Reklama

Porno prawdę ci powie? Strony dla dorosłych przekazują Rosjanom informacje o wojnie

Strony z filmami dla dorosłych oraz hazardowe są wykorzystywane przez stronę ukraińską do informowania Rosjan o wojnie - jak przekonują organizatorzy akcji, tego typu witryny są często odwiedzane i jednocześnie charakteryzują się niskim współczynnikiem blokowania, co czyni z nich idealny kanał komunikacji...

Strony z filmami dla dorosłych oraz hazardowe są wykorzystywane przez stronę ukraińską do informowania Rosjan o wojnie - jak przekonują organizatorzy akcji, tego typu witryny są często odwiedzane i jednocześnie charakteryzują się niskim współczynnikiem blokowania, co czyni z nich idealny kanał komunikacji...
Filmy dla dorosłych i hazard? Tak, ale w towarzystwie prawdziwych obrazów wojny w Ukrainie /123RF/PICSEL

Ukraińcy i społeczność międzynarodowa od samego początku wojny szukają sposobów przekazywania Rosjanom prawdziwych informacji o inwazji Kremla, licząc na to, że w końcu "otworzą oczy". Grupy hakerskie, w tym kolektyw Anonymous, przeprowadzały ataki na lokalne strony internetowe, serwis społecznościowy VKontakte, stacje telewizyjne, wyświetlacze na stacjach paliw czy nawet prywatne drukarki, a także organizowały w serwisach do randkowania akcje "uświadamiania", żeby pokazać Rosjanom, że Putin nie prowadzi żadnej "operacji specjalnej" ratowania prześladowanej społeczności rosyjskojęzycznej, ale prawdziwą krwawą wojnę, mordując również bezbronnych cywilów, w tym dzieci.

Reklama

Czas na strony porno. Pokazują prawdę o wojnie w Ukrainie

I wygląda na to, że tego typu inicjatywy ciągle mają miejsce, ale tym razem do przekazywania prawdy o wojnie wykorzystywane są strony dla dorosłych, a konkretniej z pornografią i hazardem (do przyjmowania zakładów). Jak przekonuje Anastasija Bajdaczenko, CEO ukraińskiego Związku Pracodawców Branży Internetowej, czyli organizacji zrzeszającej podmioty z branży internetowej i reprezentującej ich interesy, wskaźniki blokad na tego typu stronach są niższe niż na innych, stąd idealnie nadają się do tego typu działalności.

A co konkretnie robi szefowa IAB Ukraine? Wykupuje miejsca reklamowe w tego typu mediach i umieszcza w nich zdjęcia i filmy pokazujące prawdziwe oblicze rosyjskiej inwazji, aby w dobitny sposób zaprezentować Rosjanom i Białorusinom działalność Putina.

Jak przekonuje w wywiadzie dla Insidera, to relatywnie niedroga metoda, a biorąc pod uwagę popularność takich stron i fakt, że Rosjanie i Białorusini nie zostali pozbawieni dostępu nawet do tych międzynarodowych, jest szansa dotarcia do dużego grona odbiorców.

I chociaż IAB nie jest w stanie śledzić skuteczności tego typu akcji, szacuje się, że aż 80 proc. reklam dociera do celu. Oczywiście, nie wszyscy dorośli Rosjanie korzystają z tego typu stron, więc organizacja sięga również po serwisy największych gigantów, tj. Google czy Meta, ale koszty umieszczenia w nich reklam są dużo wyższe, a moderacja dużo dokładniejsza, więc prowadzenie podobnej działalności jest dużo trudniejsze. Niemniej, każdy przekonany Rosjanin i Białorusin się liczy, bo jak przekonuje Bajdaczenko:

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: strony pornograficzne | hazard

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy