Reklama

Xiaomi wchodzi do branży motoryzacyjnej i rzuca wyzwanie Tesli. Ich auto ma być lepsze od modelu 3

Chińskie media donoszą, że firma Xiaomi intensywnie pracuje nad pojawieniem się na rynku motoryzacyjnym. Nie powinno nikogo dziwić, że chodzi o samochody elektryczne. W sieci pojawiło się kilka informacji odnośnie do parametrów technicznych i cen poszczególnych wersji. Technologiczna firma mierzy wysoko i chce od razu przejść do konkurowania z Teslą 3, czyli popularnego sedana od amerykańskiego producenta.

Elektryczny samochód od Xiaomi

Już od jakiegoś czasu było jasne, że chiński producent technologii (znany w Polsce za sprawą m.in. smartfonów), wejdzie na rynek motoryzacyjny ze swoimi własnymi propozycjami. Jeszcze w marcu 2021 roku Xiaomi zapowiedziało swój motoryzacyjny debiut, którego pierwszą fazę miała stanowić inwestycja o wartości 1,5 miliarda dolarów.

Na tym zapowiedzi się jednak nie skończyły. Firma obiecała, że w ciągu dekady ich inwestycje wyniosą łącznie 10 miliardów dolarów. Kolejne doniesienia pojawiły się w listopadzie 2021 roku, kiedy to Xiaomi podpisało umowę z Pekińskim Komitetem Zarządzania Obszarem Gospodarczym i Rozwoju Technologicznego. Ta dotyczyć miała budowy zakładu produkcyjnego o wydajności 300 tysięcy jednostek rocznie.

Reklama

Tymczasem, do sieci trafiły zdjęcia rzekomo przedstawiające prototypowy model samochodu od Xiaomi (jest on odpowiednio zakamuflowany), oraz szereg informacji technicznych, jak i rzekomych cen. Co tu dużo mówić, Chińczycy chcą rzucić wyzwanie Elonowi Muskowi i jego Tesli!

Xiaomi lepsze nawet od Tesli?

Chińska firma ma wprowadzić na rynek średniej wielkości sedana, który ma być nieco większy od Modelu 3 od Tesli. Samochód elektryczny oferowany będzie w dwóch wersjach. Pierwsza opcja ma kosztować (zależnie od wariantu) między 38 000 a 43 600 dolarów, droższa zaś startować będzie od pułapu 51 600 dolarów.

Najtańsza z opcji, która będzie powszechnie dostępna, zasilana będzie akumulatorem litowo-żelazowo-fosforanowym 400 V BYD. Spora część elektroniki (m.in. szereg czujników) opracowana zostanie przy pomocy z niemiecką firmą Continental. Ciekawiej robi się jednak przy droższym wariancie — wyższe napięcie za sprawą baterii Qilin firmy CATL to nie wszystko. Ładowanie ogniwa od 0% do 80% ma zająć zaledwie 15 minut.

W obu przypadkach inteligentne i funkcjonalne kokpity będą działać dzięki chipowi Qualcomm 8295, a silniki wygenerują 260 koni mechanicznych. Większe emocje budzi mimo wszystko drugi wariant auta, który został roboczo nazwany „Le Mans". Chociaż auto zostanie zbudowane na podstawie pierwszego modelu, to Xiaomi wyposaży je w 3 silniki z wewnętrznym oprogramowaniem sterującym. Debiut tej opcji ma nastąpić w 2025 roku.

Nowy gracz szykuje się do startu

Mowa zatem o „podstawowym” modelu w dwóch wariantach i bardziej tajemniczym, acz potężniejszym „Le Mans". W pierwszym przypadku prezentacji możemy spodziewać się nawet w najbliższych miesiącach, choć produkcja na całego ma rozkręcić się dopiero w 2024 roku.

Chociaż Xiaomi wielu z nas kojarzy się z niedrogimi smartfonami, to elektryki tej firmy w żadnym wypadku nie będą stanowić budżetowej alternatywy. Można je porównać do najwyższych modeli tego producenta, które chcą rywalizować z gigantami rynku. Stąd też można spodziewać się ceny zaczynającej się od niecałych 200 tysięcy złotych — wszak do podanych wcześniej wartości należy doliczyć podatek.

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Tesla | xiaomi | samochód elektryczny

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy