Reklama

Najnowocześniejszy sprzęt wojskowy polskiej produkcji, czyli PPZR Piorun

Polski sprzęt wojskowy jest coraz bardziej doceniany na świecie. Pioruny są chwalone zarówno przez wojsko amerykańskie, jak i ukraińskie. Ponadto zostały one bardzo szybko przetestowane w prawdziwej wojnie u naszych wschodnich sąsiadów. Jak powstały i co w sobie mają najnowocześniejsze polskie zestawy rakietowe?

PPZR Piorun jest to przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy polskiej produkcji. Służy do niszczenia samolotów, śmigłowców oraz dronów. Na wyposażeniu polskiej armii jest od 2019 roku.

Jak powstały polskie Pioruny?

Historia Piorunów jest dosyć długa i zaczyna się ponad 50 lat temu. Trzeba zacząć od tego, że Piorun został skonstruowany na podstawie zestawu GROM. PPZR Grom jest także polskiej produkcji, który powstał z kolei na bazie radzieckiego sprzętu.

Reklama

Wszystko zaczęło się od wejścia do polskiej armii zestawu Strzała-2 (radziecki ręczny przeciwlotniczy pocisk rakietowy) na przełomie lat 60. I 70. Nasz kraj zdobył licencję produkcyjną na tego typu sprzęt wojskowy w połowie lat 70. Strzały-2 i Strzały-2M były produkowane wówczas w Zakładach Metalowych MESKO w Skarżysku-Kamiennej. Jednakże w naszym kraju nie były produkowane głowice samonaprowadzania i silniki, które sprowadzane były z ZSRR.

W miarę rozwoju technologii wojskowych niezbędnym było wprowadzenie odpowiednich modernizacji. Do Polski w latach 80. sprowadzono niewielką liczbę radzieckich zestawów Igła-1, zaś w zakładach Mesko miały być produkowane zestawy 9K310 Igła-1E, jednakże znów strona radziecka miała zapewnić dostawy głowic, silników i mechanizmów startowych. W wyniku zmian ustrojowych w Polsce zrezygnowano z ich produkcji i skupiono się na rodzimym projekcie pocisku tej kategorii.

Bazując na wcześniejszych doświadczeniach z systemami Strzała-2, czy Igła-1, w 1995 roku powstała "przejściowa" wersja, czyli Grom-I, która składała się, z oprócz krajowych komponentów, także z zagranicznych mechanizmów. Pod koniec lat 90. powstała całkowicie polska wersja systemu, czyli GROM, który od 2002 roku jest na wyposażeniu Wojska Polskiego.

W 2008 roku zestawy GROM zostały po raz pierwszy użyte w wojnie przez Gruzję. Według gruzińskich informacji trafiono nimi dziewięć rosyjskich samolotów lub śmigłowców.

W latach 2010-2015 GROMy przeszły głęboką modernizację, dzięki czemu powstał GROM-M, czyli właśnie PPZR Piorun.

Co wyróżnia PPZR Piorun?

Pioruny posiadają zmodernizowany mechanizm startowy, dodano także specjalny przełącznik trybu pościg/spotkanie, dzięki któremu morza rozróżnić cele oddalające się od zbliżających. Ulepszeniom został poddany celownik - została tu zamontowana szyna, dzięki czemu można było "wpiąć" dodatkowe przyrządy celownicze, które zwiększyły możliwości wykrywania celu.

Żeby tego było mało, wojskowi inżynierowie zainstalowali system autoryzacji zabezpieczający sprzęt przed wykorzystaniem go przez nieodpowiednie osoby (np. wrogów). Użytkownicy Pioruna mogą być spokojni, gdyż cały sprzęt zasilany jest przez dodatkowe kasetki z bateriami.

Dzięki Piorunom można skuteczniej zwalczać drony, gdyż zastosowano tu m.in. zapalnik zbliżeniowy oraz kierunkową głowicę bojową, w której w skład wchodzi mieszanina środka wybuchowego składającego się z oktogenu i proszku aluminiowego. Oktogen jest to organiczny związek chemiczny, który jest jednym z najsilniejszych znanych materiałów wybuchowych.

Pioruny mogą uderzać w cele oddalone nawet o 6,5 km. Po wystrzeleniu pocisk może osiągnąć pułap nawet 4 km. Rakieta waży około 10,5 kg, przy masie głowicy niecałych 2 kg i osiąga prędkość 660 m/s. Nowa głowica stabilizowana jest przez żyroskop laserowy i naprowadzana jest przez źródło promieniowania termicznego, czyli ciepło. Dzięki zastosowaniu superczułej fotodiody uzyskano większą czułość systemu naprowadzania. Ponadto inżynierowie zapewnili pociskowi wyższą odporność na zakłócenia. Zoptymalizowali oni pasma detekcyjne, selekcję kinematyczną, wprowadzili również nowe zakresy widmowe oraz zwiększyli wydajność układów odpowiadających za sygnał. Kolejnym militarnym udogodnieniem jest zastosowanie zapalnika zbliżeniowego, który zapewnia o wiele lepszą skuteczność walki z dronami.

Pociski Piorun mogą być wystrzeliwane z samobieżnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych Popard, a także z systemów PSP-A Pilica.

Sprzęt tak dobry, że chcą go kupić Amerykanie

Informacja o Piorunach rozbrzmiała na świecie, kiedy opublikowano wyniki testów bojowych. W 2019 roku na poligonie w Ustce przetestowano skuteczność zestawu Piorun, zestawu Igła (produkcja rosyjska) oraz zestawu Stinger (produkcja amerykańska). Okazało się, że polski sprzęt osiągnął 100 proc. skuteczność. Jednocześnie zagraniczny sprzęt osiągnął skuteczność rzędu 70 proc. Testy przeprowadzano w nocnych warunkach i przy znacznym zamgleniu.

Według oficjalnych danych Polska posiada około 730 sztuk pocisków tego typu oraz 260 mechanizmów startowych. W ostatnim czasie polskie wojsko oznajmiło, że chce zakupić dodatkowych 3,5 tysiąca pocisków i 600 mechanizmów startowych.

Polskie Pioruny zostały także dostarczone ukraińskiej armii, by pomóc w odparciu rosyjskiej agresji, jednakże nie ujawniono liczby przekazanego sprzętu. Okazało się, że polski sprzęt wojskowy jest tak dobry, że amerykańska armia postanowiła zamówić kilkaset zestawów rakietowych. Jest to bardzo duże osiągnięcie rodzimego przemysłu zbrojeniowego, ponieważ zakupu dokonuje światowy potentat w zakresie nowych technologii militarnych.

Polskie Pioruny służą w Ukrainie

Zestawy PPZR Piorun zostały wykorzystane podczas wojny u naszego wschodniego sąsiada. Ukraińscy żołnierze bardzo chwalą polski sprzęt wojskowy i podkreślają jego niezawodność i celność.

Jak na razie nie ma oficjalnych informacji o skuteczności Piorunów w trwającej wojnie. Dane tego typu są tajne, ponieważ mogą być one dodatkową informacją dla wroga, który może podjąć odpowiednie kroki w celu rozpracowania polskiej technologii, by lepiej dostosować swoje systemy obrony.

Aby używać polskiego sprzętu, ukraińscy żołnierze byli odpowiednio szkoleni, do tego celu używano nawet systemów wirtualnej rzeczywistości (VR), które pozwalają na przeprowadzanie szczegółowych symulacji pola walki.

Według doniesień ukraińskiej armii, Piorunom udało się strącić rosyjski samolot szturmowy Su-25, bombowiec Su-34, dron Orlan oraz śmigłowiec Mi-24/35 oraz Ka-52.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: PPZR Piorun | sprzęt wojskowy | nowoczesne technologie | GROM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy