Reklama

Ojciec z córką przekształcili wagon z 1973 r. w lokal Airbnb

Jim Dotzenrod wraz z córką postanowili zainwestować w wynajem krótkoterminowy za pośrednictwem Airbnb. W przedsięwzięciu nie byłoby nic zaskakującego, gdyby nie fakt, że za lokal posłużył... wagon kolejowy z 1973 roku. Niecodzienną historię opisał serwis Insider.

Jim Dotzenrod to 65-letni przedsiębiorca mieszkający w stanie Iowa. Wraz z córką od wielu lat prowadzi m.in. restaurację o nazwie Dotzy's Restaurant and Saloon. Pomysł, by zainwestować w wynajem prywatnych kwater, pojawił się jednak stosunkowo niedawno, bo w 2016 roku. Iskrą, która rozpaliła w mężczyźnie zainteresowanie tematem, była leżąca nieopodal miejsca jego zamieszkania składnica kolejowa. Uwagę Jima przyciągnęły przede wszystkim wagony typu brankard - przystosowane do przewozu personelu kolejowego w pociągu towarowym. W głowie 65-letniego biznesmena szybko zrodziła się wizja przeistoczenia jednego z nich w lokal do wynajęcia.

Reklama

Niestety samo zdobycie wspomnianego wagonu okazało się niełatwym zadaniem. Jim znalazł odpowiednią konstrukcję niemal 50 kilometrów dalej. Był to należący do linii Canadian Pacific Railway model SOO 124 z 1973 roku. Po jego zakupie za 8000 dolarów, przyszedł czas na transport (wagon ważył 23586 kilogramy) oraz przystąpienie do mozolnej renowacji.

Proces rozpoczął się od niemal całkowitego rozebrania wagonu. Jim Dotzenrod wspomina, że musiał wyciągnąć z niego niemal wszystko, a każdy element wymagał "gruntownego" przemycia, by pozbyć się wszechobecnego zapachu oleju. W wymagającym zadaniu towarzyszyła mu ukochana córka Danielle, która służyła zarówno pomocną dłonią, jak i przyczyniła się do wizji wykończenia wnętrza wagonu.

Mężczyzna wykorzystał swoje umiejętności stolarskie, aby zastąpić metalowe okucia wagonu drewnianymi obiciami. Własnoręcznie wykonał schody, a także samodzielnie zbudował szafki i łóżko. Stworzył także zewnętrzną dobudówkę, która pełni funkcję tarasu. Co ciekawe Jim i Danielle chcąc zachować oryginalny charakter miejsca, postanowili ocalić oryginalne krzesła konduktorskie i poręcze.

Ostatecznie nietypowe lokum ma do zaoferowania dwa miejsca do spania - w tym  łóżko typu queen-size i jedno mniejsze, piętrowe. W przemienionym wagonie znalazła się łazienka, w pełni wyposażona kuchnia, a nawet zastawa barowa do koktajli. Obiekt zapewnia również klimatyzację, bezprzewodowy dostęp do internetu oraz telewizor. W przetrwaniu chłodniejszych nocy pomaga niewielki kominek elektryczny. Ze wspomnianego wyżej tarasu można podziwiać ogromne pastwisko Dotzenroda, gdzie na gości czekają m.in. atrakcje związane z nauką jazdy konnej.

Miejsce już teraz cieszy się sporym zainteresowaniem. Część rezerwujących nocleg w niecodziennym wagonie pochodzi z okolicznych miast. Są to najczęściej rodziny, które postanowiły uciec na jakiś czas od gwaru i korków wielkiej aglomeracji.

Jak widać, niekiedy do sukcesu wystarczy tylko dobry pomysł i trochę włożonej pracy. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy