Reklama

Broń tektoniczna. Czy jesteśmy w stanie wywołać trzęsienie ziemi, czy wybuch wulkanu?

Broń tektoniczna jest hipotetycznym urządzeniem lub systemem, który swoim działaniem mógłby tworzyć trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów, czy inne zdarzenia sejsmiczne. Działoby się to w określonych miejscach wskutek zakłócania naturalnych procesów geologicznych.

W roku 1992 Aleksiej Nikołajew z Rosyjskiej Akademii Nauk oznajmił, że: "Bronią tektoniczną lub sejsmiczną byłoby wykorzystanie nagromadzonej energii tektonicznej głębszych warstw Ziemi do wywołania niszczycielskiego trzęsienia ziemi".

Koncepcja działania broni tektonicznej

Hipotetyczna broń działałaby na obszarze aktywności tektonicznej poprzez tworzenie potężnego ładunku energii sprężystej w postaci zdeformowanej objętości skorupy ziemskiej.

Energia sprężysta występuje, gdy obiekty są nietrwale ściśnięte, rozciągnięte lub zdeformowane w jakikolwiek sposób. Energia ta jest mechaniczną energią skumulowaną w danym materiale - w tej koncepcji, energia jest zmagazynowana w warstwach skalnych, które w strefach aktywnych geologiczne są poddawane niezwykle silnym naprężeniom. W skrócie, chodzi o szybkie uwolnienie tych naprężeń wskutek działalności broni tektonicznej, co powodowałoby "wyrzut" nagromadzonej energii, co powodowałoby np. bardzo silne trzęsienia ziemi.

Reklama

Bodźcem do wywołania trzęsienia ziemi może być np. eksplozja jądrowa mająca miejsce w regionie o największych naprężeniach lub rozległy impuls elektryczny.

Istnieje teoria, w której za silne trzęsienie ziemi w Afganistanie w 1988 roku odpowiadają pośrednio testy termojądrowe przeprowadzone w indyjskich i pakistańskich ośrodkach testowych 2-20 dni wcześniej. Wskutek trzęsienia życie straciło ponad 4 000 ludzi, zniszczonych zostało 30 wiosek, a około 45 000 ludzi straciło dach nad głową, nie wspominając już o stratach w ogólnej infrastrukturze i w rolnictwie.

Pierwsze prace nad bronią tektoniczną

W 1996 roku na łamach prestiżowego czasopisma naukowego Nature, geofizyk na Uniwersytecie w Leeds, Roger Clark powiedział "Nie uważamy, że jest to niemożliwe, lub źle, ale wcześniejsze doświadczenia sugerują, że jest to bardzo mało prawdopodobne". Była to odpowiedź na doniesienia Moscow News mówiące o dwóch tajnych radzieckich programach "Merkury" i "Wulkan". Projekty te miały na celu opracowanie broni tektonicznej, która mogłaby wywoływać trzęsienia ziemi z dużej odległości poprzez manipulowanie elektromagnetyzmem.

Pierwsze prace nad bronią tego typu mogły zacząć się już w 1987 roku, zaś testy były przeprowadzane do 1992.

W roku 1997 sekretarz obrony USA, William S. Cohen na Konferencji dotyczącej terroryzmu, broni masowego rażenia i strategii USA omawiając niebezpieczeństwa fałszywych gróźb powiedział:

Istnieje również konwencja o zakazie wojskowego lub jakiegokolwiek innego wrogiego użycia technik modyfikacji środowiska lub technik geofizycznych. Konwencja zakazuje stosowania takich narzędzi, które mają na celu spowodowanie trzęsień ziemi, czy tsunami.

Umowa ta definiuje techniki modyfikacji środowiska jako celowe manipulowanie naturalnymi procesami, czyli dynamiki, składu lub struktury Ziemi, w tym jej fauny i flory, litosfery, hydrosfery i atmosfery lub przestrzeni kosmicznej, a także wszelkie zmiany pogody lub wzorców klimatycznych, prądów oceanicznych, stanu warstwy ozonowej lub jonosfery oraz zaburzenie równowagi ekologicznej regionu.

Project Seal był programem prowadzonym w Nowej Zelandii podczas II wojny światowej w ramach, którego próbowano stworzyć fale tsunami i wykorzystać je jako broń. W 1999 roku poinformowano, że taka broń może być opłacalna.

Na kartach historii można także odnaleźć informację, jakoby Nikola Tesla stworzył mechaniczny oscylator napędzany parą. Eksperymenty przeprowadzał już 1898 roku, gdzie rezultatami były efekty porównywalne do trzęsień ziemi.

Inna teoria działania broni tektonicznej

Jednym z podstawowych elementów budujących skały jest kwarc oraz kalcyt. Mają one heksagonalny układ krystalograficzny i mogą wykazywać tzw. duży potencjał rezonansowy. Teoria ta zakłada istnienie zależności pomiędzy zawartością kwarcu (SiO2) w skałach a trzęsieniami ziemi.

Minerały te podatne są na modyfikacje częstotliwości elektromagnetycznej (EMF), zwłaszcza na fale o bardzo niskich częstotliwościach (ELF).

Zmiany w tych częstotliwościach mogłyby być spowodowane przez wspomnianą hipotetyczną broń. Wówczas doprowadzałaby ona do rezonansu w omawianych powyżej kryształach, co doprowadzałoby do trzęsień ziemi. Najpierw powstałyby mikropęknięcia, których znaczna liczba skutkowałaby powstaniem makropęknięć, a dalej przesunięciem linii uskoków.

Według niektórych teorii spiskowych bronią zdolną do takich rzeczy jest HAARP (Program Badawczy Zorzy Polarnej o wysokiej częstotliwości - The High-frequency Active Auroral Research Program), który podobno może emitować fale ELF i ULF do jonosfery. Dalej fale przekierowywane byłyby z powrotem na powierzchnię ziemi, do konkretnego obszaru, który zacząłby rezonować.

HAARP jest programem badań jonosferycznych, który bada m.in. potencjał jonosfery do ulepszenia komunikacji radiowej.

Według innych teorii spiskowych HAARP jest wykorzystywany jako broń wojskowa, która ma zdolność wywoływania katastrofalnych burz, powodzi, huraganów i trzęsień ziemi.

Wpływ na wybuchy wulkanów

Hipotetyczna aktywacja wulkanów opierałaby się o połączenie "lewitacji" minerałów zawierających żelazo za sprawą magnetyzmu. Uruchomienie magmy spowodowałoby wzrost ciśnienia, a dalej erupcję. Broń działałaby jednakże "tylko" w obszarze aktywnych lub uśpionych wulkanów.

Punktowe użycie broni tektonicznej

Taką broń podobno można także użyć na mniejszą skalę, np. do wywołania osuwisk, czy zapadania gruntu. Wskutek skoncentrowanej emisji ELF-ULF cząstki gleby teoretycznie mogą zmienić swoje położenie, co powoduje wcześniej wspomniane mikropęknięcia, przez co mogą rozwinąć się szczeliny o większej skali. Struktura skał ulega naruszeniu, co powoduje z kolei utratę ich wytrzymałości. Fale te, podobno mogą także powodować lawiny śnieżne.

Które obszary Ziemi byłyby zagrożone?

Broń tektoniczną teoretycznie można byłoby użyć w każdym zakątku Ziemi, lecz na małą skalę. Jeśli chodzi o atak o większym zakresie, trzeba byłoby skupić się na strefach aktywnych geologicznie.

Hipotetyczną broń tektoniczną można użyć pośrednio do tworzenia tsunami (działanie na podwodne uskoki), które dewastowałyby całe kilometry wybrzeży. Przy tym założeniu zagrożone byłyby wszystkie państwa leżące blisko Pierścienia Ognia na Pacyfiku. Jest to strefa bardzo częstych trzęsień ziemi i erupcji wulkanicznych występujących na styku płyt tektonicznych.

Do zagrożonych obszarów należy zaliczyć m.in. zachodnie wybrzeże USA, Chile, Australię, Nową Zelandię, Indonezję, Chiny, Japonię, a także wschodnie krańce Rosji.

Trzęsieniami i wybuchami wulkanów może być objęta także wschodnia część USA (superwulkan pod Yellowstone), obszar Zatoki Meksykańskiej, obszar Afryki Wschodniej (Wielkie Rowy Afrykańskie), czy południe Europy.

Broń tektoniczna mogłaby być potencjalnie użyta także w przeprowadzeniu ataku na wszelkiego rodzaju kopalnie. Uderzenie doprowadziłoby do destabilizacji gruntu i zawalenia się ścian, czy tunelów kopalń.

Skutki ataku bronią tektoniczną

Wśród "efektów" działania takiej broni, w zależności od lokalizacji i siły, byłaby śmierć setek tysięcy ludzi. Wszelka infrastruktura uległaby zniszczeniu, doprowadziłoby to do kryzysu humanitarnego, załamania handlu, czy długotrwałych przerw w dostawie prądu. Atak taką bronią mógłby niszczyć całe gałęzie gospodarki danego państwa.

Hipotetycznym przykładem użycia broni tektonicznej były trzęsienia ziemi w południowej Kalifornii w czerwcu 2016 roku. Wówczas wiele osób zauważyło, że rozłożenie wstrząsów wtórnych jest prostolinijne, przypominające siatkę. Wśród ludzi śledzących trzęsienia ziemi panuje przekonanie, że nikt nigdy nie widział podobnego wzorca wstrząsów.

Ile jest w tym prawdy?

Użycie broni tektonicznej wymagałoby ogromnej energii, którą (według oficjalnych źródeł) obecnie nie dysponujemy. Dotyczy to przede wszystkim aktywacji wybuchów wulkanów, gdyż sterowanie ruchem minerałów zawierających żelazo jest niezwykle trudne z uwagi na to, że takie minerały są słabo magnetyzujące. Wymagałoby to niezwykle specjalistycznego (wręcz kosmicznego) sprzętu.

Trzeba pamiętać, że większość informacji dostępnych w Internecie, które dotyczą hipotetycznej broni tektonicznej są wywodami pseudonaukowymi, których źródła opierają się częściowo na faktach i dobrze poznanych procesach geofizycznych. Jednakże wyciągane wnioski mogą być bardzo dalekie od stanu faktycznego. Z kolei wszelkie informacje mogą być naginane i zmanipulowane aby osiągnąć dany efekt.

Z drugiej strony działające tajne programy badawcze "Merkury" i Wulkan" nasuwają wiele pytań... Czy broń tektoniczna będzie bronią przyszłości?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy