Sezon turystyczny oficjalnie rozpoczyna się od weekendowych targach książki w Wielkanoc. Latem XVIII-wieczna fabryka tekstyliów w dolnej części wioski przekształca się w centrum kulturalne, w którym odbywają się koncerty, wystawy sztuki. Ale nawet zimą ulice wioski są pełne życia. Ludzie gromadzą się przed kawiarniami czy jedzą lunche w jednej z sześciu restauracji znajdujących się wzdłuż brukowanych średniowiecznych uliczek. Podczas wizyty można zajrzeć do butików rzemieślniczych, gdzie swoje produkty wystawiają malarze, projektanci mody, czy garncarze. Ale już sam spacer wśród budynków z muru pruskiego ma swój klimat.
Tak wygląda mała niepozorna wioska Montolieu, zwana niekiedy "Wioską Książek". Położona jest w południowej części Francji pomiędzy Tuluzą a Morzem Śródziemnym. Znajdujące się w miasteczku księgarnie to przede wszystkim antykwariaty, które wyspecjalizowały się w konkretnej literaturze. L'Art et la Manière skupia się na książkach o sztuce; półki w Mamézon są wypełnione komiksami i mangą. Kolorowa witryna sklepu Contes et Gribouilles przypomina o zaangażowaniu właściciela w promowanie książek dla dzieci "od 0 do 99 lat", a w Au Temps Jadis można zaopatrzyć się w pozycje filozoficzne i historyczne, zwłaszcza o Napoleonie III i II wojnie światowej.
Mimo tak dużej liczby księgarni próżno szukać tu zajadłej konkurencji. Księgarze podkreślają wręcz harmonię, w jakiej żyją i nie wahają się odesłać klienta do innej księgarni, gdy ten poszukuje konkretnej książki. Rocznie miasteczko odwiedza 52 tys. turystów, a także 2 tys. uczniów, którzy biorą udział w wielu warsztatach.
Co ciekawe Montolieu nie jest jedynym miastem książek na świecie. Walijska Hay-on-Wye, w której znajduje się ponad 20 księgarni, została po raz pierwszy uznana za bibliofilską w 1963 roku. Belgijskie Redu liczące niegdyś 26 księgarni uzyskało ten status w 1984 roku. Co ciekawe Montolieu nie jest też jedyną tego typu miejscowością we Francji. Pierwsze w 1989 roku było Bécherel w Bretanii, później dołączyło siedem kolejnych, w tym w 1990 roku wspomniane Montolieu. Drugie najstarsze oficjalne miasto książek wyróżnia się z innego powodu - w porównaniu do siostrzanych wiosek pierwotnie nie miało skupiać się na sprzedaży książek, a raczej na ich tworzeniu.













