Reklama

Polska armia wzbogaci się o setki nowych dronów. Wielkie plany rządu

Polska armia dostrzegła ogromne możliwości drzemiące w dronach. Niebawem na wyposażeniu Wojska Polskiego będą znajdowały się setki różnych dronów, które pozwolą bronić kraju i sąsiadów w przypadku dalszej agresji Rosji.

Polska armia dostrzegła ogromne możliwości drzemiące w dronach. Niebawem na wyposażeniu Wojska Polskiego będą znajdowały się setki różnych dronów, które pozwolą bronić kraju i sąsiadów w przypadku dalszej agresji Rosji.
Armia wzbogaci się o setki nowych dronów /PGZ /materiały prasowe

Wojna w Ukrainie pokazała, że to do dronów należą pola walki przyszłości. Dzięki nim można w skuteczny sposób obserwować wroga oraz dokonywać błyskawicznych ataków na jego oddziały i strategiczne obiekty.

Rząd zdecydował się zakupić setki dronów na wypadek, gdyby agresja Rosji nie zatrzymała się tylko na Ukrainie. Przez polskie firmy produkowanych jest wiele rodzajów dronów o różnym przeznaczeniu. Największym zainteresowaniem cieszą się te obserwacyjne i kamikadze.

W najbliższym czasie, do Wojska Polskiego trafi 25 zestawów obejmujących 100 dronów. W każdym zestawie znajdują się po cztery drony, które można szybko aktywować do startu. Są one częścią programu Wizjer. Kontrakt opiewa na kwotę 174 milionów dolarów i obejmuje zarówno plan logistyczny, jak i szkoleniowy.

Reklama

Polska armia zakupiła drony Neo-X-2

Według zaprezentowanego projektu, polska armia otrzyma pierwsze drony NeoX-2 już w 2024 roku, a ostatnie 3 lata później. Jeden dron NeoX-2 ma olbrzymie możliwości. Bez problemu jest w stanie patrolować obszar o długości 35 kilometrów, rozpędzić się do 140 km/h, wznieść na wysokość nawet 4000 metrów i pozostać w powietrzu przez 3 godziny. Dane pozyskiwane przez dron ważący 13 kilogramów są najwyższej jakości.

Maszyny Wizjer zostały opracowane przez nasz rodzimy Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych (ITWL), a mają być produkowane przez łódzkie Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 1 SA i bydgoskie Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2 S.A.

Drony to dziś niezastąpiony sprzęt praktycznie większości armii świata. Dzięki nim można w szybki, tani i skuteczny sposób prowadzić rozpoznanie, analizować wybrane cele do likwidacji i przeprowadzić atak na dowolne obiekty.

Bayraktary więcej dronów FlyEye czy Warmate

Oprócz dronów NeoX-2, do dyspozycji żołnierzy będą kolejne dziesiątki maszyn FlyEye, które świetnie sprawdzają się i dalej będą sprawdzać przy patrolach granicy polsko-białoruskiej. Służba Granicza bardzo ceni sobie ich pomoc. Co ciekawe, armia wysłała te drony również na Ukrainę, gdzie dostarczają informacji i ruchach rosyjskich wojsk.

Wojsko Polskie inwestuje też w słynne drony Bayaraktar 2, produkowane przez turecki koncern Baykar. Oprócz dronów stricte obserwacyjnych, pojawią się również te typu kamikadze. W przypadku konfliktu z Rosją, polskie wojsko będzie dysponowało dronami z amunicją krążącą. Chodzi tutaj np. o maszyny Warmate i nowe kompaktowe szturmowo-rozpoznawcze wielowirnikowce przeznaczone do przenoszenia w plecakach od rodzimej firmy WB Electronics.

Polskie drony pomagają pacyfikować Rosjan w Ukrainie

Dron Warmate ma 1,6 metra rozpiętości skrzydeł, nieco ponad metr długości, a jego waga to blisko 6 kg. Pojazd może przebywać w powietrzu przez 60 minut, oferuje zasięg na poziomie 30 km, prędkość przelotu do 80 km/h i może odbywać loty na wysokości od 150 do 300 metrów. Dron został wyposażony w głowicę wybuchową o masie 1,5 kg.

Przy okazji tego drona nie można nie wspomnieć, że pod koniec lipca, ukraińska armia dokonała skutecznego ataku na rosyjskie oddziały okupujące teren Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej w Enerhodarze. W tym przypadku udało się zniszczyć wyrzutnię BM-21 Grad i sporo sprzętu radiokomunikacyjnego.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy