Reklama

Rosja ściąga z Syrii systemy S-300 na ukraiński front

Co najmniej od kilku tygodni pojawiają się informacje dotyczące tego, że Rosja zaczyna coraz bardziej cierpieć z powodu braków w sprzęcie wojskowym. Według doniesień zaczyna brakować rakiet, czołgów, czy samochodów wojskowych. Moskwa zaczyna więc ściągać swój sprzęt z coraz dalszych zakamarków świata.

Izraelski wywiad donosi, że w rejonie miasta Masjaf w Syrii został zdemontowany rosyjski system obrony powietrznej S-300. System ten został wysłany do rosyjskiej bazy lotniczej Khmeimim, gdzie został rozebrany i wysłany do portu w Tartus. Stamtąd popłynie statkiem do portu w Noworosyjsku, do którego ma dotrzeć 2 września.

Jednakże według strony ukraińskiej do miejsca docelowego zostały już dostarczone rakiety do systemu S-300. Statek transportujący sprzęt miał wypłynąć 20 sierpnia, w nocy z 24 na 25 sierpnia podobno minął cieśninę Bosfor, a do rosyjskiego portu wpłynął 27 sierpnia. Jak podaje ukraińska telewizja Kanał 24, Turcja wcześniej zamknęła cieśninę dla rosyjskich okrętów wojennych, ale umożliwiła przepływ przez Bosfor statkom handlowym. Najprawdopodobniej agresor przemycił sprzęt/rakiety na statku tego typu.

Reklama

Statek Sparta II należy do "DefenseLogistics" rosyjskiego Ministerstwa Obrony. Okręt został dodany do sankcyjnej listy, ponieważ często przewozi ładunki wojskowe. Przeniesienie systemu S-300 z Syrii w okolice Krymu oznacza, że Rosja ma w planach zintensyfikowanie obrony półwyspu.

S-300 ma posłużyć do wzmocnienia obrony powietrznej Rosji. Izraelskie źródła twierdzą, że wojna w Ukrainie spowodowała, że Moskwa straciła dziesiątki maszyn, a obrona Rosji ucierpiała i wymaga wzmocnienia.

Dlaczego w Syrii znajdują się rosyjskie systemy S-300?

Moskwa w 2018 roku podjęła decyzje o wysłaniu swoich systemów rakiet przeciwlotniczych do Syrii. Jak twierdzi izraelski wywiad, od tego czasu zostały rozmieszczone tam trzy baterie tego systemu. Powodem wysłania sprzętu wojskowego było zestrzelenie rosyjskiego samolotu szpiegowskiego nad Syrią.

Rosja twierdzi, że samolot został zestrzelony przez Izrael, który z kolei mówi, że maszyna została strącona przez siły syryjskie. Tel Awiw mocno sprzeciwiał się rozmieszczeniu systemów S-300 w regionie, ponieważ miałoby to utrudniać izraelskim siłom powietrznym walkę z Hezbollahem i innymi zagrożeniami. Trzeba wspomnieć, że Moskwa wysłała także systemy S-400 do Syrii, jednakże nie zostały one do tej pory użyte.

Czym są systemy S-300?

System S-300 to rosyjskie rakiety dalekiego zasięgu ziemia-powietrze. Zostały one opracowane do obrony przed wszelkiego rodzaju nalotami i pociskami manewrującymi.  System jest w pełni zautomatyzowany.

Zasięg radaru wynosi 90 km, sprzęt ten montowany jest na specjalnej przyczepie wraz z generatorem i masztem o wysokości od 24 do 39 m. S-300 wykorzystuje kombinację radaru dopplerowskiego 5N66M i radaru fazowego 30N6 FLAP LID A I/J-band. W innych modyfikacjach radary mogą wykryć nadlatujące cele nawet z odległości 1000 km (pociski balistyczne).

Tyle sprzętu wojskowego straciła Rosja w Ukrainie

Jak podają ukraińskie media, do tej pory Rosja straciła w wyniku wojny ponad 47 000 swoich żołnierzy, 234 myśliwców, ponad 200 helikopterów wojskowych, prawie 2000 czołgów, ponad 4200 opancerzonych wozów bojowych, ponad 1000 systemów artylerii, prawie 150 systemów obrony powietrznej, 279 wyrzutni rakiet, prawie 3200 samochodów wojskowych i cystern, a także 15 statków wojskowych i łodzi oraz prawie 850 taktycznych bezzałogowych statków powietrznych.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: wojna Ukraina-Rosja | sprzęt wojskowy | s-300 | Syria

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy