Reklama

Chiński łazik dostarcza dowodów na to, że na Marsie istniał ocean

Chińska Narodowa Agencja Kosmiczna ogłosiła, że otrzymała nowe dane z orbitera Tianwen 1 i z łazika marsjańskiego Zhurong. Nowe informacje dotyczą dawnego oceanu na Czerwonej Planecie.

Tianwen 1 i Zhurong zostały wystrzelone w 2020 roku. Łazik przemierzył do tej pory ponad 1 900 m. Chińska Narodowa Agencja Kosmiczna (CNSA) poinformowała, że orbiter i łazik przesłały aż 1 480 gigabajtów surowych danych. Część z nich potwierdza, że na rozległej marsjańskiej równinie Utopia Planitia istniał ocean!

Ocean na Marsie

Naukowcy w marsjańskiej glebie odkryli istnienie uwodnionych minerałów w tzw. warstwie durirust - jest to twarda warstwa mineralna, która zwykle powstaje w wyniku parowania wód gruntowych. Kosmiczni geolodzy twierdzą, że nowe odkrycie świadczy o "znaczącej aktywności wody w stanie ciekłym" na tym obszarze w ciągu ostatniego miliarda lat. Jednocześnie stwierdzili, że "grunt marsjański ma wysoką nośność i niskie parametry tarcie", co może wskazywać na erozję wietrzną, wodną, lub też jedną i drugą.

Reklama

Już od dawna naukowcy snują hipotezy, że na Marsie w przeszłości istniał ocean. Ostatnio przeprowadzone symulacje klimatyczne również wykazały, że na Czerwonej Planecie mogły znajdować się olbrzymie ilości wody. Ponadto w regionie Utopia Planitia odkryto ogromne złoża lodu.

Tianwen 1 i Zhurong nadal będą badać powierzchnię Marsa w poszukiwaniu dowodów na istnienie wody w stanie ciekłym, która potencjalnie występowała w przeszłości geologicznej planety. Według komunikatu CNSA naukowcy badali do tej pory: "związek między gęstością skał na powierzchni Marsa a stopniem erozji powierzchni, rozkładem jonów i cząstek neutralnych w środowisku kosmicznym w pobliżu Marsa i polem grawitacyjnym planety."

Oceanus Borealis

Oceanus Borealis to hipotetyczny ocean, który miał w przeszłości pokrywać obszary wokół północnego bieguna Marsa. Dno dawnego oceanu miała stanowić równina Vastitas Borealis, która znajduje się 4-5 km poniżej średniej wysokości powierzchni Czerwonej Planety. Naukowcy uważają, że za tą hipotezą przemawiają elementy rzeźby terenu, które przypominają dawne linie brzegowe, potężne wąwozy, które miałyby być wyrzeźbione przez wodę płynącą z wyżyn, a także chemiczne właściwości regolitu.

Z analizy rozkładu i stopnia erozji kraterów na Vastatis Borealis wynika, że hipotetyczny ocean, który funkcjonował w późnym okresie hesperyjskim (około 3 mld lat temu), miał nieco mniejszą objętość niż ziemski Ocean Południowy, który rozciąga się wokół Antarktydy, i zajmował powierzchnię około 41,5 mln kilometrów kwadratowych. Średnia głębokość tego oceanu wynosiła w przybliżeniu 1,45 km.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy