Najstarsze drzewa świata mogą spłonąć. Zbliża się do nich ściana ognia

Od zeszłej niedzieli we wschodniej Kalifornii szaleje pożar, który zagraża bezcennym, liczącym ponad cztery tysiące lat drzewom. Jak podał we wtorek dziennik "Los Angeles Times", strażacy z oddaniem walczą z żywiołem, czyniąc stałe postępy w jego opanowywaniu, ale najgorsze może dopiero nadejść.

Pożar w Kalifornii zagraża drzewom liczącym ponad cztery tysiące lat
Pożar w Kalifornii zagraża drzewom liczącym ponad cztery tysiące latmansum007123RF/PICSEL

Miejscowe służby ostrzegły, że ogień szczególnie zagraża pradawnej roślinności w hrabstwie Inyo, w pobliżu granicy Kalifornii i Nevady. Na liście zagrożonych miejsc znajduje się między innymi pasmo Gór Białych, będących częścią majestatycznych Gór Skalistych. W tym regionie położony jest las sosnowy Bristlecone, znany z drzew, które są świadkami historii od epoki brązu. Najstarsze z nich to Methuselah. Jest to prawdopodobnie najstarszy żywy organizm na Ziemi, którego dokładna lokalizacja, dla jego ochrony, pozostaje tajemnicą.

Drzewa te, należące do gatunku sosny długowiecznej (Pinus longaeva), są prawdziwymi świadkami historii, sięgającymi epoki brązu. Te niezwykłe okazy przetrwały tysiąclecia dzięki swojej zdolności do adaptacji w surowych warunkach. Rosną na wysokościach od 2800 do 3400 metrów, gdzie gleba jest uboga, a klimat ekstremalny. Ich skręcone, poskręcane pnie i gałęzie są efektem walki z trudnymi warunkami środowiskowymi, co nadaje im unikalny, niemal rzeźbiarski wygląd.

Najstarsze drzewa świata mogą spłonąć

Las Bristlecone jest nie tylko cudem przyrody, ale także ważnym obiektem badań naukowych. Dzięki analizie słojów tych drzew naukowcy mogą odtwarzać zmiany klimatyczne na przestrzeni tysięcy lat. Sosny te są również symbolem wytrwałości i odporności, inspirując ludzi na całym świecie. Niestety, niebawem mogą przestać istnieć.

Co ciekawe, pomimo intensywności pożaru, którego epicentrum znajduje się ok. pięć kilometrów na wschód od miasta Bishop, strażakom na szczęście udało się dotąd uchronić najstarsze drzewa przed zniszczeniem. Według Departamentu Leśnictwa i Ochrony Przeciwpożarowej Kalifornii, ogień, obejmujący obszar blisko 650 hektarów, został już w połowie opanowany. Jednak mieszkańcy niektórych części hrabstw Inyo i Mono muszą zmierzyć się z nakazem ewakuacji.

Widmo tragedii w Lasie Bristlecone

Strażakom pracę utrudnia porywisty wiatr, osiągający prędkość 40 km/h, ale prognozy na najbliższe dni dają nadzieję. Synoptycy przewidują osłabnięcie wiatru i wzrost wilgotności powietrza. Pożar spowodował również czasowe zamknięcie pobliskiej autostrady, która jest kluczowym szlakiem transportowym między Kalifornią a Nevadą.

To dramatyczne wydarzenie pokazuje, jak ważna jest ochrona naszej naturalnej historii i zasobów, które przetrwały tysiące lat. Wielki wysiłek strażaków i lokalnych władz wciąż może zaowocować ocaleniem tych cennych skarbów przyrody i odpowiednim ich zabezpieczeniem przed kolejnymi atakami żywiołów.

***

Bądź na bieżąco i zostań jednym z 88 tys. obserwujących nasz fanpage - polub GeekWeek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

Tajemnice grobowca Tutanchamona na cyfrowej wystawie w Londynie© 2025 Associated Press
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?