Reklama

Steward Ryanair pił alkohol podczas lotu z Polski do Anglii!

– Nie mów nikomu, ale też się napiję – miał powiedzieć steward linii Lauda Europe, należących do Ryanair Holdings, do jednego z pasażerów podczas lotu z Rzeszowa do Londynu.

– Nie mów nikomu, ale też się napiję – miał powiedzieć steward linii Lauda Europe, należących do Ryanair Holdings, do jednego z pasażerów podczas lotu z Rzeszowa do Londynu.
Pijany steward na pokładzie samolotu lecącego z Polski do Wielkiej Brytanii /YouTube

O całym tym niepokojącym zdarzeniu donosi brytyjski The Sun. Miało ono mieć miejsce na pokładzie jednego z samolotów należącego do Lauda Europe, czyli austriacką spółkę-córkę firmy Ryanair. Samolot podróżował z lotniska w Rzeszowie do Londynu Stansted.

- Nie mów nikomu, ale ja też się napiję - miał powiedzieć steward do jednego z pasażerów, po czym wychylił buteleczkę Jacka Danielsa - napisał The Sun. Ale to nie wszystko. Pasażer nagrywał swoim smartfonem całe zajście, a tymczasem steward kompletnie nic sobie z tego faktu nie robił.

Reklama

Pijany steward w samolocie z Rzeszowa do Londynu

Był świadomy nagrywania, jednak jedyne, co zrobił, to pokazał środkowy palec i opróżnił butelkę z winem. Sprawa przybrała inny obrót, gdy pasażer postanowił o tym fakcie powiadomić kapitana samolotu. Ten bez chwili zastanowienia powiadomił służby lotniskowe.

W chwili lądowania na lotnisku Londyn Stansted, na pijanego stewarda czekała już służba lotniskowa i policja. Steward przeszedł badanie na alkomacie. The Sun podaje, że mężczyzna już został dyscyplinarnie zwolniony z pracy za złamanie regulaminu. Steward ma też stanąć przed sądem 8 czerwca.

Co najbardziej niepokojące, pasażer przyznał The Sun, że steward wyglądał na pijanego zanim opróżnił przy nim buteleczkę Jacka Danielsa i większą butelkę wina. Według regulaminu firmy Ryanair, obsługa nie może spożywać alkoholu na 8 godzin przed rozpoczęciem służby.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy