Reklama

Rosjanie przekopują Czerwony Las, najbardziej skażony obszar Czarnobyla

Bardzo niepokojące wieści dochodzą do nas z Czarnobyla. Rosjanie budują okopy w słynnym na cały świat Czerwonym Lesie, czyli na obszarze najbardziej skażonym promieniotwórczo po katastrofie jądrowej z 1986 roku. Czy mamy się czego obawiać?

Bardzo niepokojące wieści dochodzą do nas z Czarnobyla. Rosjanie budują okopy w słynnym na cały świat Czerwonym Lesie, czyli na obszarze najbardziej skażonym promieniotwórczo po katastrofie jądrowej z 1986 roku. Czy mamy się czego obawiać?
Rosyjscy żołnierze zostaną poważnie napromieniowani /123RF/PICSEL

Ołeksandr Syrota, przewodniczący rady publicznej Państwowej Agencji Ukrainy ds. zarządzania Czarnobylską Strefą Wykluczenia poinformował, że na najbardziej niebezpiecznym jej obszarze, w Czerwonym Lesie, oddziały rosyjskiej armii budują umocnienia i okopy, w których będą odpierali ewentualne ataki armii ukraińskiej.

To przerażająca sytuacja. Czerwony Las jest najbardziej skażonym promieniotwórczo obszarem w całej strefie. Znajdujące się tam drzewa i grunt są pokryte pyłem pochodzącym ze zniszczonego reaktora, który znajdował się w bloku energetycznym nr 4.

Reklama

Czerwony Las to najbardziej skażony obszar Czarnobyla

Obszar znajduje się blisko obiektu, a swoją nazwę otrzymał na podstawie opowieści mieszkańców pobliskiego miasta Prypeć i świadków katastrofy jądrowej, którzy twierdzili, że ten teren był tak napromieniowany, że w nocy drzewa świeciły na czerwono.

Jak twierdzi Ministerstwo Obrony Ukrainy, rozmieszczono tam tymczasowy punkt kierowania wojskami Wschodniego Okręgu Wojskowego Rosji, a także punkt dowodzenia 38. Samodzielnej Brygady Zmechanizowanej. Ołeksandr Syrota, zarządca strefy nie kryje swojego zadowolenia z takiej lekkomyślności dowódców rosyjskiej armii, ale jednocześnie obawia się przyszłymi następstwami tej sytuacji dla kraju.

Niebawem może dojść do walk o Czarnobyl

- Zazwyczaj nie roznoszę plotek, ale grzech się nie podzielić. Dobrzy ludzie mówią, że sk... kopali okopy nie nigdzie, ale w najbardziej strategicznym miejscu strefy Czarnobyla, w Czerwonym Lesie. Chcę im z głębi serca życzyć, kopcie głębiej, siedźcie tam dłużej! - napisał Ołeksandr Syrota na swoim profilu na Facebooku.

Ukraińska armia powoli, ale sukcesywnie, posuwa się na północ od granic Kijowa, w kierunku Czarnobyla. Rosjanie obawiają się, że niebawem dojdzie tam do zaciekłych walk. Dla rządu Ukrainy Czarnobylska Strefa Wykluczenia jest strategicznym obszarem z punktu widzenia bezpieczeństwa kraju.

W ostatnich dniach pojawiły się obawy, że Rosjanie mogą wysadzić w powietrze samą elektrownię lub składowisko odpadów promieniotwórczych, doprowadzając do katastrofy na niewyobrażalną skalę. Dodatkowo na obszarze w ostatnich dniach wybuchło ponad 30 ognisk pożarów, które mogą pogorszyć sytuację w kwestii wzrostu poziomu promieniowania.

Czytaj także: Elektrownie jądrowe na Ukrainie w strefie wojny 

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy