Ludzie mają problem. Nasza ewolucja nie nadąża za tempem współczesnego świata
Ewolucja człowieka zachodzi znacznie wolniej niż zmiany na świecie i może to wyjaśniać, dlaczego tak wielu ludzi czuje się dziś zagubionych. Antropolog ewolucyjny wyjaśnia, co wydarzyło się od czasów rewolucji przemysłowej i jak zaburzyło to nasze naturalne funkcjonowanie w środowisku, do którego nawykliśmy przez ostatnie tysiące lat. Jak wpłynęły na nas antropocen i industrializacja i co z nimi nie tak?

Spis treści:
- E-mail to nie drapieżnik, ale stresuje tak samo. Nasz układ nerwowy wariuje
- Antropocen i industrializacja. Ewolucja człowieka nie nadąża
- Hipoteza niedopasowania środowiskowego. Przyczyna chorób przewlekłych?
E-mail to nie drapieżnik, ale stresuje tak samo. Nasz układ nerwowy wariuje
Antropolog ewolucyjny Colin N. Shaw z Uniwersytetu Zuryskiego oraz wykładowca fizjologii ewolucyjnej człowieka Danny Longman z Loughborough University opublikowali nową pracę, w której szczegółowo eksplorują temat nienadążania ewolucji człowieka za zmianami cywilizacyjnymi w ciągu ostatnich stuleci. Publikacja, która (na razie jako preprint) ukazała się w listopadzie w "Biological Reviews", bierze pod uwagę dziesiątki czynników, które odwiodły nas od naszego naturalnego habitatu, do którego przystosowywaliśmy się przez setki tysięcy lat, by wrzucić nas w nową rzeczywistość, która niekoniecznie nam służy.
Weźmy za przykład reakcję stresową. Przez tysiące lat ten mechanizm służył przetrwaniu i podobnie jak u zwierząt w warunkach naturalnych, uruchamiał się krótkotrwale w obliczu zagrożenia. Organizm mobilizował siły, by można było np. uciec przed drapieżnikiem. Gdy już poczuliśmy się bezpiecznie, stres mijał i życie toczyło się dalej. Nasz układ nerwowy nie odróżnia jednak drapieżnika od e-maila i uruchamiają dokładnie te same mechanizmy. Co gorsza, wiele osób doświadcza chronicznego stresu pod wpływem bombardowania niezliczonymi stresorami w ciągu dnia, a to prosta droga do zaburzeń psychicznych i objawów somatycznych.
Wszystko przez to, że nadal dysponujemy mechanizmami sprzed tysięcy lat, podczas gdy nasze środowisko poszło daleko do przodu. Nawet jeśli rozumowo doskonale ogarniamy, że e-mail od przełożonego nie jest zagrożeniem egzystencjalnym, a nasz szef nie zamierza nas pożreć, to nasz "gadzi mózg" nie ma o tym pojęcia. Chodzi tu o najstarszą ewolucyjnie część mózgu (pień mózgu i móżdżek), która odpowiada m.in. za reakcje instynktowne związane z przetrwaniem. W obliczu zagrożenia taką reakcją jest "walka, ucieczka lub zamrożenie" (ang. fight, flight or freeze). Gdy dochodzi do niej nader często - a tak właśnie dzieje się współcześnie - nasze zdrowie jest zagrożone. Tylko że nie bodźcem stresującym, a naszą własną odpowiedzią.
"Chroniczna aktywacja systemów reakcji na stres, która w dalszej kolejności wpływa na te biologiczne funkcje, wydaje się bardziej widoczna w obszarach uprzemysłowionych" - twierdzą autorzy. A to tylko jeden z przykładów tego, co dzieje się w antropocenie.
Antropocen i industrializacja. Ewolucja człowieka nie nadąża
Część ekspertów wskazuje na rewolucję neolityczną, która odwiodła nas od łowiecko-zbierackiego trybu życia, jako na przełomowy moment, który doprowadził do wynaturzenia naszego gatunku. Autorzy omawianej publikacji jako na punkt zwrotny wskazują tymczasem na rewolucję przemysłową. "Przez zdecydowaną większość historii ewolucji Homo sapiens parametry, w obrębie których selekcja kształtowała biologię człowieka, definiowane były przez szereg środowisk naturalnych. Mimo że zmiany wywołane przez człowieka w ziemskiej biosferze są ewidentne od ponad 10 tysięcy lat, tempo i skala zmian wzrosły dramatycznie od początku rewolucji przemysłowej pod koniec XVIII wieku" - wyjaśniają Shaw i Longman.
Zdaniem ekspertów od ewolucji to industrializacja dogłębnie przekształciła nasze środowisko życia. Wiąże się to z postępującą urbanizacją, wykorzystaniem paliw kopalnych, zanieczyszczeniem środowiska, degradacji ekosystemu i utratą bioróżnorodności. Obecnie większość ludzi zamieszkuje miasta. Badacze wskazują, że różni się to zasadniczo od środowiska życia naszych przodków i stawia przed nami nowe wyzwania.
"Coraz więcej danych obserwacyjnych i dowodów eksperymentalnych sugeruje, że uprzemysłowienie negatywnie wpływa na kluczowe funkcje biologiczne kluczowe dla przetrwania i reprodukcji, a także sprawności ewolucyjnej" - kontynuują naukowcy. Może to tłumaczyć, dlaczego w ostatnim czasie w krajach rozwiniętych dochodzi do spadku dzietności.
Eksperci wiążą to ze skutkami uprzemysłowienia. Wpływają one negatywnie także na inne nasze funkcje: "Skażenie środowiska wynikające bezpośrednio z aktywności przemysłowych (np. zanieczyszczenie powietrza, hałasem i światłem, akumulacja mikroplastiku) jest wiązane z zaburzeniem funkcji reprodukcyjnych, odpornościowych, poznawczych i fizycznych".
Hipoteza niedopasowania środowiskowego. Przyczyna chorób przewlekłych?
Poprzez analizę danych, m.in. z zestawień spod szyldu "The Great Acceleration", badacze starają się znaleźć odpowiedź na pytanie, "czy szybkie i rozległe zmiany środowiskowe w antropocenie wpłynęły negatywnie na kondycję Homo sapiens". Zestawili oni habitaty naszych przodków sprzed czasów występowania wspomnianych wcześniej efektów ze stanem obecnym, aby ocenić, "czy industrializacja wytworzyła niedopasowanie między naszą zaadaptowaną głównie do natury biologią a nowymi zmianami wywołanymi przez współczesne środowiska uprzemysłowione".
Zmiany te omawiane są w świetle tzw. Environmental Mismatch Hypothesis. Jest to hipoteza, która zakłada, że problemy ze zdrowiem współczesnego człowieka - w tym choroby przewlekłe - wynikają z konfliktu między naszą starożytną fizjologią a szybko występującymi zmianami w obecnym środowisku życia. To niedopasowanie stanowi właśnie główny problem i twardy orzech do zgryzienia dla nauk stosowanych.
W publikacji tej autorzy znajdują wiele dowodów popierających tę hipotezę. Na chwilę obecną wiele wskazuje na to, że nie istnieje lepsze wyjaśnienie obecnej kondycji zdrowotnej ludzkości. Szczegółowe dane, analizy i wykresy (warto je zobaczyć!) można znaleźć w artykule naukowym, opublikowanym w "Biological Reviews".
Co dalej? Autorzy badania sugerują, że owo niedopasowanie może stanowić ważny temat do interdyscyplinarnej eksploracji. Badacze w kolejnych dekadach XXI wieku mogą wykorzystać odkrycia powstałe wokół "Hipotezy Niedopasowania Środowiskowego" do dalszego udoskonalania systemów opieki zdrowotnej i globalnego zrównoważonego rozwoju.
Zobacz również:
Źródło: Longman DP, Shaw CN. Homo sapiens, industrialisation and the environmental mismatch hypothesis. Biol Rev Camb Philos Soc. 2025 Nov 7. doi: 10.1111/brv.70094. Epub ahead of print. PMID: 41204658.









