Reklama

Rosjanie bombardują swoje systemy S-300 i wmawiają w TV, że to ukraińskie

Rosyjska propaganda wchodzi na zupełnie nowy poziom relacjonowania wydarzeń wojennych, bo w mediach sponsorowanych przez Kreml pojawiają się ostatnio nagrania, na których widać, jak niszczy swoje wyposażenie wojskowe i przekonuje, że... to ukraińskie.

Kilka dni temu w rosyjskich mediach pojawiły się wiadomości o skutecznym ataku rosyjskiego wojska na ukraińskie samobieżne stanowisko dowodzenia ze stacją radiolokacyjną S-300PS w południowej części obwodu chersońskiego, którym towarzyszyło nagranie wideo - możemy na nim zobaczyć, jak dron-kamikadze Lancet skutecznie namierza i niszczy ukraiński radar. A przynajmniej tak twierdzi Kreml, bo jak przekonuje tzw. biały wywiad, czyli specjaliści od rozpoznania z ogólnodostępnych źródeł, rzeczywistość wyglądała nieco inaczej.

Rosjanie propagandowo niszczą atrapę własnego S-300

Ich zdaniem Rosjanie celowali najprawdopodobniej w atrapę systemu S-300 i nie należała ona wcale do ukraińskich sił, o czym świadczyć ma m.in. brak kluczowych elementów, jak jednostki zasilające czy antena teleskopowa. Co więcej, ekspertom udało się ustalić dokładne dane geolokalizacyjne systemu i faktycznie wskazują one na obwód chersoński, ale zdjęcia satelitarne pokazują jednocześnie, że radar pozostawał w tym samym miejscu przez ponad dwa miesiące, co w obliczu działań wojennych w tym regionie jest po prostu niemożliwe.

Reklama

Jak podaje serwis Militarnyi, powołując się na jego opinię, działający system pozostający tak długo w jednym miejscu z pewnością nosiłby już ślady ataków, a do tego nawet pogoda nie zgadza się z rosyjską narracją. Kremlowskie media przekonują, że do ataku doszło 16 listopada, tymczasem tego dnia nie udałoby się nakręcić wideo z tak ładną aurą, bo w okolicy było duże zachmurzenie, więc bardziej prawdopodobne jest uderzenie w dniach 14-15 listopada.

Do tego w mediach społecznościowych nie brakuje zdjęć, na których widać "cel ataku" z wyraźnie zaznaczoną literą “Z", powszechnie wykorzystywaną przez Rosję w czasie tej inwazji do oznaczania własnego sprzętu.

Mówiąc krótko, chociaż przyczyna nie jest dokładnie znana - pomyłka operatora drona-kamikadze czy celowe działanie w celu propagandowym - Rosjanie zniszczyli własną makietę systemu obrony przeciwlotniczej albo niedziałający już system S-300 ustawiony jako pułapka na ukraińskie siły.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy