Tajemniczy sygnał wprawił naukowców w zakłopotanie
Astronomowie NASA podczas analizy danych z trzynastu lat zebranych przez Kosmiczny Teleskop Promieniowania Gamma Fermiego nieoczekiwanie natknęli się na tajemniczy sygnał. Co więcej, był on znacznie bardziej energetyczny niż inne wykryte sygnały i pochodził z innej części nieba niż ten, którego astronomowie rzeczywiście poszukiwali.
To całkowicie nieoczekiwane odkrycie. Znaleźliśmy znacznie silniejszy sygnał i to w innej części nieba niż ten, którego szukaliśmy
Mikrofalowe promieniowanie tła
Sygnały CMB, znane jako mikrofalowe promieniowanie tła, to rodzaj promieniowania elektromagnetycznego. Prawdopodobnie jest pozostałością po wczesnych etapach ewolucji wszechświata i okresie rekombinacji elektronów i protonów. CMB mają strukturę dipolową, gdzie jeden koniec jest gorętszy niż drugi. Astronomowie na ogół uważają ten wzór za wynik ruchu Układu Słonecznego względem CMB z prędkością około 370 kilometrów na sekundę.
Promienie gamma to ogromne rozbłyski energetycznego światła o sile od tysięcy do setek miliardów razy większej od tego, które jest w stanie zobaczyć ludzkie oko. Powstają często w wyniku eksplozji gwiazd lub wybuchu nuklearnego. Astronomowie, szukając właśnie CMB, natknęli się na coś zupełnie innego. Wykryli sygnał daleko bardziej energetyczny i pochodzący z podobnego kierunku jak inny niewyjaśniony sygnał, stanowiący jeden z najbardziej energetycznych, jaki kiedykolwiek odkryto.
Znaleźliśmy dipol promieniowania gamma, ale jego szczyt znajduje się na południowym niebie, daleko od CMB, a jego jasność jest 10 razy większa niż oczekiwalibyśmy na podstawie ruchu naszego Układu Słonecznego
Badania zostały opublikowane w czasopiśmie „The Astrophysical Journal Letters”, a wyniki przedstawione również podczas 243. spotkania Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego w Nowym Orleanie.
Tajemniczy sygnał wymyka się standardowym modelom
Ten sygnał, nazwany technicznie dipol, w niczym nie przypomina CMB. Nie tylko pochodzi z innego miejsca, ale również jest znacznie intensywniejszy, a jego jasność jest dziesięć razy większa niż sugeruje ruch Układu Słonecznego. Astronomowie uważają, że nowo odkryty dipol można powiązać z kosmicznym promieniowaniem gamma zaobserwowanym przez Obserwatorium Pierre Auger w Argentynie w 2017 roku. Biorąc pod uwagę ich podobną strukturę, mogą pochodzić z jednego, niezidentyfikowanego źródła.
Ultrawysokoenergetyczne promienie kosmiczne niosą ze sobą jeszcze więcej energii niż promienie gamma, nawet miliard razy więcej! Naukowcy nie wiedzą jednak, skąd one pochodzą.
Zrozumienie rozbieżności co do wielkości i kierunku dipola CMB może dać nam wgląd w procesy fizyczne zachodzące w bardzo wczesnym Wszechświecie, potencjalnie wstecz, do czasów, gdy miał on mniej niż jedną bilionową sekundy
***
Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Geekweek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!
***Polecamy na Antyweb: Smartfon na lata? Galaxy S24 będzie idealnym kandydatem












