Reklama

Szybka kolej zastąpi podróże samolotami? Tego chce Unia Europejska

Unia Europejska ma ambitne plany podwoić wykorzystanie kolei do 2030 roku i potroić obecny poziom do roku 2050. To w związku z koniecznością osiągnięcia zerowej emisji netto.

Pociąg zamiast samolotu? Na jakim dystansie?

Według unijnych statystyk większość podróży samolotami to loty do 700 km. Takie odległości z powodzeniem mogą być obsługiwane przez szybką kolej, która jest przy tym bardziej przyjazna dla środowiska. Raport przeprowadzony przez międzynarodowe organizacje ekologiczne w trakcie lotu z Berlina do Paryża emitowane jest sześciokrotnie większa ilość dwutlenku węgla niż podczas tej samej trasy pokonanej pociągiem.

Kto sfinansuje szybką kolej?

Europa posiada już dobrze rozwiniętą szybką kolej. TGV we Francji, ICE w Niemczech, czy  AVE w Hiszpanii. Jednak są to połączenia lokalne, w obrębie kraju. Tworzenie połączeń międzynarodowych mogłoby być bardziej kłopotliwe choćby ze względu na podział kosztów. Rozwiązanie widzi Alberto Mazzola ze Wspólnoty Kolei Europejskich. Uważa on, że kluczowym narzędziem pozwalającym sfinansować ogromne inwestycje może być dochód z handlu emisjami dwutlenku węgla

Utworzenie międzynarodowej platformy

Reklama

Wspólnota Kolei Europejskich chce, żeby już za trzy lata funkcjonowała niezależna platforma do sprzedaży biletów wszystkich europejskich przewoźników, a do 2030 roku objęła również inne środki transportu. Docelowo ma oferować podróż od drzwi do drzwi łącząc transport kolejowy z dojazdem autobusem, tramwajem a nawet rowerem.

Wpływ COVID-19 i dalszy rozwój kolei

Podstawę dochodów kolei stanowią codzienne dojazdy do pracy. Niestety, w wyniku pandemii europejskie koleje straciły ponad 52 miliardy dolarów a unijne rekompensaty wypełniły zaledwie jedną piątą jej dziury. Co prawda długodystansowe podróże odnotowały wzrost to może się okazać, że pewne cięcia będą konieczne.

Wśród polityków Unii Europejskiej jest zarówno wielu entuzjastów całego przedsięwzięcia, jak i tych, którzy patrzą w przyszłość bardzo ostrożni. Z pewnością cały proces rozwoju międzynarodowych połączeń zajmie wiele lat, ale wydaje się, że to gra warta świeczki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy