Czy warto kupić Asus ROG Ally? Oto wady i zalety sprzętu

Przenośne konsole wróciły do łask, a Asus ROG Ally jest tego idealnym przykładem. Choć nie do końca mowa o typowej konsoli, bo to urządzenie z Windowsem, to i tak każdy fan gadżetów i przenośnego sprzętu powinien zwrócić na niego swoją uwagę. Szukacie argumentów za zakupem tego cudeńka? No to mamy dla was pięć - i to całkiem mocnych powodów. Nie zapomnieliśmy też o wadach.

Przenośny komputer? Instaluj co chcesz

Z reguły przenośne konsole kojarzą nam się z kultowym PSP czy sprzętem od Nintendo. Tak czy inaczej, mowa o hybrydowych urządzeniach, na których korzystało się z dedykowanych nośników lub dystrybucji cyfrowej danej platformy. Asus ROG Ally nie ma żadnej z wymienionych rzeczy. Sprzęt chodzi na Windowsie, a to oznacza, że można na nim zainstalować wszystko to, co na PC. Steam, GOG, platformy streamingowe, a nawet Photoshop czy cokolwiek innego, co akurat przyszło wam do głowy.

To ogromna zaleta, bo chcąc przenieść swoje pecetowe doświadczenie do realiów mobilnych nie musimy martwić się, że jakiegoś oprogramowania zabraknie. Teoretycznie, wszystkie gry z PC na Asusie ROG Ally uruchomimy. Kultura pracy może się oczywiście różnić (co wynika z różnic w technologii podzespołów i optymalizacji niektórych gier), ale ważne, że można.

Reklama

Mocna konfiguracja Asus ROG Ally, czyli święty spokój

Konkurent Steam Deck'a, jakim jest Asus ROG Ally zaproponował użytkownikom niezwykle mocną konfigurację. Chcąc przyciągnąć do siebie graczy i fanów najnowszych tytułów potrzebny jest w tym celu zapas RAM (16GB LPDDR5 on board w trybie dual-channel), procesor AMD Ryzen Z1 Extreme Processor i karta graficzna AMD Radeon Graphics (AMD RDNA). To jednak nie koniec.

Urządzenie zaopatrzone zostało też w dwa głośniki stereo (z obsługą wirtualnego dźwięku przestrzennego 5.1.2), jak i złącza: USB typu C, wyjście PCIe x8 (interfejs ROG XG Mobile) oraz 3,5 mm jack na słuchawki. Zamontowany dysk SSD ma pojemność 512 GB, co da się poszerzyć dzięki slotowi na karty pamięci. I jest to wskazane, bo po zainstalowaniu najnowszej odsłony Call of Duty i Red Dead Redemption 2 dysk zaczął prosić o pomoc. Podobnie będzie w przypadku zabawy z obróbką zdjęć czy filmów.

Specyfikacja jest mocna - tym bardziej że mowa o urządzeniu, które bez trudu wsadzimy do niewielkiej torby. Dużym plusem jest też świadomość, że odpalimy na niej każdy nowy tytuł. Z wyższymi lub niższymi ustawieniami graficznymi, ale odpalimy.

Asus ROG Ally czy Steam Deck? Różnice są spore

Mocniejszy i bardziej wszechstronny sprzęt Asusa dzieli od swojego konkurenta również waga. Co ciekawe, to właśnie ROG Ally jest urządzeniem lżejszym (608 g kontra 700 w przypadku Steam Deck'a). Dodatkowo posiada układ gałek analogowych wzorowanych na tych z kontrolerów do konsoli Xbox, podczas gdy Steam Deck ma równoległe ułożenie przycisków. Zaleta czy wada?

To mocno subiektywny aspekt, jednak w tym wypadku zaliczyłbym cechę na plus. Prawa gałka odpowiada m.in. za sterowanie kontrolerem w systemie Windows i jedyne, czego brakuje, to choćby mały touchpad zaraz obok. Znacznie usprawniłoby to pracę w wielu aplikacjach. Mimo to, projekt i obudowa są świetne. Podświetlenie RGB zastosowane wokół analogów wygląda nieziemsko dobrze, a gamingowy charakter tego (wszechstronnego) "peceta" nie zostały w żadnym wypadku doprowadzone do granic absurdu. A to wcale nie takie oczywiste, skoro mowa o urządzeniu w głównej mierze przeznaczonym dla graczy.

Szybkie ładowanie, którego potrzebowaliście

O baterii więcej będzie za chwilę, bo póki co nadal rozpływamy się nad zaletami Asusa ROG Ally. Jedną z nich jest zdecydowanie szybkie ładowanie baterii. Może nie jest tak ekspresowe, jak w przypadku najszybciej ładującego się smartfona, ale i tak jest nieźle. Tym bardziej że mowa o akumulatorze zasilającym naprawdę sporo.

Naładowanie baterii w Asusie ROG Ally do pełna zajmie nam nieco ponad godzinę, ale już po 30 minutach akumulator będzie pełen w więcej niż 50% oryginalnej pojemności. Nie jest to czas ładowania w stylu "15 minut na lotnisku i mam spokój", lecz w domowych warunkach sprawdza się znakomicie.

Ekran taki, że aż chce się patrzeć

Smartfony zdążyły nas przyzwyczaić do dużych rozdzielczości na małych ekranach. Nic dziwnego, że przenośny komputer też powinien móc pochwalić się przyzwoitym ekranem. A taki właśnie zamontowano w Asusie ROG Ally.

Przekątna 7 cali, rozdzielczość Full HD 1080p i  technologia AMD FreeSync Premium. Do tego dodajmy pokrycie barw RGB 100% i jasność 500 nitów. Jest nieźle? Zdecydowanie. No i jest dotykowy, co w przypadku korzystania z systemu operacyjnego jest niezwykle potrzebne.

Ile kosztuje Asus ROG Ally? Sporo

Niestety, gdy poczujemy się całkowicie zachęceni do zakupu przenośnego komputera, to przyjdzie nam się zmierzyć z jego ceną. Asus ROG Ally kosztuje krocie, bo aż 3799 zł. To naprawdę dużo - tym bardziej, gdy konkurencyjny Steam Deck w najtańszej konfiguracji to wydatek rzędu 1799 zł.

Po stronie ROG Ally stoi jednak specyfikacja i natywnie instalowany najnowszy system operacyjny Windows. Z miejsca jesteśmy w stanie podłączyć urządzenie do monitora, dodać do tego osprzęt (klawiatura, mysz) i mamy przed sobą gotowy zestaw niezłej klasy PC - do pracy, rozrywki i wszystkich rzeczy, jakie zrobimy na stacjonarce. Po skończeniu pakujemy urządzenie do pokrowca i ruszamy na wakacje, mając wszystkie dane i pliki pod ręką.

Windows jest super, ale nie wszędzie

Windows w urządzeniu mobilnym ma sporo zalet, ale nie unika również wad. O tym, co przeważy, zadecyduje nasze podejście i oczekiwania wobec przenośnego komputera. Z jednej strony, zainstalowany Windows pozwala na uruchomienie wszystkich programów, które są dostępne natywnie na tym systemie i z których korzystamy na własnym komputerze.

Z drugiej strony, dostajemy cały inwentarz problemów, które często mogą się nam pojawić. Komunikaty, błędy, aktualizacje, wreszcie ten sam pulpit i system okien. O ile sprawdza się to na laptopie lub komputerze stacjonarnym, to od urządzenia mobilnego możemy oczekiwać prostszej konstrukcji systemowej. Tak, jak na smartfonach, gdzie rządzi idea aplikacji.

Bateria w Asus ROG Ally przeraża

W dużym skrócie nie jest dobrze. Pojemność baterii w Asusie ROG Ally wynosi 40 Whr, co zdaniem producenta przekłada się na 8 godzin pracy. No chyba że odpalimy grę - wówczas czas ten kurczy się niemiłosiernie. Oczywiście, zagracie na ROG-u w najnowsze tytuły, będą nawet wyglądać całkiem nieźle. Warto jednak mieć przy sobie kabel do ładowania, bo rozgrywka może trwać nawet mniej, niż godzinę.

W tym wypadku przydaje się możliwość ograniczania pewnych procesów, jak wyłączenie trybu Turbo, zmniejszenie liczby klatek czy wyłączenie oświetlenia analogów. To wygląda świetnie, lecz szybko męczy oczy i baterię. Gdy nieco "uszczuplimy" wydajność naszego mobilnego PC to zyskamy dodatkowe minuty. Chociaż powerbank w podróży i tak wydaje się niezbędnym akcesorium.

120 Hz brzmi świetnie, ale kto to zobaczy?

Ten punkt jest powiązany i z baterią, jak samymi podzespołami. Bo faktycznie, Asus ROG Ally radzi sobie świetnie z zasobożernymi aplikacjami i grami, ale... niekoniecznie w ich najwyższym wcieleniu. Bardzo często chęć odpalenia nowego tytułu wiązać się będzie z ograniczeniami w liczbie wyświetlanych klatek. Jeżeli jesteście faniami wizualnie olśniewających gier, to i tak 120 klatek nie będzie dla was.

Przyda się to z kolei w innych sytuacjach, na przykład podczas oglądania wideo z większą płynnością ruchu. Mimo wszystko, większość użytkowników kupi Asus ROG Ally po to, aby katować go w najnowszych tytułach. No i najczęściej odbywać się to będzie z ograniczoną liczbą klatek - ze względu na moc, lub oszczędność baterii.

Brak LTE w ROG Ally trochę dziwi

Może to fanaberia, a może nie. Tak czy inaczej, od urządzenia mobilnego w 2023 roku oczekiwałbym możliwości łączenia się z siecią i to bez publicznej lub domowej sieci Wi-Fi. Niestety, nie jest nam dane podłączyć się do usługi operatora. Koniec i kropka.

To o tyle frustrujące, że zabierając ROG-a w podróż nie zawsze możemy liczyć na dostęp do internetu. A co zrobić, gdy nasza aplikacja lub gra potrzebuje sieci do działania? Wtedy mamy spory problem, który rozwiążemy ewentualnie poprzez stworzenie sieci Wi-Fi telefonem.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Asus | Windows | gadżety

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy