Reklama

Gigantyczny wybuch na Słońcu. Ta plama zniszczyła Starlinki

Na Słońcu doszło do gigantycznej eksplozji z plamy AR2936 i koronalnego wyrzutu materii. NASA uwieczniła ten moment na filmie. Ten spektakl przeraża. Ziemia jest dziesiątki razy mniejsza od wstęgi plazmy.

Na Słońcu doszło do gigantycznej eksplozji z plamy AR2936 i koronalnego wyrzutu materii. NASA uwieczniła ten moment na filmie. Ten spektakl przeraża. Ziemia jest dziesiątki razy mniejsza od wstęgi plazmy.
Potężny wybuch z plamy o numerze AR2936 na Słońcu /NASA /materiały prasowe

10 lutego doszły do nas wieści, że 80% kilka dni wcześniej wysłanych na orbitę satelitów kosmicznego internetu Starlink od Elon Muska uległo zniszczeniu na skutek burzy geomagnetycznej szalejącej w górnych warstwach atmosfery Ziemi. Zapewniła ją grupa plam o numerze AR2936.

Teraz plama powraca z wędrówki po niewidocznej z Ziemi stronie powierzchni naszej dziennej gwiazdy. Region wykazuje ogromną aktywność, co niepokoi astronomów. W ostatnich kilkudziesięciu godzinach w obszarze plamy wystąpiły potężne wyrzuty plazmy.

Reklama

W ciągu 7 dni region powinien znaleźć się na przeciw obserwowanej z naszej planety tarczy Słońca i wówczas może doprowadzić do wystąpienia kolejnych, jeszcze potężniejszych burz geomagnetycznych w ziemskiej atmosferze. Mogą one zaowocować pojawieniem się zorzy polarnej, a w najgorszym wypadku mogą doprowadzić do awarii sieci energetycznych.

Astronomowie zapowiadają, że szczyt aktywności naszej gwiazdy będzie miał miejsce w 2025 roku. Jednak już teraz na Słońcu pojawiają się coraz to większe grupy plam. Okres szczytu aktywności zawsze niepokoi astronomów. Ludzkość coraz bardziej polega na technologiach elektronicznych, a na orbicie lawinowo przybywa satelitów.

Wybuchy na Słońcu, uderzenie wiatru słonecznego w ziemskie bieguny magnetyczne i powstałe na skutek tego burze geomagnetyczne mogą doprowadzić do masowego uszkodzenia lub zniszczenia i zepchnięcia w atmosferę satelitów i innych instalacji kosmicznych.

Zagrożone są też sieci energetyczne na powierzchni Ziemi. Naukowcy bezustannie apelują do rządów krajów, by zaczęły przygotowywać się na możliwość poważnych uszkodzeń sieci przesyłowych i opracowały plan zabezpieczenia ludności w razie mogącego trwać wiele dni blackoutu. Jednocześnie naukowcy proszą o większe fundusze na budowę sond, które będą mogły dokładniej obserwować Słońce i będą pomocne w przygotowaniach prognoz pogody kosmicznej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy