Oszuści powracają do znanej już nam metody. Jak informuje na swoim profilu na Twitterze Zespół Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego polskiego sektora finansowego, przestępcy ponownie wykorzystują SMS-y oraz wizerunek firmy InPost.
Takiego SMS-a dostaliśmy również w redakcji. Przyszła z numeru +48 726 192 811, jednak niewykluczone, że będzie on się różnił. Z treści możemy się dowiedzieć, że nasza paczka została wstrzymana z tytułu niedopłaty, wynoszącej dokładnie 2,50 zł. Zostajemy oczywiście przeproszeni za utrudnienia, a domniemaną należność możemy uregulować, klikając w hiperłącze.

Gdy to zrobimy, zostaniemy przeniesieni na stronę imitującą witrynę InPostu. Warto zauważyć, że nie zgadza się adres serwisu - InPost nie posługuje się domeną "auqnako.space". Poza tym jednak wszystko może wydawać się w porządku. Oszuści posługują się identyfikacją wizualną firmy, wyświetla się fałszywy numer paczki, a także kwota, którą mielibyśmy opłacić. Moją czujność wzbudza jednak zdanie: "Po uregulowaniu należności otrzymasz kod uprawniający Cię do zapłaty paczki z Paczkomatu". Brzmi ono nieco dziwnie, a poza tym sugeruje, jakby miały pojawić się następne opłaty, które dopiero umożliwią nam odebranie paczki.
Jeśli jednak zdecydujemy się kliknąć przycisk "Przejdź do płatności", będziemy zmuszeni podać swój numer telefonu, a następnie zostaniemy przeniesieni na stronę internetową imitującą popularny serwis obsługujący płatności online. Domena witryny się nie zmienia. Wprowadzenie danych i "zalogowanie się" na swoje konto bankowe prowadzi oczywiście do przekazania informacji przestępcom.
Dostałem SMS-a od InPostu z prośbą o dopłatę do przesyłki. Co robić?
Przede wszystkim nie należy klikać w link umieszczony w SMS-ie. Wiadomość najlepiej całkowicie zignorować i usunąć lub w pierwszej kolejności przekazać ją do CERT-u na numer: 799 448 084.











