Reklama

Zdalna praca za kratami? Rosji brakuje informatyków i sięga po więźniów

Rosyjscy informatycy mają dość wojny i uciekają z kraju. Zdesperowani przedsiębiorcy błagają, aby zatrudnić zdalnie programistów, którzy odsiadują wyroki w więzieniach. Jeśli tak się nie stanie, rosyjskiej gospodarce grozi całkowity paraliż.

Rosja ma dramatyczny problem z kadrami, gdyż od wybuchu wojny z kraju Putina uciekają najlepsi fachowcy. Wyjątkowo trudna sytuacja jest z programistami i specjalistami od IT. O powadze sytuacji może świadczyć pomysł, który właśnie przedstawiła Służba Penitencjarna Federacji Rosyjskiej. Okazało się, że poważnie rozważa wykorzystanie więźniów do pracy zdalnej na stanowiskach informatyków. O takie rozwiązanie problemu braku specjalistów od dawna apelują rosyjscy przedsiębiorcy, którzy nie są w stanie znaleźć programistów na rynku pracy. 

Reklama

Ucieczka informatyków

Oficjalne dane pokazują, że w Rosji istnieje około 95 tysięcy wakatów na stanowiskach dla informatyków, które pozostają nie obsadzone. To oznacza dramat dla wielu firm z branży technologicznej, które nie są w stanie prowadzić działalności. Powód? Specjaliści IT uciekają z Rosji przerażeni wojną z Ukrainą. Rosyjskie Stowarzyszenie Komunikacji Elektronicznej (RAEC) ocenia, że 100 tysięcy informatyków wyjechało lub planuje wyjechać z Rosji. Najczęściej znajdują pracę w USA, Niemczech, Gruzji, Kanadzie czy na Cyprze.

Programista za kratami poszukiwany

Wobec dramatycznej sytuacji na rynku pracy rosyjskie władze przypomniały sobie o więzieniach. Do celi wystarczy przecież wstawić komputer i więzień może spokojnie pracować zdalnie. Według BBC w Rosji w więzieniach przebywa prawie 900 tysięcy więźniów. Wśród ogromnej rzeszy rosyjskich więźniów część na pewno posiada odpowiednie kwalifikacje. Rosyjskie władze ostrożnie szacują, że nawet co dziesiąty może mieć jakieś pojęcie o programowaniu

Praca zdalna może okazać się dla nich bardzo atrakcyjna ze względu na zarobki. Rosyjscy więźniowie skazani na pracę przymusową zarabiają ok. 281 dolarów miesięcznie. Pracując na stanowiskach informatyków mieliby szansę zarobić w więzieniu wielokrotnie więcej. Paniczna ucieczka z Rosji specjalistów od IT to kolejny efekt agresji Putina na Ukrainę. Brak specjalistów może oznaczać paraliż rosyjskiej gospodarki. Cena, którą przyjdzie Rosji zapłacić za "operację specjalną w Ukrainie" może być wyższa, niż spodziewał się Kreml.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy