Reklama

Jedzenie ryb dwa razy w tygodniu przyczynia się do wystąpienia czerniaka?

Amerykańscy naukowcy podzielili się wynikami nowych badań, które sugerują "wymagający dalszych analiz" związek między zalecanym przez dietetyków i lekarzy tygodniowym spożyciem ryb a nowotworem skóry.

Amerykańscy naukowcy podzielili się wynikami nowych badań, które sugerują "wymagający dalszych analiz" związek między zalecanym przez dietetyków i lekarzy tygodniowym spożyciem ryb a nowotworem skóry.
Eksperci zalecają jedzenie ryb 2 razy w tygodniu. Czy to na pewno bezpieczne? /123RF/PICSEL

Eksperci ds. żywienia od lat przekonują wszystkich, że ryby powinny być ważnym elementem naszego jadłospisu, wskazując je jako źródło pełnowartościowego białka i kwasów omega-3 (ryby morskie). Jak się jednak okazuje, dość powszechnie rekomendowane 2 porcje tygodniowo mogą przynieść więcej szkody niż pożytku, a przynajmniej tak wynika z nowych badań pokazujących istnienie związku między spożyciem ryb a zwiększony ryzykiem zachorowania na raka skóry. 

Ryby dwa razy w tygodniu to za dużo? Rośnie ryzyko raka skóry

Naukowcy Brown University odkryli, że u osób, których dzienne spożycie ryb wynosi 42,8 grama (300 gramów ryb 2 razy w tygodniu), ryzyko wystąpienia czerniaka rośnie o 22% w stosunku do osób spożywających dziennie 3,2 grama. Co więcej, w tej pierwszej grupie o 28% rośnie też ryzyko rozwoju nieprawidłowych komórek zewnętrznej warstwy skóry, tzw. czerniaka w stadium 0, czasami określanego też jako stan przedrakowy. 

Reklama

Badania, których wyniki zostały opublikowane na łamach magazynu naukowego Cancer Causes & Control, były przeprowadzone na grupie 491 367 amerykańskich dorosłych, gdzie średnia wieku wynosiła 62 lata. Uczestnicy eksperymentu informowali, jak często jedli smażone ryby, niesmażone ryby i tuńczyka w latach poprzedzających analizy i jak duże były porcje. Następnie naukowcy obliczyli częstotliwość występowania nowych przypadków czerniaka w ciągu ostatnich 15 lat, bazując na danych pozyskanych z rejestrów nowotworowych.

Wzięli też pod uwagę takie czynniki, które mogły wpłynąć na wyniki, jak waga badanych, palenie papierosów, picie alkoholu, rodzinne skłonności do nowotworów i poziom promieniowania słonecznego w ich miejscu zamieszkania. W okresie badawczym w sumie 5034 osoby, czyli ok. 1%, zachorowały na czerniaka, a u 3284, tj. 0,7%, zdiagnozowano stan przedrakowy - szczegółowe analizy pokazały, że im większe spożycie ryb, tym większe było ryzyko zachorowania.  

Z czego to wynika? Trudno powiedzieć, szczególnie że związek pojawia się tylko w przypadku ryb niesmażonych i tuńczyka, co może wskazywać na konkretny styl życia zwiększający ryzyko nowotworu. Naukowcy nie wykluczają też, że może chodzić o zanieczyszczenia obecne w rybach, których poziomu nie sprawdzali, ale jak zapewniają, tych zaskakujących danych nie należy traktować jako zachęty do porzucenia spożycia ryb, a raczej motywację do bardziej szczegółowych badań.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: tłuste ryby morskie | ryby

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy