Reklama

Militaryzacja Wysp Alandzkich kluczem do międzynarodowego bezpieczeństwa na Bałtyku?

Jak zauważył politolog Jukka Tarkka, ten kto panuje nad wyspami, ten panuje na morzu i jest w stanie zarządzać morskimi szlakami transportowymi. W trakcie trwającej wojny na wschodzie Europy i po potencjalnym wstąpieniu Finlandii do NATO Wyspy Alandzkie na Morzu Bałtyckim mogą znaleźć się w centrum zainteresowań największych światowych graczy – USA i Rosji.

Archipelag wysp Alandzkich znajduje się w północnej części morza Bałtyckiego, pomiędzy Szwecją a Finlandią. Administracyjnie należy do tego drugiego kraju. Wyspy stanowią obszar całkowicie zdemilitaryzowany, co jest zapisane w międzynarodowych konwencjach prawnych.

Wyspy mają znaczenie strategiczne dla szlaków morskich między Zatoką Fińską, do której ma dostęp Rosja, a wybrzeżem Szwecji. Mają również ogromne znaczenie dla szlaków prowadzących od południa na północ Bałtyku.

W przyszłości mogą mieć także istotny wpływ na funkcjonowanie szlaku łączącego Rosję (Petersburg) z Obwodem Kaliningradzkim. Tą drogą płyną setki kontenerowców, które dostarczają m.in. żywność i leki do "odizolowanego" Kaliningradu.

Reklama

Funkcjonowanie na tym terenie stałej jednostki wojskowej zapewniałoby bezpieczeństwo dla całego obszaru północnego Bałtyku. Ochrona rozciągnięta byłaby pomiędzy centralną i południową Szwecją a zachodnią Finlandią. Zlokalizowanie tam systemu antyrakietowego pozwoliłoby rozciągnąć "parasol ochronny" na Helsinki, Sztokholm, czy Tallinn. Wyspy w razie potencjalnego konfliktu byłyby doskonałą bazą wypadową dla wszelkiego rodzaju jednostek wojskowych.

Kwestia tego archipelagu została podjęta przez ekspertów zajmujących się geopolityką, kiedy Finlandia zapowiedziała, że mogłaby wstąpić do NATO.

"Ta militarna luka (demilitaryzacja wysp - red.) powinna zostać wypełniona" - powiedział były szef fińskiego wywiadu wojskowego Pekka Toveri.

Szef fińskiego wywiadu podkreślił, że jeśli Rosja agresywnie postępuje w swoim najbliższym sąsiedztwie, to obszar zdemilitaryzowany, na którym nie może być stałych oddziałów, czy fortyfikacji, rodzi szereg pytań.

Na wyspach znajduje się rosyjski konsulat, którego jednym z celów jest nadzór nad demilitaryzacją oraz utrzymywanie braku umocnień. Placówkę zbudowano po fińsko-sowieckiej wojnie (1939-1940).

"Według wielu to porozumienie jest już przestarzałe i powinno przestać obowiązywać" - podkreślił Toveri.

"To zupełnie niezrozumiałe i naiwne akceptować zobowiązanie do obrony obszaru, którego nie można umocnić" - mówi Charly Salonius-Pasternak, główny badacz Fińskiego Instytutu Spraw Zagranicznych.

Salonius-Pasternak uważa także, że "Jeśli Finlandia przystąpiłaby do NATO, to w każdym przypadku obrona Wysp Alandzkich będzie sprawą nie tylko Finlandii, ale wszystkich członków Sojuszu". Dodał także, że "To paradoksalne, że do zadań Rosji należy czuwanie nad tym, czy Finlandia przestrzega porozumień".

Według Jukki Tarkki utrzymywanie rosyjskiego konsulatu w Mariehamn to naruszenie suwerenności Finlandii.

Obecne zasady panujące na Wyspach Alandzkich

Wyspy Alandzkie są obszarem zdemilitaryzowanym od 1856 roku wskutek szeregu międzynarodowych umów.

Według zapisów, na archipelagu nie mogą znajdować się żadne militarne fortyfikacje, nie mogą tu stacjonować siły zbrojne, zakazana jest produkcja, import i transport broni i innych narzędzi wojennych. Finlandia sporadycznie może wysyłać tam "lekkie okręty wojenne" (okręty podwodne mają zakaz przebywania na wodach alandzkich). Tylko fińskie samoloty wojskowe mogą latać nad Wyspami, ale nie mogą na nich lądować, chyba, że w nagłych wypadkach.

Wyspy Alandzkie są neutralizowane, co oznacza, że archipelag nie może być włączany w działania wojenne. Nie mogą one być bezpośrednio i pośrednio wykorzystywane do celów związanych z operacjami wojskowymi.

W przypadku wojny Finlandia może tymczasowo położyć miny morskie na obszarze wód alandzkich. Bezpieczeństwo mieszkańców jest tu zapewnione przez lokalną policję zarządzaną przez autonomiczny rząd Wysp Alandzkich.

Status Wysp Alandzkich musi być szanowany i brany pod uwagę we wszelkich działaniach politycznych i militarnych zarówno Finlandii, jak i innych państw.

Dlaczego Wyspy są wyłączone z "wojskowego obiegu"?

W 1809 roku Wyspy Alandzkie zostały włączone do Imperium Rosyjskiego. Rosjanie rozpoczęli wówczas budowę dużej fortecy po wschodniej stronie głównej wyspy archipelagu. Podczas wojny krymskiej twierdza została zdobyta przez wojska francuskie i brytyjskie.

Podczas negocjacji pokojowych w 1856 roku, Wyspy Alandzkie zostały zdemilitaryzowane przez jednostronne zaangażowanie Rosji. W obecnie trwającej wojnie jednym ze wstępnych założeń Rosji była właśnie demilitaryzacja Ukrainy.

Po pierwszej wojnie światowej demilitaryzacja Wysp została ustanowiona na podstawie międzynarodowych porozumień zawartych w 1921 i 1940 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy