Reklama

Ukraińcy zniszczyli rosyjski system obrony powietrznej Tunguska i cztery systemy rakietowe S-300

Z linii frontu wciąż napływają informacje o zniszczonym przez armię ukraińską rosyjskim sprzęcie wojskowym. Tym razem łupem padł system obrony powietrznej Tunguska, a także cztery systemy rakietowe S-300 i trzy składy amunicji.

Jak podaje Dowództwo Operacyjne Południe: "Ukraińskie samoloty szturmowe zaatakowały 2 lokalizacje broni i sprzętu wroga w rejonach Chersonia i Kachowskiego. Twierdza wroga w okupowanym rejonie Mikołajowa została zniszczona przez parę śmigłowców."

Armia ukraińska w ciągu jednego dnia zniszczyła cztery systemy rakietowe S-300, stację radarową Imbir, automatyczny moździerz Voloshka kalibru 82 oraz dziewięć wozów opancerzonych. W ostatnich dniach Ukraińcy zrównali z ziemią także trzy rosyjskie składy z amunicją w Chersoniu, Prydniprowsku i w Tokariwce, a także nowoczesny system obrony powietrznej Tunguska.

Reklama

Według danych udostępnionych przez Kijów, od początku wojny ukraińskie wojsko zniszczyło 223 rosyjskich samolotów bojowych, 191 helikopterów, 1795 czołgów, 4038 wozów opancerzonych, 954 systemy artylerii, 128 systemów obrony powietrznej, 260 wyrzutni rakiet, 2968 wojskowych samochodów, 15 statków i łodzi wojskowych, a także 742 taktycznych bezzałogowych statków powietrznych. W Ukrainie poległo także około 41 800 rosyjskich żołnierzy.

Co potrafi rosyjski system Tunguska?

System Tunguska jest to samobieżny artyleryjsko-rakietowy system przeciwlotniczy opracowany w ZSRR na początku lat 80. Może niszczyć nisko latające samoloty, śmigłowce i pociski manewrujące zarówno w dzień, jak i w nocy, w każdych warunkach pogodowych. Jeden egzemplarz kosztuje około 16 mln dolarów.

Sprzęt waży około 35 000 kg i ma wysokość 4 m. Wyposażony jest w pociski ziemia-powietrza 9M311 "Treugol’nik" i w dwa działka 2A38 30 mm, których szybkostrzelność łącznie wynosi od 3900 do 5000 pocisków na minutę. W sposób ciągły mogą one strzelać przez około 30 sekund. Pociski ziemia-powietrze osiągają prędkość 900 m/s i niszczą wrogów oddalonych o 8 km. Naprowadzanie odbywa się za pomocą radaru śledzenia celu, który jest sprzężony z komputerem kierowania ogniem.

System może atakować sześć celów jednocześnie. Maszyna może rozpędzić się do 65 km/h, a przy pełnym baku może pokonać 500 km. Jest w pełni funkcjonalna zarówno przy temperaturach osiągających -50 stopni, jak i przy 50 stopniach Celsjusza.

Posiada również paraboliczny radar akwizycji celów w paśmie E oraz radar jednoimpulsowy J-band, przez co pracują one jak radar pulsacyjno-dopplerowy 3D. Dzięki czemu Tunguska może wykrywać i śledzić cele lecące na wysokości 3,5 km, które są oddalone nawet o 18 km. Jest w stanie wykryć także cele lecące bardzo nisko nad ziemią. Maszyna zaopatrzona jest również w komputer cyfrowy 1A26 i system pomiaru kąta 1G30.

System Tunguska posiada skomputeryzowany system kierowania ogniem, automatyczny system wykrywania i tłumienia pożaru, noktowizory, czy specjalny system komunikacji zewnętrznej. Ponadto sprzęt chroni żołnierzy znajdujących się w środku przed skutkami ataku broni chemicznej, biologicznej i jądrowej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy