością mogą ukazywać nasz długoterminowy postęp, a nawet zasugerować, że coś jest nie w porządku, na co warto zwrócić uwagę w kontekście naszego zdrowia. Nie wyrzucajmy zatem naszych zegarków czy opasek - do wyświetlanych wyników podchodźmy po prostu z pewną dozą nieufności i rozwagi.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Smartwatch | opaska do ćwiczeń | ćwiczenia | fitness
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama