Reklama

On nie chce uprawiać ze mną seksu

Jestem kobietą i mam 20 lat. Moje życie seksualne zaczęłam 2 lata temu i kontynuuje je z tym samym partnerem, z którym straciłam dziewictwo. Kochamy się, lecz przez ostatni rok praktycznie w ogóle nie uprawiamy seksu.

Nasze kontakty seksualne ograniczają się do jednego na miesiąc i jest to dla mnie bardzo kłopotliwe. Nasz problem coraz bardziej się nasila.

Jestem pewna, że narzeczony mnie nie zdradza ani, że nie spotyka się z innymi kobietami, dlatego też nie wiem z czego wynika ten problem. Prowadziłam z nim już niejednokrotne rozmowy na ten temat ale, niestety, nic nie skutkowało.Tłumaczy mi się tym, że jest bardzo zmęczony fizycznie swoją pracą i, że dlatego nie ma ochoty, a w zupełności zadawala go seks raz w miesiącu. Obawiałam się, że to ze mną jest coś nie tak.

Reklama

Proponowałam różnych sztuczek np. wprowadzałam jakieś gadżety, przebierałam się seksownie, wszystko po to, by urozmaicić nasze życie seksualne. Mój partner twierdzi, że ze mną jest wszystko ok. i że go pociągam, ale po prostu nie ma ochoty na częstsze kontakty niż ten jeden na miesiąc.

Mój partner na nic nie choruje i nie bierze leków. Proszę o pomoc, o wskazówki, co mam z tym zrobić. Prosiłam go, by wybrał się do seksuologa, ale on twierdzi, że nie ma z niczym problemu i, że to jest całkowicie normalne. Ja z kolei sądzę, że brak ochoty na seks, u 22-latka, nie jest niczym normalnym.

On wie, że ja z tego powodu bardzo cierpię, ale jakoś nie zmienia tego. Wielokrotnie inicjowałam seks, ale za każdym razem słyszę - "nie, dzisiaj nie mam ochoty". Bardzo proszę o jakaś radę, bo nie wiem już, co mam robić i czuje się okropnie niechciana i zakłopotana. Z góry bardzo dziękuje.

Kaśka

Pani Kasiu, być może problem tkwi zwyczajnie w tym, że Państwo znacznie różnią się temperamentami, a co za tym idzie, nasileniem odczuwanych potrzeb seksualnych. Na początku związku ta różnica mogła się nie ujawnić, gdyż partnerzy są siebie bardzo ciekawi, pragną być ze sobą jak najbliżej, a uczucie zakochania im towarzyszące jest zdecydowanie intensywniejsze, więc i chęć uprawiania seksu znacznie większa. Poza tym, oboje partnerzy pragną zaprezentować się nawzajem z jak najlepszej strony, również seksualnie. Z czasem temperatura uczuć w związku się wyrównuje i wtedy dopiero zauważamy różnice nas dzielące.

Pisze Pani, że partner odmawia Pani seksu tłumacząc to zmęczeniem fizycznym, wynikającym z jego ciężkiej pracy. Nie przyjmuje Pani tego argumentu, podczas gdy faktycznie może to wpływać na jego postawę wobec seksu. Człowiek, z trzech niezbędnych do życia potrzeb ( sen, jedzenie, seks) najpierw zaspakaja tę najważniejszą, czyli sen, potem jedzenie, a na końcu potrzebę seksualną. Dlatego, na przykład, obserwuje się duży spadek zainteresowania seksem młodych matek, które są po prostu przemęczone, nie mają sił na seks. I jedyne czego potrzebują, to się wyspać.

Jeżeli Pani partner ma wyczerpująca pracę fizyczną, to, mimo jego młodego wieku, może to być racjonalne wytłumaczenie jego braku zainteresowania seksem. Może warto spróbować trochę zmienić styl życia.

Poza tym, wielu współczesnym mężczyznom trudno jest zaakceptować fakt, że tak mocno zatarły się różnice między kobiecymi a męskimi rolami płciowymi i że teraz kobieta może egzekwować realizację swoich pragnień seksualnych. Być może Pani partner jest jednym z nich. Dlatego dobrze by było, gdyby przeanalizowała Pani formę, w jakiej komunikuje swojemu mężczyźnie ochotę na seks. Czy nie robi Pani tego, na przykład, za ostro. Źle sformułowane, poniżające czy obśmiewające męskość komunikaty mogą odstraszyć mężczyznę i zadziałać na niego niezwykle odpychająco.

Dla Pani partnera prawdopodobnie już samo odrzucenie Pani propozycji seksu jest niekomfortowe. Może on czuć, że nie spełnia kulturowo wpojonych mu oczekiwań wobec płci męskiej - że nie jest zawsze i wszędzie gotowy odbyć stosunek seksualny - przez co nie czuje się męski. Takie jego poczucie może pogłębiać Państwa problem. Dla jasności tylko dodam, że mężczyzna, wbrew stereotypom, nie zawsze musi mieć ochotę na seks. I ma do tego prawo. Mężczyźni nie są maszynami do seksu.

Bardzo ważne jest w tym wszystkim, by unikania bądź wyartykułowanej przez partnera odmowy współżycia nie odbierała Pani, jako spadku swojej atrakcyjności seksualnej w jego oczach. Myśląc w ten sposób kobieta nic gorszego dla swojej seksualności nie może zrobić. Nie mówię, że takie odczytanie zachowania partnera nie może być prawdziwe, jednak raczej na zupełnie innym, znacznie późniejszym etapie życia.

Pani potrzeby są bardzo ważne i nie powinny być niezaspokojone, bo może się to skończyć, na przykład, zdradą z Pani strony, której (być może) się Pani dopuści chociażby po to, by potwierdzić swoją atrakcyjność. Z góry mówię, że ta metoda nie działa na dłuższą metę.

W związku z tym myślę, że przydałaby się Państwu bardzo szczera rozmowa, w toku której spróbowalibyście znaleźć kompromisowe rozwiązanie problemu, czyli ustalili regularność stosunków seksualnych w taki sposób, by była ona możliwie, jak najbardziej satysfakcjonująca dla obydwu stron. Być może ustalą Państwo inne formy aktywności seksualnej (np. seks oralny), które, obok stosunku seksualnego, będą Panią satysfakcjonować.

Nie pisze Pani czy dla swojego mężczyzny jest również pierwszą partnerką seksualną. Często zdarza się, że stronimy od seksu, bo wiążą się z nim złe (wcześniejsze, nawet z dzieciństwa, a często z okresu dojrzewania, pierwszych kontaktów seksualnych) doświadczenia. O przeszłości seksualnej również powinna Pani porozmawiać ze swoim mężczyzną.

Tak naprawdę powodów unikania seksu przez którąś ze stron jest znacznie więcej. Zaproponowałam jedynie kilka możliwości, bo forma porady nie pozwala na więcej.

Pozdrawiam,

Magdalena Tyrała

ekspert ds. seksuologicznych

Masz problem z seksem? Zapytaj eksperta!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy