Reklama

Zaćmienia Słońca kończyły starożytne bitwy. Ludzie myśleli, że to koniec świata

Zaćmienie Słońca przeraziło króla Władysława Jagiełłę podczas jednej z wypraw. Zakończyło także legendarną bitwę między Lidyjczykami a Medami. Nagła ciemność w ciągu dnia paraliżowała strachem przed zbliżającym się "Końcem Świata".

Zaćmienie Słońca to jedno z najbardziej efektownych zjawisk astronomicznych, które dziś traktowane jest jako wielka atrakcja. Od lat istnieje "turystyka zaćmieniowa" polegająca na podróżowaniu do miejsc na Ziemi, gdzie pojawi się ten fascynujący fenomen. Świadkowie całkowitych zaćmień Słońca opisują to jako wyjątkowe przeżycie, nieporównywalne z niczym innym. Nagle świat wokół wypełnia przerażający mrok, robi się zimno (jeśli zaćmienie jest latem), a na niebie Słońce przesłania okrągła tarcza Księżyca. Dziś wiemy, że jest to zwykłe zjawisko astronomiczne powstające wtedy, kiedy Księżyc znajdzie się pomiędzy Słońcem a Ziemią i tym samym przysłoni światło słoneczne. W zamierzchłych czasach traktowano je jako zły omen, który paraliżował strachem ludzi i wpływał nawet na losy wojen.

Reklama

Kiedy smok pożera Słońce

Pierwszy zapis w księgach historycznych dotyczący zaćmienia Słońca dotyczy wydarzenia, które miało miejsce 22 października 2134 r. p.n.e. w Chinach. Kiedy nagle Słońce przysłonił ciemny kształt, przerażeni Chińczycy uznali, że nagle z ciemności przybył smok, który zaczął pożerać Słońce. Kiedy zaćmienie się skończyło byli pewni, że smok się wystraszył i odleciał, ale na pewno podejmie próbę "pożarcia Słońca" ponownie.

Całkowite zaćmienie Księżyca miał w bardzo sprytny sposób wykorzystać odkrywca Ameryki Krzysztof Kolumb, kiedy przebywał na Jamajce. Dzięki wyliczeniom niemieckiego astronoma Regiomontanusa wiedział, że 1 marca 1504 roku wystąpi to wyjątkowe zjawisko. Przekazał tę informację tubylcom twierdząc, że jeśli pomogą mu w zdobyciu żywności, to do końca świata nie dojdzie, a winy zostaną im wybaczone. Przerażeni mieszkańcy Jamajki pod wrażeniem trafności zapowiedzi Kolumba zdecydowali się pomóc jego załodze.

Pierwsze zdjęcie zaćmienia Słońca wykonał Brytyjczyk Warren De la Rue, który stworzył tzw. fotoheliograf, czyli urządzenie pozwalające na rejestrowanie obrazu tarczy słonecznej. Dzięki temu 18 lutego 1860 roku wykonał pierwsze w historii ludzkości zdjęcie całkowitego zaćmienia Słońca.

Król Władysław Jagiełło przerwał podróż

Jeden z nastarszych opisów pełnego zaćmienia Słońca na terenie Polski znajduje się w kronikach Jana Długosza. Opisal on niezwykłe wydarzenie podczas podróży króla Władysława Jagiełły na Litwę. W czerwcu 1415 roku orszak królewski zatrzymał się w drodze, kiedy nagle świat "okryła ciemność".

Nagła ciemność przerywała bitwy

Zaćmienia Słońca traktowane były przez starożytnych jak znaki od opatrzności zapowiadające ważne wydarzenia. Zjawiska występujące na niebie traktowano jako coś, co może mieć wpływ na życie ludzi. Nagła ciemność zapadająca podczas zaćmień Słońca potrafiła wpływać nawet na losy bitew.

Jedno z najciekawszych wydarzeń związanych z tym zjawiskiem astronomicznym miało miejsce w 585 r. p.n.e. Tego dnia w Azji Mniejszej nad rzeką Halus toczyła się zaciekła bitwa między Medami a Lidyjczykami. Nagle walczący spostrzegli, że Słońce jest zasłaniane przez ogromną kulę, po czym zapadła ciemność. Wojwnicy rzucili broń i padli przerażeni na ziemię. Kiedy zaćmienie się skończyło, nikt nie miał ochoty do dalszej walki. Obie walczące strony uznały, że był to "znak od niebios", aby przerwać wojnę i zawrzeć pokój. Historię tej legendarnej bitwy przerwanej przez całkowite zaćmienie Słońca opisał grecki filozof Tales z Miletu.

Kiedy świat ogarnia mrok

Dziś możemy określić czas wystąpienia zaćmień Słońca czy Księżyca z dokładnością co do sekundy, ale ta wiedza była niedostępna dla ludzi żyjących w zamierzchłych czasach. Naukowcy oceniają, że dopiero ok. 1000 roku p.n.e. starożytni uczeni nauczyli się orientacyjnie przewidywać daty zaćmień naszej gwiazdy. Nie tylko, że nie potrafili wskazać precyzyjnie dnia wystąpienia tego niezwykłego zjawiska, ale także z trudem określali, jakiego rodzaju będzie zaćmienie i jaka część tarczy zostanie zasłonięta. Do tego potrzebna była zaawansowana astronomia matematyczna, a ta pojawiła się dopiero w czasach renesansu, czyli ok. XVI wieku

Zaćmienia na pomoc historykom

Zaćmienia Słońca czy Księżyca były zawsze odnotowywane przez starożytnych kronikarzy jako ważne wydarzenia. Dziś naukowcy bez problemu mogą ustalić daty i miejsca wszystkich zaćmień, które miały miejsce na Ziemi na przestrzeni nawet setek tysięcy lat. 

Okazuje się, że to doskonałe narzędzie dla historyków, aby ustalać daty odległych i niepewnych w czasie historycznych wydarzeń. Wystarczy wiedzieć, że ówczesne kroniki opisujące dane wydarzenie mówią o "zasłoniętej tarczy Słońca", a naukowcy bez trudu mogą określić dokładny dzień, kiedy to miało miejsce. Zaćmienia miały jeszcze jedną zaletę. W sposób znaczący wpłynęły na rozwój astronomii. Ludzie bowiem zawsze chcieli wiedzieć, kiedy nagle "dzień zamieni się w noc".

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama