Reklama

Al Capone jakiego nie znaliście

Al Capone to legenda. Mówiąc "gangster", myślisz Capone. Mimo, iż nie dożył on nawet pięćdziesiątki zdążył sporo narozrabiać w I połowie XX w. Jednakże ten mafioso nie zajmował się wyłącznie łamaniem przepisów.

Nie tak grzeczny chłopiec.

Alphonse Gabriel Capone, bo tak brzmi pełne imię tego gangstera, nie przepadał za chodzeniem do szkoły. Na dobrą sprawę nawet jej nie ukończył. W szóstej klasie po tym jak uderzył swojego nauczyciela po raz ostatni przekroczył jej progi.

Następnie zaczął pracować m.in. jako sprzedawca w sklepie... ze słodyczami. Miał on także krótki epizod związany z posadą w kręgielni.

CZYTAJ DALEJ

Człowiek z blizną

To wbrew pozorom nie tylko tytuł pamiętnego filmu z Alem Pacino z 1983 r., ale i ksywka Capone. Al "zasłużył" na nią w 1917 r., kiedy to jako ochroniarz baru Harvard Inn powiedział do siostry innego gangstera, Franka Gallucio, że "ma ona ładny tyłek i niech weźmie to za komplement". Gallucio w odpowiedzi na tę "obelgę" wyciągnął nóż, co skończyło się trzema bliznami na twarzy Capone.

Reklama

Co ciekawe, Al pytany o ich pochodzenie mówił, że są one pozostałością po tym, jak walczył on w jednym z francuskich oddziałów na frontach I wojny światowej, co oczywiście było bzdurą.

Capone po tym jak lewa połowa jego twarzy została oszpecona pozwalał fotografować się tylko z prawego profilu.

CZYTAJ DALEJ

Koneser

Działalność przestępcza Ala Capone w dużej mierze związana była z przemytem i sprzedażą nielegalnego wówczas w Stanach Zjednoczonych alkoholu.

Jako właściciel melin oraz siatki osób zajmujących się kontrabandą zasmakował on wielu procentowych trunków. Jednakże jego ulubionym alkoholem była whiskey z Templeton w stanie Iowa.

Stale dbał o to, by miał jej wystarczający zapas

CZYTAJ DALEJ

Lider

Chyba nikt nie może doliczyć się ilości zabójstw zleconych przez tego gangstera. Liczba prowadzonych przez niego lewych interesów też pozostaje nieznana. Nie wspominając już o szeregu oszustw podatkowych.

Mimo tej działalności Capone chciał także działać na rzecz lokalnej społeczności: budował on jadłodajnie dla biednych i bezdomnych, a także zafundował chicagowskim szkołom codzienne dostawy mleka. Program ten miał uchronić dzieciaki przed krzywicą.

CZYTAJ DALEJ

Najcenniejszy skarb USA

Na ile wyceniano "dorobek" Ala Capone? W 1927 r. rząd USA uznał, że "Człowiek z blizną" zarządza majątkiem o wartości 100 milionów dolarów. Warto zaznaczyć, że w przeliczeniu na dzisiejszą wartość tej waluty suma ta wynosi blisko 1,3 miliarda "zielonych".

CZYTAJ DALEJ

Za kratkami nie było mu tak źle?

Pod koniec lat 20. władze postanowiły przyszpilić Capone. Po długim procesie, w czasie którego nie brakowało prób przekupienia sędziów, Alowi udało się udowodnić tylko oszustwa podatkowe. Został on skazany  na 11 lat więzienia. 

W 1939 r. zaczął odsiadkę w Atlancie, ale szybko został stamtąd przeniesiony, gdyż... zdobył tam dla siebie przywileje. Następnie trafił do pachnącego jeszcze nowością Alcatraz znajdującego się na wyspie nieopodal San Francisco. Tam Al nie mógł już kontrolować swojego przestępczego imperium. Nie cieszył się on także sympatią współwięźniów, głównie dlatego, że nie chciał on brać udziału w buntach.

W 1938 r. przypomniał o sobie syfilis, którego Capone nabawił się jeszcze jako młody mężczyzna. Z tego powodu ostatni rok odsiadki spędził on w szpitalu więziennym. Następnie "przeprowadził" się do zakładu o złagodzonym rygorze w Kalifornii.

Cela, którą widzicie obok była jego lokum przez 10 miesięcy, kiedy to w 1929 r. trafił do więzienia w Filadelfii za nielegalne posiadanie broni.

CZYTAJ DALEJ

12-latek w skórze dorosłego mężczyzny

Syfilis do spółki z wycieńczeniem zarówno psychicznym, jak i fizycznym organizmu sprawiły, że w ostatnich latach życia - spędzonych na wolności - Capone miał problemy z pamięcią i logicznym myśleniem. Według opinii jego lekarza zdolności umysłowe czterdziestoparoletniego Ala były na poziomie dwunastoletniego chłopca.

Al Capone zmarł w 1947 r. w wyniku zapalenia płuc i powikłań wywołanych przez syfilis.

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy