Piorun kulisty wpadł do domu. Jak się zachować?

Do tej pory nie ma jasnego, jednego i pewnego wyjaśnienia naukowego, które w pełni ujawniałoby naturę piorunów kulistych. Choć widziało i doświadczało go tysiące ludzi przez wieki i w różnych rejonach Ziemi, to nadal pozostaje zjawiskiem na pograniczu mitu. Co wiemy o piorunie kulistym? To, że może być niebezpieczny i lepiej go unikać.

Co to jest piorun kulisty?

Piorun kulisty ma nieco inną naturę niż dobrze nam znane wyładowania atmosferyczne. Prawdopodobnie powstaje w nieco inny sposób, ale także podczas burzy i co najważniejsze wygląda zupełnie inaczej.  

Istnieje wiele przesłanek mówiących o tym, że piorun kulisty był obserwowany już w średniowieczu. Świetliste kule przeniknęły nawet do mitów, gdzie spotkamy je w postaci australijskich świateł Min Min, japońskich hitodamów symbolizujących upiorne dusze oderwane od fizycznych ciał czy angielskie fałszywe ogniki, które zwodzą podróżników.  

Reklama

Istnieje także wiele opowieści świadków, którzy widzieli piorun kulisty wpadający do domu. Wśród najsłynniejszych można wymienić cara Mikołaja II, który widział, jak piorun kulisty wpada do jego sypialni. Widział go także Georg Wilhelm Richmann. Niemiecki fizyk w 1753 r. w Petersburgu próbował ściągnąć piorun za pomocą izolowanego pręta, kiedy uderzył w niego kulisty piorun. Nie skończyło się to dobrze dla niego, co uwieczniły ryciny. Podobno buty fizyka eksplodowały, a jego marynarka była nadpalona. 

Można wymieniać także wiele współczesnych przypadków spotkania z piorunem kulistym. Widział go między innymi holenderski fotograf w 2005 roku w Rijswijk, ale także osoby znajdujące się w dyspozytorni pogotowia ratunkowego w Libercu na Czechach w 2011 r.  

Choć pioruny o postaci świetlistej kuli są naturalnym zjawiskiem, których istnienie zostało potwierdzone, nadal są tajemnicą dla naukowców. Wszystko z powodu małej częstotliwości ich występowania i krótkiej chwili, w której są możliwe do zaobserwowania. 

Jak wygląda piorun kulisty?

Z relacji świadków i jedynego zaobserwowanego zjawiska przez naukowców można stwierdzić, jak wygląda piorun kulisty. Ma on średnicę od kilku centymetrów do nawet kilku metrów. Jest jasno świecącą się kulą o różnym zabawieniu: czerwonym, pomarańczowym, żółtym czy białym.  

Najczęściej obserwowany jest w czasie burzy lub tuż po niej. W przeciwieństwie do tradycyjnych piorunów porusza się poziomo na powierzchni ziemi, choć trajektoria jego lotu jest mało przewidywalna. Jego ruchom towarzyszy efekt dźwiękowy podobny do syczenia lub warczenie.  

Od jego pojawienia się do zniknięcia mija zazwyczaj kilka sekund. To czas jednak wystarczający, aby piorun kulisty narobił niemałych szkód. W spotkaniu z obiektami może je stopić lub spalić. Z kolei spotkanie człowieka z piorunem kulistym przebiega podobnie jak z tradycyjnymi piorunami. Dochodzi do oparzeń, zawałów serca uszkodzeń układu nerwowego, a także może doprowadzić do śmierci. W przypadku zaobserwowania tego rzadkiego zjawiska lepiej trzymać się od niego z daleka, a w czasie burzy poszukać bezpiecznego schronienia.  

Jak wygląda piorun kulisty?

Czy piorun kulisty może wpaść do domu? Choć istnieją historie, które to potwierdzają, z naukowego punktu widzenia nie jest to do końca pewne. Istnieje wiele teorii, które mają na celu wyjaśnienie jego natury i sposobu powstawania. Niektórzy naukowcy do tej pory uważają, że jest to wytwór halucynacji. Inni skłaniają się ku teorii plazmy czy najbardziej prawdopodobnej i dotąd najlepiej opisanej teorii żarzącego się krzemu. O co w niej chodzi? 

Jedyny przypadek zaobserwowania pioruna kulistego przez naukowców miał miejsce w 2012 r. Naukowcy z uniwersytetu w Lanzhou w Chinach obserwowali burzę, kiedy udało im się nagrać piorun kulisty. W czasie swoich badań używali kamer ze spektometrem, dzięki czemu odkryli także skład chemiczny piorunów kulistych.  

W 2024 roku naukowcy z Uniwersytetu Zhejiang Hangzhou oraz Uniwersytetu Jiao Tong w Szanghaju w Chinach szczegółowo opisali to zjawisko, a ich publikacja pojawiła się w prestiżowym czasopiśmie naukowym. Do jakich wniosków doszli? 

Piorun kulisty zaobserwowany przez Chińczyków miał ponad 5 metrów średnicy i poruszał się z prędkością 8,5 metra na sekundę. Spektometr wykrył w nim krzem, żelazo i wapń - składniki, które znajdowały się w ziemi. 

Naukowcy doszli do wniosku, że piorun kulisty powstaje po uderzeniu zwykłego pioruna w ziemię. Fala uderzeniowa powoduje uwolnienie z gleby nanocząsteczek krzemu, któremu tlen odbiera znajdujący się także w glebie węgiel. To powoduje, że nad ziemią unosi się chmura czystego krzemu, która w atmosferze ulega gwałtownemu spalaniu, czemu towarzyszy efekt świetlny.  

W świecie naukowym nadal istnieją jeszcze inne teorie dotyczące powstawania piorunów kulistych. Choć teoria z krzemem jest najlepiej udokumentowana, to jednak nie wyjaśnia wszystkich okoliczności związanych z pojawieniem się pioruna kulistego np. w jaki sposób piorun miałby przedostać się do domu? O ile jest to prawda, odpowiedź na to pytanie wciąż pozostaje zagadką.  

Przeczytaj także:

Deszcz na pustyni. Jeden kraj sam tworzy sztuczne opady

Niezwykłe dziury w atmosferze na zdjęciach NASA. To dzieło człowieka

Słyszeliście o rzekach atmosferycznych? Mają duży wpływ na pogodę

***

Bądź na bieżąco i zostań jednym z 90 tys. obserwujących nasz fanpage - polub Geekweek na Facebooku i komentuj tam nasze artykuły!

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Burza | pioruny | wyładowania atmosferyczne
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy