Okazuje się, że Francja i Niemcy chcą polskich Piorunów dla Ukrainy
Rząd Francji i Niemiec ogłosił w zeszłym tygodniu zainteresowanie jedną z najlepiej sprzedających się i chwalonych w wielu krajach świata broni, a mianowicie o przenośnych zestawach rakietowych Piorun. Okazuje się, że Paryż i Berlin chcą wysłać część tego sprzętu na Ukrainę, gdzie miałaby ona posłużyć do ataku na śmigłowce czy drony rosyjskiego okupanta.

Francja i Niemcy chcą polskich Piorunów dla Ukrainy
W ostatnich dniach pojawiły się informacje o rosnącym zainteresowaniu europejskich potęg wojskowych polskim przenośnym przeciwlotniczym zestawem rakietowym Piorun. Niemcy i Francja zamierzają zakupić te systemy. Francja chce to zrealizować w ramach unijnego programu SAFE, który oferuje niskooprocentowane pożyczki na rozwój sektora obronnego o wartości 43,7 miliarda euro.
Co ciekawe, część z zamówionych zestawów, szczególnie tych z Francji, ma być przekazana Ukrainie. Mówi się o ok. 70-procentach zakupionej broni. Jak informują przedstawiciele Sił Zbrojnych Ukrainy, to stanowi ważny element wsparcia dla Kijowa w obliczu trwającego konfliktu z Rosją. Jak poinformował wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk podczas konferencji prasowej, Niemcy wyraziły wstępne zainteresowanie zakupem Piorunów.
Premier Donald Tusk potwierdził, że część systemów zakupionych przez Berlin ma trafić bezpośrednio do Sił Zbrojnych Ukrainy, a pozostałe w przyszłości wzmocnią Bundeswehrę. Z oczywistych względów bezpieczeństwa, nie podano jednak dokładnej liczby, ale zainteresowanie Berlina jest częścią ogromnego zainteresowania polską bronią. Piorun zdobywa uznanie na arenie międzynarodowej, a to ze względu na rewelacyjne opinie m.in. ukraińskich żołnierzy.
Nawet 70% polskich Piorunów trafi do Ukrainy
Francja, podobnie jak Niemcy, widzi w Piorunie skuteczne narzędzie do wzmocnienia obrony powietrznej, zarówno własnej, jak i sojuszniczej. Jeśli umowy zostaną sfinalizowane, Niemcy i Francja dołączą do grona użytkowników Pioruna, do którego należą już Belgia, Estonia, Łotwa, Litwa, Mołdawia, Norwegia, Szwecja, Stany Zjednoczone i Ukraina.
System ten zyskuje popularność dzięki swojej efektywności, co potwierdza rosnąca liczba kontraktów. Nie można tutaj nie wspomnieć, że na przykład Belgia zatwierdziła zakup 40 zestawów w 2025 roku. Szczególny nacisk kładziony jest na aspekt pomocy Ukrainie. Od 2022 roku Kijów z powodzeniem wykorzystuje polskie Pioruny w operacjach bojowych, zestrzeliwując liczne rosyjskie śmigłowce, samoloty, pociski manewrujące i drony.
Systemy te okazały się kluczowe w walce z niskolecącymi celami, takimi jak Su-34 czy Su-25. Planowane dostawy z Francji i Niemiec to kontynuacja wsparcia. Francja już wcześniej dostarczała Ukrainie broń, w tym pociski powietrzne i samoloty, a teraz Pioruny mają wzmocnić obronę przeciwlotniczą.
Przenośny zestaw przeciwlotniczy Piorun robi furorę na świecie
Przenośny zestaw przeciwlotniczy Piorun to zaawansowany polski system obrony powietrznej, opracowany przez konsorcjum firm: Mesko (lider), CRW Telesystem-Mesko i Wojskową Akademię Techniczną. Wprowadzony do służby w 2019 roku jako modernizacja starszego Gromu, Piorun jest produkowany od 2016 roku, a do początku 2025 roku wyprodukowano już 3000 jednostek.
System MANPADS (Man-Portable Air-Defense System) jest obsługiwany przez jednego operatora i waży 16,5-19,5 kg w pełnym zestawie (w tym rakieta 10,5 kg). Długość rakiety wynosi 1,596 m, średnica 72 mm. Głowica bojowa o masie 1,82 kg zawiera ładunek HMX z proszkiem aluminiowym (typ FRAG-HE - odłamkowo-burzący), detonowany przez zapalnik uderzeniowy z opóźnieniem lub zbliżeniowy. To pozwala na niszczenie celów nawet przy bliskim przelocie.
Piorun może razić cele na odległości od 400 m do 6,5 km i wysokości od 10 m do 4 km. Średnia prędkość lotu rakiety to 560 m/s, maksymalna 660 m/s (Mach 2). Naprowadzanie odbywa się za pomocą systemu na podczerwień (IR) odpornego na zakłócenia. Czas reakcji to 5-10 sekund.
Piorun jest skuteczny przeciwko samolotom, śmigłowcom, bezzałogowym statkom powietrznym (UAV) i pociskom manewrującym. Potwierdziły to testy bojowe na Ukrainie. System jest odporny na warunki pogodowe i łatwy w obsłudze, co czyni go idealnym dla piechoty. Zakupy przez Niemcy i Francję to nie tylko sukces eksportowy, ale także potwierdzenie innowacyjności polskiego przemysłu. Mówi się, że program SAFE skieruje około 80% środków na krajowy sektor obronny, co może przyspieszyć produkcję i rozwój kolejnych systemów tego typu.
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!












