Program SETI śledzi ostatnie sygnały. Czy któryś z nich jest od kosmitów?
Projekt SETI dobiega końca, ale specjaliści śledzą ostatnie 100 sygnałów i używają w tym celu potężnego chińskiego radioteleskopu FAST. Czy któryś z nich został nadany przez kosmitów? Specjaliści nie mają złudzeń i chcą sprawdzić, czy jakieś sygnały mogą pochodzić od cywilizacji pozaziemskiej.

Projekt SETI@home, prowadzony przez naukowców z SETI (Search for Extraterrestrial Intelligence) w latach 1999-2020, zdobył liczne wsparcie na całym świecie. Miliony użytkowników udostępniły własne komputery do przetwarzania danych zebranych przez radioteleskop Arecibo w Portoryko. Obecnie specjaliści analizują ostatnie sygnały, ale czy których z nich został nadany przez kosmitów?
Dobiegają końca poszukiwania sygnałów od kosmitów
Obecnie w ramach programu SETI śledzi się ostanie 100 sygnałów z kosmosu, które zostały przechwycone przez ogromny Arecibo. Rodzi się oczywiście pytanie: czy choć jeden z nich został nadany przez kosmitów? Jak to mówią, nadzieja umiera ostatnia, ale szanse na to są bardzo niewielkie.
Specjaliści oczekują, że ostatnie sygnały analizowane w ramach SETI okażą się lokalnymi zakłóceniami częstotliwości radiowych (RFI), a nie rzeczywistymi komunikatami cywilizacji pozaziemskiej.
Mimo to ich analiza jest bardzo ważna, bo jest zwieńczeniem jednego z największych projektów w historii nauki obywatelskiej. Warto mieć na uwadze, że zrozumienie sposobu przeanalizowania tak wielu danych zajęło lata.
Do około 2016 r. nie wiedzieliśmy tak naprawdę, co zrobimy z tymi wykryciami, które zgromadziliśmy. Nie wiedzieliśmy, jak przeprowadzić całą drugą część analizy
W ramach SETI wykryto aż 12 mld potencjalnych sygnałów
Przez te wszystkie lata w ramach SETI udało się pozyskać aż 12 mld potencjalnych sygnałów wąskopasmowych. To bardzo dużo i analiza wszystkich nie byłaby możliwa. Były to "chwilowe błyski energii o określonej częstotliwości pochodzące z określonego punktu na niebie".
Naukowcy postanowili więc oddzielić ziarno od plew i z około 12 mld potencjalnych sygnałów do dalszej analizy udało się wskazać około miliona. Stało się to możliwe za sprawą algorytmów superkomputerowych użytych w Instytucie Fizyki Grawitacyjnej im. Maxa Plancka w Niemczech. Później liczbę zawężono do tysiąca. Potem poddano je ręcznej analizie i w ten sposób ostatecznie udało się wskazać 100 do dalszego sprawdzenia.
Warto dodać, że radioteleskop Arecibo był największym z jedną czaszą do momentu, aż w 2016 r. Chińczycy zbudowali FAST o średnicy 500 metrów. Pierwsze obserwatorium z czasem się zawaliło i uległo zniszczeniu w 2020 r.









