Reklama

Pierwsza w historii rakieta wystartuje z Marsa z tajemniczym ładunkiem

Amerykańska Agencja Kosmiczna chce dokonać czegoś, czego jeszcze nikomu się nie udało, a co może odmienić nasze pojmowanie ewolucji życia we Wszechświecie. Misja zapisze się też na kartach historii przemysłu kosmicznego, bo pierwszy raz rakieta wystartuje z powierzchni obcej planety.

Amerykańska Agencja Kosmiczna chce dokonać czegoś, czego jeszcze nikomu się nie udało, a co może odmienić nasze pojmowanie ewolucji życia we Wszechświecie. Misja zapisze się też na kartach historii przemysłu kosmicznego, bo pierwszy raz rakieta wystartuje z powierzchni obcej planety.
NASA chce dostarczyć próbki gruntu z Marsa na Ziemię /NASA /materiały prasowe

NASA szykuje się do realizacji kolejnej wyjątkowej misji, która związana jest z programem poszukiwania życia we Wszechświecie. Astrobiologom zależy na jak najszybszym odkryciu śladów życia na Marsie. Są oni niemal pewni, że ta fascynująca i jednocześnie jałowa planeta niegdyś przypominała Ziemię i tętniła życiem biologicznym.

Łaziki i sondy kosmiczne odkryły już na tej planecie stare koryta rzeczne i obszary, które w przyszłości mogły być wypełnione wodą. Nad nią miały rozkwitać różne formy życia. Dlatego naukowcy chcą dostarczyć próbki gruntu pozyskane przez łazik Perseverance na Ziemię i wnikliwie je przebadać.

Reklama

Będzie to możliwe jeszcze w tej dekadzie. Tym karkołomnym zadaniem zajmie się misja Mars Sample Return (MSR). W jej ramach na Czerwoną Planetę zostanie wysłany prosty łazik. Urządzenie wyląduje w bardzo ciekawym geologicznie dla astrobiologów obszarze tej planety, na których niegdyś mogły znajdować się rzeki i jeziora płynnej wody.

Będzie to rejon delty w kraterze Jezero, który znajduje się na skraju Isidis Planitia, czyli gigantycznej niecki położonej na północ od równika planety. Naukowcy wybrali ten obszar ze względu na występujące tam najstarsze i najciekawsze badawczo formy geologiczne Czerwonej Planety. Zostały tam wykryte, przez marsjańskie orbitery, minerały ilaste. Sugerują one obecność środowiska wodnego, a grubość osadów może wynosić tam nawet jeden kilometr.

To właśnie tam obecnie eksploruje powierzchnię łazik Perseverance i dron Ingenuity. Celem pojazdu będzie zebranie zabezpieczonych próbek gruntu przez łazik Perseverance, a następnie dostarczenie ich do Mars Ascent Vehicle (MAV), czyli specjalnej rakiety, którą zbuduje firma Lockheed Martin. Ta wyniosłaby je na orbitę, skąd odebrane zostaną przez orbiter napędzany energią słoneczną. Naukowcy podkreślają, że będzie to pierwszy start rakiety z obcej planety. To niezwykle trudne przedsięwzięcie, ale jak najbardziej wykonalne.

Z orbity Marsa próbki trafiłyby albo bezpośrednio na Ziemię, albo też w pobliże Księżyca, gdzie zostałyby odebrane przez rakietę Space Launch System i kapsułę Orion lub kapsułę Dragon od SpaceX. NASA właśnie ogłosiła, że start misji będzie miał miejsce w 2026 roku, a pojazd dotrze do Marsa w 2028 roku. Próbki mają wyruszyć w podróż na Ziemię w 2031 roku.

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama