Obliczyli, w jakim stopniu za długowieczność odpowiadają geny. Wynik zaskakuje
Naukowcy od lat starają się znaleźć odpowiedź na pytanie, w jakim stopniu za długowieczność odpowiadają geny, a w jakim styl życia. Do tej pory przeważnie traktowano dziedziczność jako marginalną, jednak nowa analiza opublikowana w prestiżowym "Science" pokazała coś zgoła innego. Rola genetyki okazała się o wiele większa, niż wcześniej sądzono. To odkrycie może wyjaśniać, dlaczego niektórzy ludzie są wręcz skazani na dożycie późnej starości. Dla tych gorzej obdarzonych przez naturę medycyna 3.0 może zaś szykować nowe terapie genowe.

Spis treści:
- Co wpływa na długowieczność? Rola genów i stylu życia
- Dziedziczność długości ludzkiego życia przekracza 50 procent
- Powstaną nowe leki na długowieczność? Pomóc może terapia genowa
Co wpływa na długowieczność? Rola genów i stylu życia
Czy aby dożyć późnej starości, wystarczy zdrowo się odżywiać, unikać stresu i używek, dobrze spać i uprawiać aktywność fizyczną? Są to bez wątpienia istotne czynniki wpływające na długowieczność, czego żywym przykładem jest choćby opisywany przez nas wcześniej Bryan Johnson - człowiek, który chce osiągnąć nieśmiertelność. Jednak decydują także geny. Dotychczasowe badania umniejszały ich znaczeniu. Przykładowo w publikacjach z lat 90. rolę genetyki w tym kontekście szacowano na poziomie 10-25%. Reszta miała zależeć od stylu życia. Ta wiedza jest już nieaktualna.
29 stycznia w prestiżowym czasopiśmie naukowym "Science" ukazała się nowa analiza, która co prawda nie odwraca tych proporcji, ale wykazuje, że długowieczność jest dziedziczna w znacznie większym stopniu, niż wskazywały na to stare dane, na których przez blisko trzy dekady opierał się konsensus naukowy.
Autorzy badania nie tylko obliczyli prawidłowy współczynnik udziału genetyki, ale również odkryli, dlaczego wcześniejsze szacunki były nieprawidłowe. Na marginesie warto odnotować, że jest to podręcznikowy przykład zastosowania metody naukowej w praktyce. Stare teorie są unieważniane nowymi wraz z nadejściem bardziej przekonujących dowodów. Co zatem udało się ustalić i w czym ta nowa wiedza może nam pomóc?
Dziedziczność długości ludzkiego życia przekracza 50 procent
Naukowcy z Izraela, Szwecji i Holandii podważyli wiarygodność dotychczasowych szacunków, wykazując, że w kontekście genetyki były one zaniżone. Autorzy tych starszych badań nie uwzględniali bowiem w należyty sposób zgonów spowodowanych przyczynami zewnętrznymi, takimi jak wypadki czy choroby zakaźne, od tych wynikających z naturalnych procesów w organizmie, takich jak postępujące pogarszanie się działania narządów w wyniku uszkodzeń DNA lub choroby związane ze starzeniem się.
Autorzy badania ponownie przeanalizowali dane, które wykorzystano w starszych publikacjach. Pochodziły one z trzech różnych kohort i dotyczyły osób urodzonych w XIX w. oraz na początku XX w., u których zewnętrzne czynniki odgrywały większą rolę w śmiertelności niż u ludzi żyjących współcześnie, lecz nie zostały one wykluczone przez autorów poprzednich opracowań.
Co dokładnie przyniosła nowa analiza i jak ona przebiegała? "Wykorzystaliśmy modelowanie matematyczne oraz analizy kohort bliźniaków wychowywanych razem i oddzielnie, aby skorygować ten czynnik (przyczyn zewnętrznych śmierci - przyp. red.), odkrywając, że dziedziczność długości ludzkiego życia wynikająca z wrodzonej śmiertelności wykracza ponad 50 proc. Tak wysoka dziedziczność jest podobna do innych złożonych cech ludzkich oraz dziedziczności długości życia u innych gatunków" - wyjaśniają autorzy nowej publikacji.
Powstaną nowe leki na długowieczność? Pomóc może terapia genowa
Te nowe dane pokazały, że Homo sapiens nie różni się pod względem dziedziczenia długowieczności od innych gatunków. Przykładowo u myszy genetyka determinuje ten aspekt życia w 55 procentach. Z kolei w przypadku dziedziczenia innych cech fizjologicznych u ludzi kształtuje się on średnio w okolicach 50 proc. Wynika z tego, że tzw. dobre geny lub "geny długowieczności" są mniej więcej aż w połowie odpowiedzialne za to, czy dożyjemy późnej starości. Równie ważny jest nasz styl życia. To jednocześnie dobra i zła informacja.
Starsze dane sugerowały, że naszymi wyborami możemy przedłużyć sobie życie w o wiele większym stopniu. Dziś już wiemy, że genetyka stanowi dużo większą barierę. Z drugiej strony, jeśli komuś nie uda się dożyć starości, to nie musi o to obwiniać siebie. Taki "prezent" dostał w spadku po przodkach i nic z tym nie może zrobić. Ale czy na pewno?
Dziś, gdy tzw. medycyna 3.0 skupia się na profilaktyce i długowieczności, wspomniane wyżej odkrycie może stanowić sygnał do dalszych badań, które potencjalnie znajdą sposoby na wydłużenie życia poprzez modyfikacje na poziomie genetycznym - praktyki w obszarze stylu życia są już bowiem dobrze poznane. "Te odkrycia powinny pomóc w poszukiwaniu konkretnych genów odpowiedzialnych za starzenie i w opracowaniu metod leczenia starzenia się oraz chorób związanych z wiekiem" - skomentował współautor badania, Ben Shenhar, biofizyk z Weizmann Institute of Science w Izraelu.
Geny nie muszą więc być determinantem długowieczności. Przeciwnie, znając teraz ich prawdziwe znaczenie dla długości życia człowieka, naukowcy prawdopodobnie chętniej będą działać również na tym polu, choćby opracowując nowe terapie genowe, by wyrównać szanse tych, którzy w spadku po przodkach nie dostali genów długowieczności.
Źródła:
- Ben Shenhar et al., Heritability of intrinsic human life span is about 50% when confounding factors are addressed. Science 391, 504-510 (2026). DOI: 10.1126/science.adz1187
- Max Kozlov, Longevity is in the genes: half of lifespan is heritable, Nature (2026). DOI: 10.1038/d41586-026-00300-w










