7 największych katastrof w Polsce. Nie zawsze winny był człowiek
Wśród największych katastrof w Polsce nie sposób pominąć wypadków lotniczych, kolejowych czy drogowych, do których doprowadziły błędy załogi lub wady techniczne sprzętu. Jednak równie tragiczne w skutkach są katastrofy naturalne. Jedno, co łączy wszystkie te wydarzenia to nieprzewidywalność. Choć niektórych z pewnością można było uniknąć.

Spis treści:
- Największe katastrofy naturalne w Polsce
- Największa katastrofa budowlana w Polsce
- Największa katastrofa morska w Polsce
- Największa katastrofa drogowa w Polsce
- Największa katastrofa lotnicza w Polsce
- Największa katastrofa kolejowa w Polsce
Największe katastrofy naturalne w Polsce
Z pewnością większość z nas pamięta historyczną powódź w Polsce w 1997 roku do dziś nazywaną powodzią tysiąclecia. W wyniku dwóch fal obfitych deszczów wylały wówczas dorzecza 19 rzek, zalewając głównie południowo-zachodnią Polskę. W wyniku tej katastrofy zginęło ok. 56 osób, a straty materialne wyceniało się na około 3,5 miliarda dolarów.
Do największych katastrof naturalnych można zaliczyć również pożar rafinerii w Czechowicach-Dziedzicach 26 czerwca 1971 roku. To wówczas w jeden ze zbiorników, w których przetaczana była ropa na oddział destylacji uderzył piorun. Natychmiast doszło do pożaru, który zaczęli gasić strażacy. Najgorsze jednak było przed nimi. Podczas gaszenia doszło do wybuchu, który zabrał życia wszystkich osób znajdujących się wokół zbiornika ropy. W wyniku tej katastrofy zginęło 37 osób.
Największa katastrofa budowlana w Polsce
Do największych katastrof budowlanych w Polsce można zaliczyć zawalenie się dachu hali targowej w Katowicach 28 stycznia 2006 roku. Choć bezpośrednią przyczyną śmierci 65 osób było zawalenie się budynku, do tej katastrofy przyczyniła się również natura, a dokładnie śnieg zalegający w dużej ilości na dachu. Pod wpływem ciężaru doszło do uszkodzenia konstrukcji budynku i zawalenia się dachu. Na nieszczęście w tym czasie trwała wystawa gołębi pocztowych gromadząca wystawców z Polski i z zagranicy.
Największa katastrofa morska w Polsce
Niedawny serial Netflixa pod tytułem "Heweliusz" przybliżył wielu osobom największą morską katastrofę w Polsce. 14 stycznia 1993 roku doszło do zatonięcia polskiego promu MF Jan Hewelisz. W wyniku katastrofy zginęło 56 osób. Choć bezpośrednią przyczyną był sztorm o sile 12 w skali Beauforta, to jednak zły stan techniczny promu spowodował, że obrócił się on do góry dnem. Wokół tej katastrofy narosły liczne kontrowersje i teorie spiskowe.
Największa katastrofa drogowa w Polsce
2 maja 1994 roku miał miejsce tragiczny wypadek autobusu jadącego z miejscowości Zawory do Gdańska. Był przepełniony, a w wyniku pęknięcia opony przed przystankiem Gdańsk Kokoszki, kierowca stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na pobocze. Z dużą prędkością uderzył w drzewo, które wbiło się w pojazd niemal do połowy jego długości. W tej największej katastrofie drogowej w Polsce zginęły 32 osoby, a 45 zostało rannych.
Największa katastrofa lotnicza w Polsce
Największą katastrofą lotniczą w Polsce był tragiczny lot polskiego samolotu obsługującego trasę z Warszawy do Nowego Jorku. Lot 5055, który miał miejsce 9 maja 1987 roku, dla wszystkich pasażerów zakończył się tragicznie.
Przyczyną tego wypadku był pożar silnika, który wdarł się na pokład, niszcząc wszystkie systemy sterowania. Samolot po 54 minutach od startu rozbił się na terenie Lasu Kabackiego - rezerwatu przyrody niedaleko Warszawy. W wyniku katastrofy zginęły 183 osoby.
Największa katastrofa kolejowa w Polsce
19 sierpnia 1980 roku doszło do kolejnej największej polskiej katastrofy, tym razem na torach kolejowych. W ówczesnym województwie włocławskim w okolicach miejscowości Otłoczyn doszło do zderzenia czołowego pociągu osobowego jadącego z prędkością 85 km/h i towarowego poruszającego się z prędkością 33 km/h. Siła uderzenia była tak duża, że lokomotywy i trzy wagony zarówno pociągu osobowego, jak i towarowego zostały całkowicie zniszczone. Pierwszy wagon pociągu osobowego był zupełnie zmiażdżony. W wyniku tej katastrofy zginęło 67 osób, a 64 zostało rannych. Zawinił maszynista pociągu towarowego, który wjechał na niewłaściwy tor.













